Ministerstwo Finansów podsumowało rok 2016

Gigantyczny grudniowy deficyt budżetowy, rekordowy deficyt całoroczny, a grudniowe wpływy z VAT spadają o połowę - wczoraj Ministerstwo Finansów zaskoczyło niepokojącymi danymi o zeszłorocznym budżecie - informuje Bankier.pl

 

To miał być jeden z najlepszych budżetów państwa  od wielu lat. Miniony rok budżetowy zaczął się zaskakująco dobrze. W styczniu budżet państwa miał większe wpływy niż wydatki. Oznaczało to, że pierwszy miesiąc zeszłego roku Ministerstwo Finansów zamykało z nadwyżką budżetową sięgającą prawie 2 mld zł.  

 

Sytuacja w kolejnych miesiącach również cieszyła. Tempo powiększania się dziury budżetowej było bardzo wolne w porównaniu do poprzedniego roku. Na koniec sierpnia deficyt wyniósł około 15 mld zł, czyli nieco ponad jedną czwartą planu na cały rok. Na koniec listopada było to już 27,5 mld zł. Chociaż to wysoka kwota, to i tak była to tylko połowa planowanego na cały rok deficytu – podaje portal.

 

Do pełnego obrazu brakowało już tylko danych dotyczących ostatniego miesiąca - grudnia. Wydawało się, że nic znaczącego w budżecie się nie wydarzy. Jednak wczorajszy komunikat Ministerstwa Finansów mocno zaskoczył i istotnie zmienił cały obraz zeszłorocznego wykonania budżetu. 

 

Wydatki budżetowe w grudniu zeszłego roku wyniosły rekordowe 38,8 mld zł. Wpływy tylko 20,1 mld zł. Oznaczało to gigantyczny miesięczny deficyt w wysokości 18,7 mld zł. Dotychczas największy jednomiesięczny deficyt odnotowano w lutym 2013 roku i wyniósł on 13,2 mld zł. Tymczasem w 2016 roku, w jeden miesiąc, dziura budżetowa skoczyła o tyle, o ile łącznie urosła przez pierwsze dziewięć miesięcy zeszłego roku – czytamy w informacji.

 

 foto2017-02-01c_646

 

Opracowanie własne Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów (Rafał Mundry / Bankier.pl)



Oznaczało to wzrost deficytu budżetowego z 27,5 mld zł w listopadzie, do 46,3 mld zł na koniec 2016 roku. Kwota ta tym bardziej zaskoczyła, że był to najwyższy deficyt roczny w obecnym stuleciu. Należy jednak zaznaczyć, że było to jednak wciąż poniżej maksymalnej możliwej wartości. Ustawa budżetowa na miniony rok zakładała maksymalny możliwy deficyt rzędu 54,7 mld zł. Deficyt zrealizowany okazał się zatem niższy o 8,4 mld zł od tej kwoty – konstatuje Bankier.pl

 

foto2017-02-01b_644 

Opracowanie własne Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów (Rafał Mundry / Bankier.pl)

Dramatyczny spadek VAT w grudniu

Przez jedenaście miesięcy Ministerstwo Finansów chwaliło się coraz większymi wpływami podatkowymi, a szczególnie podatku od towarów i usług. Na koniec listopada 2016 r. do budżetu państwa z tytułu podatku VAT wpłynęło o 8,4 mld zł więcej niż w roku poprzednim w tym samym czasie. Wpływy z tytułu podatku od towarów i usług wniosły zatem po jedenastu miesiącach do budżetu 121,5 mld zł i były o 8,7% wyższe niż w roku poprzednim – podaje portal.

 

Szerokie zmiany legislacyjne w minionym roku mające uszczelnić system podatkowy, zwłaszcza w zakresie obrotu paliwami, sugerowały, że wpływy do państwowej kasy na koniec roku będą imponujące. Wczorajszy komunikat Ministerstwa Finansów negatywnie zaskoczył także pod względem wpływów z tytułu podatku VAT. W grudniu zeszłego roku budżet państwa został zasilony z tytułu tego podatku jedynie o 5,1 mld zł. To spadek o 49% w porównaniu do grudniu poprzedniego roku. To najniższe miesięczne wpływy z podatku VAT, jakie odnotowano od 2008 roku – czytamy w informacji.

 

 foto2017-02-01a_693

Opracowanie własne Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów (Rafał Mundry / Bankier.pl)

 

 

Wpływy z VAT w całym 2016 roku wyniosły 126,6 mld zł i były wyższe niż w rok wcześniej o 2,8%. To wzrost zaledwie o 3,5 mld zł, co jest sporym zaskoczeniem. Ustawa budżetowa na 2016 rok zakładała 130,1 mld zł dochodów z VAT. Oznaczać to może, że walka z wyłudzeniami VAT jest trudniejsza, niż zakładał to na początku roku rząd – sugeruje portal. 

