Obligacje

Między Bestem a Kredyt Inkaso trwa kolejna wymiana ciosów, co nie uszło uwadze obligatariuszy, głównie tych drobnych. Default Statimy sprzed kilku dni też nie dodaje windykatorom, tak potrzebnej ostatnimi czasy, wiarygodności.
W ubiegłym roku OFE ograniczyły zaangażowanie w obligacje korporacyjne o 1,5 mld zł. Dodajmy do tego umorzenia w funduszach obligacji korporacyjnych (prawie 4 mld zł w 10 ostatnich miesięcy) i rekordową wartość wykupów w 2019 r.
Jeśli faktycznie emisje dla inwestorów profesjonalnych zostaną wyłączone spod kurateli KNF, dojdzie do profesjonalizacji rynku, z korzyścią dla inwestorów indywidualnych.
Zwrot emitentów obligacji w stronę banków jest korzystny dla obligatariuszy, bo zmniejsza ryzyko ich inwestycji. Natomiast w średnim terminie ogranicza też możliwość zarabiania na obejmowaniu nowych emisji.
W grudniu rentowności obligacji wprowadzonych do notowań jako emisje publiczne adresowane do inwestorów indywidualnych spadły, niekiedy bardzo silnie, choć przy niskich obrotach.
Teoretycznie KNF nie jest instytucją, która może komukolwiek, kto spełnia wymogi formalne, zabronić możliwości przeprowadzania emisji obligacji. W praktyce może jednak ten proces bardzo utrudnić i to właśnie próbuje robić.
Publiczna emisja Kruka zakończyła się pełnym powodzeniem, co może nie jest zaskoczeniem, ale sygnałem dla innych emitentów, że popyt na obligacje korporacyjne wśród inwestorów indywidualnych istnieje i można próbować z niego korzystać.
Można tylko żałować, że banki nie mogą skupować własnych obligacji podporządkowanych (spółki z grupy też nie). Gdyby było to możliwe, GNB skupiłby własne papiery z rynku poniżej nominału i „dokapitalizowałby się sam”.
Gdy wydawało się, że najważniejszym wydarzeniem kończącego się roku pozostanie default GetBacku, na pierwszy plan wysunęła się „afera KNF”. Niewielu zwróciło uwagę, że jej elementem mógł być także oferowania obligacji podporządkowanych indywidualnym nabywcom, jeśli nie wyłożą oni minimum 400 tys. zł.
Odebranie licencji Polskiemu Domowi Maklerskiemu sprawi, że na rynku pojawi się luka – PDM wyspecjalizował się w organizowaniu emisji obligacji o wartości kilku milionów złotych. Chętni może się znajdą, ale z inwestorami to już inna historia.
Poprawa nastrojów na światowych rynkach utrzymuje się od tygodnia, co oczywiście nie przesądza jeszcze o jej trwałości, ale stwarza przynajmniej pozory, że najtrudniejszy moment już minął.
Bank Millennium i PKN Orlen zapowiedziały, że gotowe są rozmawiać o emisjach obligacji, o ile warunki rynkowe okażą się sprzyjające. Atal, który swoją emisję już zamknął, nazwał je trudnymi.
Osiągnięcie 3,25 proc. rentowności przez włoskie obligacje w piątek, to zaledwie wyrównanie szczytu z sierpnia i maja br. Uspokojenie nadal jest możliwe, ale nie powinniśmy zapominać, że siedzimy na beczce prochu.
Wydarzenia na globalnych rynkach co najmniej przypomniały, jak złożona jest sytuacja na rynku długu. Skok rentowności amerykańskich i włoskich obligacji nie uszedł uwadze inwestorów z rynków akcji, lecz wciąż nie musi oznaczać nic wielkiego.
Kontrowersje, który wzbudził pomysł fundowania rekompensat inwestorom indywidualnym wprowadzonym w błąd przez oferujących, są niczym wobec przyjętego już przez rząd programu zmonopolizowania ewidencji obligacji.
1
2
3
4
5
»
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2019 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.