Jacek Komuda - Moskiewska Ladacznica

Fani „Samozwańca” na pewno się nie zawiodą, a nowi czytelnicy mogą z powodzeniem zacząć swa przygodę z powieścią Komudy właśnie od tego tomu.

 

1_ram_565



Powieść jest początkiem nowego etapu dziejów Dymitriady, a historia w czterech poprzednich tomach jest zamknięta. W cień odchodzą starzy bohaterowie, pojawiają się nowe postacie, takie jak Aleksander Lisowski, Roman Różyński czy Dymitr Samozwaniec II. Nie trzeba też znać czterech poprzednich książek, by zrozumieć, co dzieje się w nowej powieści.

W porę, gdy kwitły kwiaty, a trawy wzbijały wysoko, moskiewski mir wywlókł ciało cara Dymitra związane powrozem. Ciągnęli je za sznur uwiązany do przyrodzenia przez wrota Spaskie na Plac Czerwony. Tam, koło Łubnego Miesta rzucono zwłoki na podwyższenie przygotowane na zabawę. Spalonymi prochami nabito armatę i wystrzelono w stronę Rzeczpospolitej.

A potem się zaczęło.

We wszystkich miastach i wioskach moskiewskiej dziedziny zaczęli pojawiać się kolejni…

…Samozwańcy!


Podający się za cudownie uratowanego carewicza Dymitra Iwanowicza, syna cara Iwana Groźnego i prawowitego następcę na moskiewskim tronie.

A na tę szansę czekało wielu.

Także Lisowczycy których nazywano „diabłami„ i ”krwawymi psami”. Niemal jak widmo zjawiali się i znikali, byli wszędzie i nigdzie, zostawiając po sobie ruiny i zgliszcza.

Teraz nadszedł czas na ich „Dymitriadę”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Oceń artykuł:
zobacz ranking »
48%
52%
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2017 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.