Inwestorzy

Obligacje skarbowe ponownie drożeją, a rentowność polskich dziesięciolatek spadła do najniższego poziomu od dwóch lat. Kapitał poszukuje bezpiecznych przystani.
Teoretycznie KNF nie jest instytucją, która może komukolwiek, kto spełnia wymogi formalne, zabronić możliwości przeprowadzania emisji obligacji. W praktyce może jednak ten proces bardzo utrudnić i to właśnie próbuje robić.
Można tylko żałować, że banki nie mogą skupować własnych obligacji podporządkowanych (spółki z grupy też nie). Gdyby było to możliwe, GNB skupiłby własne papiery z rynku poniżej nominału i „dokapitalizowałby się sam”.
Gdy wydawało się, że najważniejszym wydarzeniem kończącego się roku pozostanie default GetBacku, na pierwszy plan wysunęła się „afera KNF”. Niewielu zwróciło uwagę, że jej elementem mógł być także oferowania obligacji podporządkowanych indywidualnym nabywcom, jeśli nie wyłożą oni minimum 400 tys. zł.
Mówiąc o inwestycjach w gospodarce należy wyodrębnić ich trzy rodzaje – stwierdził Piotr Soroczyński w rozmowie z serwisem eNewsroom na którą powołał się portal ceo.com.pl.
Odebranie licencji Polskiemu Domowi Maklerskiemu sprawi, że na rynku pojawi się luka – PDM wyspecjalizował się w organizowaniu emisji obligacji o wartości kilku milionów złotych. Chętni może się znajdą, ale z inwestorami to już inna historia.
Osiągnięcie 3,25 proc. rentowności przez włoskie obligacje w piątek, to zaledwie wyrównanie szczytu z sierpnia i maja br. Uspokojenie nadal jest możliwe, ale nie powinniśmy zapominać, że siedzimy na beczce prochu.
Wydarzenia na globalnych rynkach co najmniej przypomniały, jak złożona jest sytuacja na rynku długu. Skok rentowności amerykańskich i włoskich obligacji nie uszedł uwadze inwestorów z rynków akcji, lecz wciąż nie musi oznaczać nic wielkiego.
Kontrowersje, który wzbudził pomysł fundowania rekompensat inwestorom indywidualnym wprowadzonym w błąd przez oferujących, są niczym wobec przyjętego już przez rząd programu zmonopolizowania ewidencji obligacji.
Problem z funduszem rekompensat dla inwestorów, którzy stracą na obligacjach polega na tym, że jest utopijną próbą uregulowania fragmentu rzeczywistości, w której wszyscy żyjemy i stale jesteśmy – intencjonalnie lub w dobrej wierze – wprowadzani w błąd.
Od momentu wybuchu afery GetBacku inwestorom indywidualnym niewiele potrzeba by podjąć decyzję o wyprzedaży posiadanych w portfelu obligacji korporacyjnych. Najnowszy przykład to papiery Kredyt Inkaso.
Rosnące ceny mieszkań powodują, że rentowność najmu spada. Gdzie zarobisz najwięcej? – stawia pytanie portal Rp.pl
W zdecydowanej większości przypadków sukcesy inwestycyjne wynikają z lat doświadczeń, mnóstwa czasu spędzonego przed ekranem komputera, a także pewnego zestawu niezbędnych cech. Całe szczęście cechy te są osiągalne, jeśli jest się poukładanym i wie, czego chce.
O ile popłoch na Catalyst nie musi być w długim terminie wyznacznikiem nastrojów inwestorskich, to już popularność kolejnych emisji publicznych owszem. Z emisjami wystartowało Echo, a za chwilę zrobi to Orlen. Zadania mają ułatwione.
Zgodnie z zasadą Pareto, 20 proc. akcji przynosi zyski swoim właścicielom nawet podczas spadków na giełdach. Wystarczy tylko umiejętnie dobrać spółki do portfela. Co ciekawe, historia uczy, że nie muszą to być nawet podmioty, które aktualnie wypracowują zyski. Często wystarczy ich obietnica i solidne podstawy gwarantujące, iż zostanie ona zrealizowana w przyszłości. Mogą to być na przykład zyski z wdrożenia PSD2 w ramach Cyfrowej Transformacji.
1
2
3
4
»
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2018 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.