Unijne standardy dla zakładów przetwarzania zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny Czy UE wyręczy Ministerstwo Środowiska?

Wprowadzenie jednolitych standardów dla przetwarzania zużytego sprzętu elektrycznego i elektrycznego (ZSEE) na poziomie UE – to jeden z postulatów dyskutowanych w Brukseli przez unijnych urzędników i przedstawicieli największych europejskich przetwórców elektroodpadów. Ich brak powoduje negatywne skutki dla środowiska naturalnego i hamuje inwestycje w branży. Polscy przedsiębiorcy od lat apelują do Ministra Środowiska o wydanie rozporządzenia wprowadzającego standardy na rynku polskim. Na razie bezskutecznie.

 

Podczas ostatniego zebrania Forum WEEE (ang. Waste of Electrical and Electronic Equipment) w Brukseli, członkowie organizacji, zrzeszającej największe europejskie firmy i organizacje z branży zbierania i przetwarzania zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego dyskutowali na temat problemów rynku ZSEE i możliwości ich rozwiązania. Według danych tej organizacji, nawet 2/3 zużytego sprzętu w Europie jest zbierane i przetwarzane w sposób nieprawidłowy, skutkujący negatywnym wpływem na środowisko naturalne. Przewodniczący Forum WEEE Jan Vlak podkreślił, że aby wyeliminować ten problem i stworzyć prawdziwie równe szanse w Europie, należy wprowadzić jednolite standardy na poziomie unijnym.


Mark Demesmaeker, belgijski Poseł do Parlamentu Europejskiego odpowiedzialny za wdrażanie gospodarki o obiegu zamkniętym w Europie, zgodził się ze stanowiskiem przewodniczącego Vlaka i dodał, że nadszedł czas na akt wykonawczy w sprawie wiążących standardów w kwestii ZSEE. To wezwanie do działania w stosunku do Komisji Europejskiej, zgodnie z art. 8 ust. 8 Dyrektywy 2012/19/UE. Zdaniem europosła, wprowadzenie jednolitych standardów, poza kwestiami środowiskowymi da także impuls proinwestycyjny w postaci zwiększenia zainteresowania prywatnego kapitału inwestycjami na rynku odzysku i recyklingu.


Powyższa zapowiedź powinna być wyraźnym sygnałem dla Ministerstwa Środowiska do określenia takich standardów. Na powyższą sytuację uwagę zwróciła także Najwyższa Izba Kontroli, która w raporcie z czerwca 2017 roku stwierdza, że polski system zbiórki i przetwarzania zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego funkcjonuje nieprawidłowo i wymaga naprawy. „Podmioty zaangażowane w system gospodarowania zużytym sprzętem, w tym m.in. zajmujące się jego zbieraniem i przetwarzaniem, nie przestrzegają przepisów w zakresie swojej działalności. Brakuje standardów przetwarzania elektroodpadów (…). Częsta wymiana sprzętu elektrycznego i elektronicznego powoduje znaczny wzrost strumienia elektroodpadów, które ze względu na zawartość wielu niebezpiecznych substancji, stanowią ogromne zagrożenie dla środowiska naturalnego oraz dla zdrowia i życia ludzi. Stan techniczny większości polskich zakładów przetwarzania zdecydowanie odbiega od standardów podobnych podmiotów działających w innych krajach Unii Europejskiej. Wiele zakładów przetwarzania opiera swoją działalność na ręcznym demontażu zużytego sprzętu, do którego wykorzystuje narzędzia ręczne oraz elektronarzędzia”.” – czytamy w raporcie.


W efekcie niebezpieczne substancje chemiczne, zawarte w zużytych lodówkach, świetlówkach czy telewizorach, muszą być wychwytywane i utylizowane inaczej trafiają do atmosfery, gleby i wody. Efektem braku standardów są także częste pożary na składowiskach i w zakładach przetwarzających elektroodpady.


