Zmiana władzy i perspektyw

Pięcioletni IRS wycenia WIBOR tak, jakby jego średni poziom miał się nie zmienić do 2021 roku. To efekt zmiany władzy w Sejmie i oczekiwanej w NBP.

 

Może wynik wyborów parlamentarnych nie był szczególnie zaskakujący, ale jednak odcisnął piętno na rynku kapitałowym. Rynek akcji miał mnóstwo czasu na dyskontowanie zmiany w Sejmie, ale inwestorzy na rynku terminowym z pewnym opóźnieniem przyjęli do wiadomości, że polityka pieniężna może stać się jednym z narzędzi nowej władzy służącym do kontrolowania gospodarki. Zobaczymy jakie będą efekty tych posunięć (jeśli do nich dojdzie), na razie rynek przyjął do wiadomości, że w najbliższej przyszłości czeka nas obniżka stóp procentowych. Miałoby do niej dojść mniej więcej za pół roku, a w ciągu trzech miesięcy możliwa byłaby jeszcze jedna obniżka (ta nie jest jednak dyskontowana w całości) – wskazują na to notowania kontraktów FRA oddalone o 40 bps od obecnego poziomu WIBOR. Rynek kontraktów IRS obstawia z kolei, że obniżone stopy WIBOR utrzymają się przez trzy lata, by po pięciu wrócić do obecnego poziomu. Czyli ponownie – przynajmniej w krótkim okresie powody do zadowolenia (na razie z samych pespektyw zmiany WIBOR) mają posiadacze kredytów o zmiennym oprocentowaniu i obligacji o stałym kuponie. Odwrotny układ oznaczać może niższe przychody z odsetek i niezmienioną wysokość rat.

 

Zmiana nastawienia na rynku terminowym nie jest jedyną, jaką mogą przynieść najbliższe tygodnie. Inwestorzy – zwłaszcza instytucjonalni – mogą niepewni przyszłych rozwiązań legislacyjnych ograniczać nowe inwestycje. Nic tak nie ogranicza apetytu jak niepewność, zwłaszcza dotycząca prawa. Po drugiej stronie zmienia się natomiast niewiele – emitenci obligacji potrzebują pieniędzy na inwestycje, rozwój czy kapitał obrotowy obojętnie od tego, kto stoi u steru władzy. By zarabiać pieniądz musi być w ruchu. Emitenci o najlepszej reputacji mogą nawet nie zauważyć zmniejszonego popytu. Dlatego można przyjąć, że Kruk w cuglach uplasuje kolejną emisję wartą 100 mln zł, a zakłady można przyjmować tylko o to, czy uda mu się ograniczyć marżę poniżej 3,0 pkt proc.

 

Nieco inaczej wygląda sprawa z detalicznymi inwestorami. Lokaty może nie są efektywne, ale za to – w obecnej sytuacji – pewne. A znajdzie się sporo powodów by stronić od ryzyka – w listopadzie aż pięciu emitentów nie wykupi w terminie obligacji, które były lub nadal są notowane na Catalyst. Pod tym względem to najczarniejszy miesiąc (wcześniej niesławnym rekordem okrył się kwiecień 2014 r., gdy papierów nie wykupiły cztery firmy). Dlatego inwestorzy mogą nie być skłonni do nowych inwestycji w obligacje firm, lub po prostu je ograniczać.

 

Mimo takich perspektyw, śmiałków nie zabraknie. Od czwartku zapisy w ramach publicznej oferty zbiera Nickel Development. Oferta poznańskiego dewelopera wygląda interesująco na tle innych publicznych emisji deweloperów z tego roku. A w kolejnych tygodniach można spodziewać się kolejnych emisji publicznych, oraz – jak zwykle o tej porze roku – całej chmary oferty prywatnych. Rok temu pozytywnej odpowiedzi popytu można było być pewnym, w tym roku trzeba ją dopiero wybadać.

Emil Szweda, Obligacje.pl 


Oceń artykuł:
zobacz ranking »
51%
49%
Autor
Zaloguj się i komentuj pod swoim nickiem, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Treść
Obrazek
Podaj kod
 
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2017 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.