Cena ropy nieprzerwanie rośnie

Tak drogiej ropy naftowej nie było od grudnia 2014 roku. Wtedy, kilka miesięcy wcześniej, kosztowała nawet 100 dolarów za baryłkę – informuje Money.pl.

 

Gdyby teraz sytuacja się powtórzyła, oznaczałoby to wzrost ceny litra benzyny o nawet 80 groszy. Grozi nam taki scenariusz? Eksperci uspokajają - to jeszcze nie ten czas.

To już czwarty tydzień z rzędu, gdy ceny ropy na giełdzie w USA idą w górę. Tylko od ubiegłego piątku baryłka surowca podrożała o ponad 3 dolary. W czwartek w szczytowym momencie kosztowała nawet 64,70 dolarów. Ostatni raz była równie droga pod koniec 2014 roku – podaje portal.


 

Patrząc na wykres notowań ropy, wydaje się, że przy utrzymaniu obecnej tendencji jest otwarta droga do powrotu w okolice 100 dolarów za baryłkę. W 2014 roku na spadek ze 100 dolarów do obecnych poziomów wystarczyły 4 miesiące.

Taki scenariusz miałby fatalne konsekwencje m.in. dla kierowców. Choć ostatnie umocnienie złotówki i osłabienie dolara powodowało, że podwyżki na stacjach paliw w związku z rosnącą ceną ropy nie były aż tak odczuwalne, powrót notowań surowca w okolice 100 dolarów nie mógłby zostać niezauważony.

- Gdyby zamiast 65 dolarów ropa na giełdzie w USA kosztowała 100 dolarów, zapewne mielibyśmy powtórkę z 2014 roku i powrót benzyny w okolice cenowe z tamtego czasu - wskazuje Grzegorz Maziak, ekspert e-petrol.pl.

Trzy lata temu, gdy ropa chodziła po 100 dolarów za baryłkę, tankowanie litra benzyny kosztowało średnio 5,30-5,50 zł. To o 60-80 groszy więcej. Z danych e-petrol.pl wynika, że w tym tygodniu za litr płacono średnio 4,71 zł. – podaje portal

 

 

 

Ostatnie notowania ropy mogą martwić kierowców, ale eksperci uspokajają - powrót ceny surowca w okolice 100 dolarów na razie nie wchodzi w grę – czytamy w informacji.

- To zupełnie skrajny scenariusz, którego na ten rok na pewno nikt nie bierze pod uwagę. Mogłoby do tego dojść w przypadku zaostrzenia konfliktu między Arabią Saudyjską i Iranem, którzy są głównymi rozgrywającymi na rynku. Trudno jednak mówić o takich czarnych scenariuszach - komentuje Grzegorz Maziak.

Ekspert wskazuje, że fundamentalnie 100 dolarów jest teraz nierealne. Nie przewiduje nawet dalszych spektakularnych zwyżek notowań. Nie wyklucza nawet, że po ostatnim rajdzie może przyjść czas na skorygowanie cen – podsumowuje Money.pl.  (jmk)

 

Źródło i czytaj więcej: Money.pl

Oceń artykuł:
zobacz ranking »
52%
48%
Autor
Zaloguj się i komentuj pod swoim nickiem, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Treść
Obrazek
Podaj kod
 
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2018 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.