Zakaźny wirus wrócił

W województwie warmińsko-mazurskim są już trzy ogniska odry. Do chorujących do tej pory Ukraińców zaczynają dołączać Polacy. Szef wojewódzkiego sanepidu obawia się, że na tym się nie skończy – informuje Onet.pl.

 

Zanim w latach 60. XX wieku zaczęto w Polsce wprowadzać pierwsze szczepionki przeciwko odrze, zdarzało się, że w ciągu sezonu epidemiologicznego chorowało na nią nawet 200 tys. osób, z których umierało kilkaset, a tysiące miały poważne powikłania. Wśród nich bywało zapalenie mózgu, płuc, rogówki i mięśnia sercowego – podano w informacji.


Szczepienia, które na dobre rozpowszechniono w latach 80., pozwoliły niemal całkowicie wyeliminować tę chorobę z Polski. Zaszczepieni stworzyli swego rodzaju parasol ochronny, dzięki czemu wirus nie dociera do tych, którzy z powodu wieku lub stanu zdrowia nie zostali poddani szczepieniu. Dzięki temu rocznie w kraju na chorobę zapada tylko kilkadziesiąt osób.

- Z naszych informacji wynika, że na Ukrainie panuje obecnie spora epidemia odry - mówił Onetowi Janusz Dzisko, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie. - Z tego powodu zaczęliśmy rozmawiać z przedsiębiorcami, którzy zatrudniają obcokrajowców z państw, gdzie odra występuje powszechnie. Sugerujemy im rozważenie szczepień tych pracowników, którzy ich jeszcze nie przeszli. Sami natomiast szczepimy wszystkie osoby, które miały kontakt z chorymi. W trzech wykrytych jak dotąd ogniskach zaszczepiliśmy już ponad 800 osób.


Pracodawcy są bardzo zainteresowani szczepieniami i możliwe, że dzięki tym działaniom sanepidu uda się wyhamować rozprzestrzenianie się choroby. W Olsztynku i Ostródzie zachorowało na nią kilkanaście osób. Janusz Dzisko obawia się jednak, że to jeszcze nie koniec – czytamy dalej.


Osoby chorujące na odrę powinny zgłaszać się do lekarzy pierwszego kontaktu, którzy potem konsultują dany przypadek i przeważnie następnie kierują pacjenta na oddział zakaźny. Odra na początku przypomina grypę - występują kaszel, katar i wysoka gorączka. Dopiero później pojawiają się białe przebarwienia na wewnętrznej stronie policzków, a po kilku-kilkunastu dniach wysypka, która przeważnie najpierw obejmuje twarz. Wirus bardzo łatwo się rozprzestrzenia. Zakaźność szacuje się na 95 proc.


- Problem odry dotyczy przede wszystkim małych dzieci przed szczepieniami, osób po transplantacjach, nieszczepionych i osób starszych, których układ immunologiczny nie jest do końca sprawny. U nich powikłania występują najczęściej - zwraca uwagę szef regionalnego sanepidu. - Obecny stan z pewnością niepokoi. Boję się, że może dojść do tzw. epidemii wyrównawczej, która dotknęłaby osoby, które nie zostały zaszczepione – czytamy w podsumowaniu. (jmk)

 

Źródło i czytaj więcej: Onet.pl

Oceń artykuł:
zobacz ranking »
51%
49%
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2018 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.