"Byłem śledzony i fotografowany" - prezes GPW opowiada o nieczystej grze, która ma go skompromitować

W ostatnich tygodniach preparowane były nieprawdziwe donosy i informacje, które miały skompromitować prezesa GPW - twierdzi w wywiadzie dla Money.pl sam zainteresowany - Adam Maciejewski. - "Mam dowody na to, że byłem śledzony i fotografowany" - przyznaje.

 

- "W ostatnich miesiącach mieliśmy do czynienia z przeciekami informacji, rozsiewaniem szkodliwych plotek, a ja osobiście, a także cały zarząd giełdy, zmagaliśmy się z potężną kampanią wprowadzania do obiegu prywatnego i medialnego nieprawdziwych informacji, które miały osłabić naszą pozycję i odsunąć od kierowania GPW" - mówi prezes Maciejewski.


Opowiada również, że wcześniej miał do czynienia z negatywnym marketingiem szeptanym wśród uczestników rynku, a później "rozpoczęto prawdziwą wojnę, także medialną, z wykorzystaniem najpaskudniejszych metod".


- "Przeciwko zarządowi GPW preparowane były w ostatnich tygodniach nieprawdziwe donosy i informacje, które miały między innymi skompromitować mnie jako prezesa GPW, a także osobiście. Mam dowody na to, że byłem śledzony i fotografowany. Nie może być akceptacji tego typu metod. To będzie musiało zostać do końca wyjaśnione. Ktoś to przecież wymyślił, ktoś zlecił, ktoś wykonał i ktoś rozesłał po urzędach państwowych i mediach" - mówi Adam Maciejewski.


Prezes nie zdradza, kto za tymi działaniami stoi, ale mówi o motywacji. "Nasze działania przez ostanie półtora roku, choć dobre dla jakości rynku i dla GPW jako spółki, nie spodobały się wielu ludziom." Ma nadzieję, że szybko wyjaśni się, kto jest zleceniodawcą, bo "zarząd kluczowej w kraju instytucji finansowej został zaatakowany w nieczysty sposób, co nie powinno się zdarzyć. A jest to szczególnie niebezpieczne w momencie, gdy prowadzi ważne rozmowy z partnerem zagranicznym."


Tym partnerem zagranicznym jest giełda wiedeńska. "Tego typu kampania ma negatywny wpływ na rozmowy, jak i na inne projekty GPW. Osłabia naszą pozycję i obniża wiarygodność. Już zaczęto mówić o ukrainizacji metod stosowanych na polskim rynku kapitałowym" - mówi Maciejewski. Jednocześnie wyklucza, że gra ta toczy się o to, kto zostanie - albo nie zostanie - wybrany prezesem giełdy na kolejną kadencję.


- "To byłoby zbyt banalne i nie podzielam tego poglądu. Widzę dużo więcej, ale pozostawię to bez komentarza" - mówi.

 

źródło:Money.pl

Tagi:
Oceń artykuł:
zobacz ranking »
63%
37%
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2017 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.