 

Coraz większe zwroty podatków

Wzrost wpływów podatku  VAT tylko o 2,8% jest tym bardziej zaskakujący na tle rocznych dynamik spożycia gospodarstw domowych oraz sprzedaży detalicznej. W minionym roku wzrosły one  odpowiednio o 3,6% oraz o 6,1%. Oznaczałoby to, że wzrost spożycia oraz wzrost sprzedaży nie przekłada się w takim samym stopniu na wzrost wpływów z podatku VAT do budżetu państwa – analizuje Bankier.pl

 

Warto wyjaśnić, że porównując sprzedaż detaliczną z wpływami z podatku VAT, powinno się wziąć pod uwagę sprzedaż z miesiąca poprzedniego, tj. z listopada. Dlaczego? Otóż płatnicy podatku odprowadzają podatek VAT do urzędu skarbowego dopiero w kolejnym miesiącu. Zatem VAT, który zasilił budżet państwa w grudniu, pochodzi od transakcji wykonanych w listopadzie. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, sprzedaż detaliczna w listopadzie 2016 roku wzrosła o 7,4%. Oznacza to, że różnica dynamik pomiędzy sprzedażą detaliczną a wpływami z podatku VAT jest jeszcze większa.

 

Ministerstwo Finansów wyjaśniło wczoraj, że "dochody z VAT w grudniu 2015 r. jak i styczniu 2016 r. determinowane były m.in. wyjątkowo wysokimi obrotami, które związane były z koniecznością finalizowania projektów realizowanych w ramach programów finansowanych z poprzedniej perspektywy budżetowej Unii Europejskiej". Wyjaśnienia te mogą odpowiadać tylko częściowo za tak duży spadek wpływów z podatku VAT w grudniu 2016. Owszem, w grudniu 2015 roku budżet państwa został zasilony kwotą VAT ponad 10 mld zł i było to o 25% więcej niż w roku poprzednim, ale w latach 2012-2014 wpływy z podatku od towarów i usług w grudniu były znacznie wyższe niż ostatnie dane mówiące o 5,1 mld zł. Było to odpowiednio: 2012 - 9 mld zł, 2013 - 8,2 mld zł, 2014 - 8 mld zł.

 

Wydaje się zatem, czytamy w informacji, że tak małe wpływy z daniny od sprzedaży towarów i usług w ostatnim miesiącu minionego roku spowodowane są większą skalą zwrotów - o czym informuje Ministerstwo Finansów w dalszej części komunikatu. 

 

Deficyt na sterydach

Zgodnie z ustawą budżetową deficyt budżetowy w 2016 roku powinien wynieść 54,7 mld zł. Z jednej strony można chwalić tak wykonany budżet, gdyż deficyt nie przekroczył 84,6% planu na cały rok i wyniósł tylko 46,3 mld zł. 

 

Z drugiej strony nie powinno się zapominać o wpływach jednorazowych, które znacząco obniżyły deficyt w minionym roku. Dzięki wpłacie zysku przez Narodowy Bank Polski w kwocie 7,8 mld zł oraz wpłatom za częstotliwość LTE w kwocie 9,2 mld zł deficyt był niższy o 17 mld zł. Gdyby nie te wpływy jednorazowe, deficyt wyniósłby 63,3 mld zł, znacznie przekraczając założenia ustawy budżetowej.  

foto2017-02-01_642 

Opracowanie własne Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów (Rafał Mundry / Bankier.pl)

 

Warto rozważyć kolejny scenariusz. W minionym roku wprowadzony został program "Rodzina 500 plus". Koszt od kwietnia do końca grudnia z budżetu państwa wyniósł 17,6 mld zł. Gdyby większość parlamentarna nie wprowadziła świadczeń 500+, deficyt budżetowy byłby najniższy od 2011 roku i wyniósłby 28,7 mld zł. 

Ustawa budżetowa na obecny rok przewiduje dochody budżetu w wysokości 325 mld zł, w tym 143,5 mld zł wpływów z podatku VAT. W 2016 r. wpływy z tytułu daniny od towarów i usług wzrosły o 3,5 mld zł do kwoty 126,6 mld zł. By spełnione zostały tegoroczne założenia budżetowe dotyczące wpływów z podatku VAT, wpływy te musiałby wzrosnąć o 16,9 mld zł. Dziś wydaje się to bardzo trudne. Może to również oznaczać, że maksymalny planowany na ten rok deficyt w wysokości 59,3 mld zł, bez dodatkowych wpływów jednorazowych jak w roku poprzednim,  może zostać w tym roku zrealizowany bez większego problemu – podsumowuje Bankier.pl (jmk)

 

Źródło i czytaj więcej: Bankier.pl

 

Oceń artykuł:
zobacz ranking »
49%
51%
Autor
Zaloguj się i komentuj pod swoim nickiem, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Treść
Obrazek
Podaj kod
 
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2017 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.