W 2015 roku Ustawa o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym wprowadziła obowiązek przeprowadzenia corocznego audytu zarówno dla organizacji odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego jak i dla prowadzącego zakład przetwarzania takiego sprzętu. Dodatkowo na mocy rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 16 grudnia 2016 zostały wprowadzone ogólne zasady prowadzenia ww. audytu. Niestety, ani w przepisach ustawy, ani w rozporządzeniu nie można odnaleźć szczegółowych kryteriów, na podstawie których można by przeprowadzać takie audyty w sposób ustandaryzowany i jednolity dla całego kraju oraz wszystkich weryfikatorów.


W tym momencie audyt przeprowadzony w zakładzie przetwarzania, zgodnie z obowiązującymi przepisami, opiera się głównie na sprawdzeniu decyzji środowiskowych (pozwoleń na gospodarowanie danym rodzajem odpadów) oraz ich zgodności ze stanem faktycznym. Zdarzają się decyzje umożliwiające gospodarowanie wieloma rodzajami odpadów, a po sprawdzeniu możliwości technicznych zakładu okazuje się, że na terenie znajduje się tylko prymitywna instalacja pozwalająca jedynie na rozdrabnianie odpadów. Brak standardów powoduje, że zarówno urzędy wydające pozwolenia, jak i sami audytorzy są pozbawieni jasnych kryteriów, według których mogliby ocenić poprawność prowadzonego procesu przetwarzania zużytego sprzętu. Stoi to w sprzeczności z samym zakresem audytu, który zgodnie § 7 pkt 7 rozporządzenia z 2016 r. obejmuje m.in. „zgodność prowadzonego procesu przetwarzania z obowiązującymi standardami w zakresie przetwarzania zużytego sprzętu określonych przepisami prawa krajowego i Unii Europejskiej”.


Stąd w Polsce na tym samy rynku działają nowoczesne zakłady spełniające najwyższe standardy światowe, przetwarzające zużyty sprzęt w sposób chroniący środowisko, jak i prymitywne punkty, które „przetwarzają” elektroodpady w standardach krajów Trzeciego Świata – przy pomocy młotka i strzępiarki do złomu, degradując środowisko naturalne w najbliższej okolicy.


Wprowadzenie standardów, poza efektem prośrodowiskowym, dałoby także impuls proinwestycyjny. Podmioty, które chciałyby długofalowo prowadzić działalność na rynku przetwarzania ZSEE, dokonają niezbędnych inwestycji i modernizacji. Dziś tego nie robią, bo jest to nieracjonalne – powoduje wzrost kosztów i może doprowadzić przedsiębiorcę do upadłości – musi on bowiem konkurować z podmiotami nie ponoszącymi praktycznie żadnych kosztów i nakładów na przetwarzanie ZSEE. Jeśli dochodzenie do standardów byłoby rozłożone w czasie, o co apelują przedsiębiorcy, dałoby szansę na rozwój i przekształcenie się w duży, nowoczesny zakład także tym wszystkim małym przedsiębiorcom, którzy dziś ciągną branżę w dół. Mieliby bowiem jasno określone zasady działania, ale też perspektywę rozwoju, co dałoby im dostęp do kredytów i wsparcia. Dzisiejsza sytuacja konserwuje prowizorkę, zniechęca do inwestycji i poprawy jakości.


Zmiana prawa i odpowiednie okresy przejściowe dadzą szansę na podniesienie jakości wszystkim, którzy chcą na stałe związać swoją przyszłość z rynkiem zbiórki i przetwarzania ZSEE, wyeliminuje zaś szarą sferę – działalność w niej stanie się nieopłacalna przy konieczności ponoszenia szeregu nakładów inwestycyjnych.


Przeciwnicy wprowadzenia standardów często argumentują, że przełoży się to wzrost cen nowego sprzętu AGD i RTV. Jest to argument nieprawdziwy. Polacy już dziś ponoszą koszt gospodarowania odpadami (KGO), zawarty w cenie zakupu nowego sprzętu. Ważne jest, aby pieniądze te wydawać w sposób gwarantujący poprawę stanu środowiska naturalnego, a nie w sposób, który degraduje środowisko.

Oceń artykuł:
zobacz ranking »
51%
49%
Autor
Zaloguj się i komentuj pod swoim nickiem, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Treść
Obrazek
Podaj kod
 
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2019 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.