Rynki finansowe w dół po włoskim referendum

Euro spadało rano względem dolara do 20-miesięcznych minimów po przegranym przez premiera Renziego referendum konstytucyjnym we Włoszech. Razem z nim tracił złoty – informuje Money.pl

 

Zamieszanie polityczne w Italii i tak targanej problemami systemu bankowego oraz wysokiego zadłużenia państwa przy oczekiwanej rezygnacji premiera Renziego to zły znak dla Unii. Wszystko jednak się uspokoiło, gdy okazało się, że rząd może przetrwać, tylko ze zmienionym premierem – podaje portal.

 

Notowania euro spadły zaraz po referendum o 1,4 proc. do dolara do poziomu 1,05. Potem jednak w mediach pokazały się spekulacje, że Pier Carlo Padoan, minister gospodarki i finansów w rządzie Matteo Renziego zajmie stanowisko premiera i wszystko nagle zaczęło zawracać – czytamy w informacji.

 

foto2016-12-05a_644_01

 

Po godzinie sytuacja wygląda jakby nic się w niedzielę nie stało. Za euro poszła początkowo wyprzedaż walut mniejszych członków Unii, w tym złotego. Złoty tracił względem dolara nieco więcej niż euro (o 1,1 proc.), dochodząc rano na rynku forex do poziomu 4,27 zł za dolara i kurs wydawało się, że zaatakuje poziomy widziane ostatnio na początku 2002 roku, ale potem wszystko się odwróciło. Razem z euro złoty spadał względem szwajcarskiego franka nawet o 0,6 proc. i funta o 0,8 proc. Przez chwilę dla frankowiczów było nawet najgorzej od czasu krachu w styczniu 2015 r., gdy bank centralny Szwajcarii przestał bronić sztywnego kursu względem euro. Potem wszystko jednak wróciło do stanu z piątku – podaje portal.

 

 

W kontekście walutowym nie można zapominać o planowanej na czwartek decyzji Europejskiego Banku Centralnego. Plotki mówiły o wydłużeniu dodruku euro, czyli tzw. skupu aktywów o pół roku. Jednak po referendum sprawa może być problematyczna, tym bardziej że wzrosły światowe oczekiwania inflacyjne po wzrostach cen ropy, reagującej na cięcia produkcji przez OPEC. Ultra luźna polityka pieniężna może być zagrożeniem przy powrocie inflacji, bo może tylko nakręcić wzrost cen. Na przegraną Renziego źle zareagowały giełdy akcji w Azji. W dół poszły notowania w Japonii (Nikkei225-09 proc.) i w Chinach (Shanghai Composite -1,5 proc.). Spadły jednocześnie rentowności obligacji krajów z drugiej półkuli: Australii i Korei o 0,07 punktu procentowego, a Japonii o 0,01 punktu procentowego. To wskazuje, że kapitał wybiera bezpieczniejsze papiery dłużne, zamiast ryzykownych akcji – komentuje Money.pl



Giełdy w Europie, po informacji o tym, że Renzi po prostu najprawdopodobniej będzie miał następcę i niewykluczone, że nie dojdzie do nowych wyborów, zaczęły rosnąć po słabym początku. Półtorej godziny od startu sesji najważniejsze indeksy w strefie euro zyskują od 1,3 do 1,6 proc. – podsumowuje w zakończeniu Money.pl (jmk)

 

 

Źródło i czytaj więcej: Money.pl

 

 

Oceń artykuł:
zobacz ranking »
49%
51%
Autor
Zaloguj się i komentuj pod swoim nickiem, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Treść
Obrazek
Podaj kod
 
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2017 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.