Polska urzędnicza. Jest, a jakoby jego nie było

Zawisza urodził się w domu bez asysty położnej i lekarza. Rodzice mają problem z zarejestrowaniem go w urzędzie stanu cywilnego ponieważ nie wystawiono świadectwa urodzenia. To na jego podstawie nadaje się PESEL – podaje Onet.pl.

 

Chłopiec ma już trzy miesiące, ale w dalszym ciągu nie udało się zajerestrować go w USC. Oficjalnie dziecko nie istnieje. To znaczy, że matka nie może pójść na urlop macierzyński, MOPS nie przyzna zasiłku, rodzina nie otrzyma świadczenia 500+. A ta pomoc jest bardzo potrzebna, bo Zawisza jest piątym dzieckiem. Ministerstwo Zdrowia, NFZ, USC i szpital nie byli w stanie udzielić rodzicom pomocy. Rodzina zwróciła się o pomoc do fundacji "Rodzić po ludzku", ale nie otrzymała odpowiedzi – czytamy w informacji.


Polskie prawo nie przewidziało takiej sytuacji. Bez świadectwa urodzenia urzędnicy nie chcą zarejestrować dziecka i nadać mu PESELU. A bez PESELU dziecko oficjalnie nie istnieje. Wszyscy mają związane ręce. Zrozpaczony ojciec poprosił o interwencję Polskie Radio Trójkę – podał portal.

 

Prawniczka Eliza Kuna w rozmowie z Polskim Radiem przyznała, że porody domowe w naszym kraju są jak najbardziej możliwe, jednak zawsze odbywają się w asyście lekarza lub położnej. To oni wystawiają wówczas dokument na podstawie którego można zarejestrować dziecko w urzędzie. Specjalistka przypomina jednak, że zdarzają się przecież porody nieplanowane w taksówkach czy pociągach i nie ma problemów z zarejestrowaniem takich dzieci i nadaniem im numeru PESEL. Jest zdziwiona postawą urzędników.


Matka chłopca nie wie, co powinna zrobić w takiej sytuacji. Urodziła dziecko ale bez potwierdzającego to dokumentu nie może go nigdzie zgłosić ani zarejestrować. Szpital stwierdził, że nie musi wystawiać karty urodzenia. Przychodnia odpowiedziała, że wręcz nie może tego zrobić – czytamy dalej.


Przy próbie zgłoszenia syna do urzędu stanu cywilnego przez internet ojciec spotkał się z odmową. Pracownica stwierdziła, że nie może zarejestrować dziecka bez karty urodzenia od podmiotu leczniczego. Uznała, że informacje od rodziców nie są wystarczające ani wiarygodne i takie zgłoszenie w ogóle się nie liczy – podaje portal.


Dopiero po wielu wizytach i pismach szpital na podstawie dokumentacji medycznej z ciąży zgodził się w końcu wystawić kartę urodzenia. Ale na tym kłopoty rodziny się nie skończyły, ponieważ placówka utworzyła dokument, ale z błędami. W efekcie czego urząd stanu cywilnego znowu odmówił wydania aktu urodzenia dziecka. Według prawniczki Elizy Kuny sytuacja jest już dość prosta i wystarczy aby szpital dokonał korekty. Ten jednak powołując się na przepisy postępowania administracyjnego odmówił argumentując, że urząd stanu sam może sprostować błędny dokument. Aktualnie trwa więc rozstrzyganie sporu kompetencyjnego pomiędzy szpitalem a urzędem. Sprawa może się przeciągać, a mały Zawisza nadal nie ma PESELU w związku z czym jego rodzina jest pozbawiona pomocy i praw przysługujących im w związku z narodzinami dziecka – zauważa portal .  (jmk)

 

Źródło i czytaj więcej: Onet.pl

Oceń artykuł:
zobacz ranking »
54%
46%
Autor
Zaloguj się i komentuj pod swoim nickiem, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Treść
Obrazek
Podaj kod
 
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2019 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.