Porozumienia (zmowy) cenowe mogą kosztować firmy 10% przychodu!

Przedsiębiorcy powinni mieć się na bacznościnie trzeba podpisywać nawet skrawka papieru aby stać się uczestnikiem zmowy cenowej. To jeden z surowiej karanych wybryków. Udział w zmowie może kosztować nawet 10% przychodu przedsiębiorstwa. Jak odróżnić zwykłe porozumienia między przedsiębiorcami od zagrożonych sankcjami zmów? Sprawdź czy nie jesteś na bakier z prawem.

 

Podpisywanie umów, negocjowanie kontraktów to codzienność wielu przedsiębiorców. Nie wszystkie chwyty jednak dozwolone. Prawo (a dokładniej ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów) zabrania zawierania porozumień, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku. Do zaistnienia nielegalnego porozumienia wystarczy zmowa dwóch podmiotów gospodarczych. Niczego nie podpisywałeś? Nie ma to znaczenia. Dlaczego?


Słowa, które prowadzą na manowce


Warto podkreślić, że w myśl antymonopolowych przepisów nie ma znaczenia jaką formę przyjęły zabronione porozumienia tj. czy podpisano jakieś dokumenty, wymieniono między sobą maile, a może tylko ustalono coś na biznesowym spotkaniuwskazuje mecenas Helena Fic z Fic, Syryca Kancelarii Radców Prawnych Sp. P.Dodać należy też, że w świetle ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów nie jest istotne, czy faktycznie doszło do ograniczenia rynkowej konkurencji. Wystarczającą przesłanką do wszczęcia postępowania jest sam fakt zawarcia porozumienia, którego celem było takie ograniczeniepodkreśla H. Fic. Jak wyglądają takie zakazane porozumienia? Zwykle chodzi o tzw. zmowy cenowe, czyli ustalanie między przedsiębiorcami (bezpośrednio lub pośrednio) cen produktów. Przykład takiego porozumienia prezentuje w swych raportach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentówna powstały w 2005 roku poznański kartel taksówkarski nałożono prawie 100 tys kary. Dlaczego? Przedstawiciele kilku korporacji ustalili między sobą podniesienie stawki opłaty początkowej za przejazd do jednolitego poziomu 5 zł. UOKiK uznał, że taksówkarze bezprawnie zrezygnowali z konkurowania między sobą, co w efekcie pozbawiło klientów rzeczywistego wyboru.

 

Naśladownictwo tak, ustalanie nie


Ustalanie cen to tylko jedno z przewinień, ich katalog jest wciąż otwarty. Zabronione jest m.in. zawieranie porozumień, które podzielają rynki zbytu bądź zakupu, czy ograniczają dostęp do rynku lub eliminują z niego podmioty nieobjęte porozumieniem. Niedopuszczalne jest też uzgadnianie przez przedsiębiorców przystępujących do przetargu warunków składanych ofert, w szczególności zakresu prac lub ceny. Wszystko to, co ograniczałoby w jakiś sposób konkurencyjność, powinno zapalić w głowie przedsiębiorcy czerwoną lampkę. Inne, zgodne z prawem aktywności, dopuszczalne. Przedsiębiorcy mogą np. prowadzić tzw. naśladowanie cen konkurencji. Przedsiębiorcy często monitorują ceny konkurencji i na ich podstawie ustalają własneto częsta i dozwolona praktyka. Surowo karane jest zatem uzgadnianie cen, a nie ich zwykłe naśladownictwo.

 

źródło:creandi.pl

 

 

Oceń artykuł:
zobacz ranking »
54%
46%
Autor
Zaloguj się i komentuj pod swoim nickiem, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Treść
Obrazek
Podaj kod
 
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2017 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.