Polski bilans handlowy wpływa na dynamikę PKB

Coś niepokojącego dzieje się z polskim bilansem handlowym. Zamiast pomagać, zaczął on niespodziewanie przeszkadzać w dynamice wzrostu gospodarczego – informuje Businessinsider.com.pl. 

 

- To duże zaskoczenie z uwagi na solidną koniunkturę w strefie euro - piszą ekonomiści BZ WBK. Co gorsza, taka sytuacja ma utrzymać się w kolejnych miesiącach. Co się dzieje?  - zadają pytanie autorzy analizy.

 

Twarde dane wskazują. Wkład eksportu netto (czyli różnicy między eksportem, tym, co sprzedajemy, a importem, czyli tym, co kupujemy u zagranicznych partnerów) do dynamiki PKB w II kwartale tego roku wyniósł -1,5 punktu procentowego, co było największym obciążeniem dla wzrostu od III kw. 2014 roku. - Pogorszenie bilansu handlowego wynikało ze spadku tempa realnego eksportu. To duże zaskoczenie z uwagi na solidną koniunkturę w strefie euro (główny partner handlowy), która powinna sprzyjać sprzedaży polskich dóbr za granicą - przekonują ekonomiści BZ WBK.

 

Bilans handlowy Polski jest ujemny. To problem dla wzrostu PKB

Według nich przy bliższym spojrzeniu na dane z zachodniej Europy widać pogorszenie niemieckiego eksportu, z którym polski eksport jest w ścisłym związku. Przypomniano, że wskaźniki PMI w naszym regionie ostatnio radziły sobie gorzej niż niemiecki odpowiednik, co sugeruje, że impuls wzrostowy z rdzennej gospodarki strefy euro nie przenosi się idealnie na kraje, które ją zaopatrują – stwierdzono w konkluzji.


Jak sugerują eksperci banku, dane pokazują, że choć dobry wzrost w strefie euro powinien przekładać się na poprawę polskiego eksportu, to struktura tego wzrostu jest mniej korzystna, niż można było zakładać. 


Gdyby tendencje te się utrzymały, mogłoby to prowadzić do trwale ujemnej kontrybucji eksportu netto do PKB w kolejnych kwartałach (szczególnie w warunkach oczekiwanego ożywienia inwestycji) – stwierdzają eksperci.


Ujemny bilans handlowy nie jest tak oczywistą sprawą

- Skala wyhamowania dynamiki eksportu w II kw. br. była rzeczywiście zaskakująca – wypowiedział się Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku. Jak zaznaczył, miesięczne dane o wymianie handlowej publikowane przez NBP wskazywały na osłabienie tempa wzrostu eksportu, ale zdecydowanie mniejsze niż oszacował to GUS w publikacji struktury wzrostu PKB. 

 

Co było przyczyną takiego stanu rzeczy? Krystian Jaworski z Credit Agricole wskazał, że złożyło się na to obniżenie dynamiki importu (6,1 proc. r/r w II kw. wobec 8,7 proc. w I kw.), jak i eksportu (2,8 proc. r/r wobec 8,3 proc.). - Spadek tempa wzrostu w obu przypadkach związany był z oddziaływaniem efektów wysokiej bazy sprzed roku - przekonuje.

 

Z kolei dr Tomasz Kaczor, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego zwrócił uwagę na jeszcze inny szczegół. - Dla pełniejszego obrazu warto zwrócić uwagę na dane o kwartalnym wzroście oczyszczone z sezonowej zmienności – te lepiej oddają najnowsze trendy - wyjaśnił ekspert i wyliczył:

Dynamika eksportu i importu są niemal identyczne, odpowiednio 0,0 proc. i 0,1 proc. k/k, podczas gdy w poprzednim kwartale było to 1,2 proc. i 3,6 proc. k/k. 



Tak więc, jeżeli możemy mówić o spowolnieniu w handlu, to w większym stopniu importu niż eksportu, a negatywny obraz rocznych dynamik to przede wszystkim efekt wysokiej bazy w eksporcie sprzed roku.

 

Jak tłumaczy Wiktor Wojciechowski z Plus Banku. Eksperci w większości wskazują, że eksport netto w najbliższych miesiącach może niestety ujemnie wpływać na polski wzrost PKB. Powinniśmy się więc do tego niejako przyzwyczaić. Dlaczego?

- Oczekuję, że dobra koniunktura gospodarcza w strefie euro będzie sprzyjać wzrostowi eksportu. Mimo to, z uwagi na prognozowany dalszy wzrost konsumpcji prywatnej, odradzanie popytu inwestycyjnego oraz wyższe niż przed rokiem ceny ropy naftowej, należy spodziewać się utrzymania, a może nawet dalszego wzrostu dynamiki importu. W efekcie w II poł. br. i całym 2018 r. oczekuję, że eksport netto będzie obniżał roczną dynamikę wzrostu PKB (o ok. 0,5-0,6 pkt proc.)


Podobnego zdania jest Tomasz Kaczor z BGK. - Biorąc pod uwagę aktualne przyspieszenie popytu krajowego w polskiej gospodarce – znacząco szybsze niż w u głównych partnerów handlowych – nie powinno nas w najbliższych miesiącach zaskakiwać, jeżeli import będzie rósł szybciej niż eksport. Polska gospodarka rośnie w tempie około 4 proc. r/r, strefa euro nieco ponad 2 proc. r/r i nawet biorąc pod uwagę wyjątkowe talenty polskich eksporterów, tę różnicę trudno będzie pokonać - wyjaśnił ekonomista.

 

W związku z tym przewiduje on, że negatywna kontrybucja eksportu netto we wzrost w najbliższych kwartałach prawdopodobnie jeszcze się zwiększy:

To, czy ten negatywny wpływ zmniejszy się w dłuższej perspektywie zależeć będzie między innymi od struktury popytu krajowego. Oparty o konsumpcję będzie zwiększał import, jeżeli jednak zostanie ona częściowo zastąpiona przez inwestycje budujące potencjał wytwórczy, negatywny wpływ eksportu netto na PKB pozostanie pod kontrolą – czytamy dalej.

 

Odmiennego zdania jest za to Krystian Jaworski z Credit Agricole. Według niego obniżenie dynamiki importu oraz eksportu jest przejściowe. - W kolejnych kwartałach wzrost eksportu wspierany będzie przez ożywienie w światowym handlu, podczas gdy wyższa dynamika importu będzie efektem wzrostu popytu wewnętrznego wraz z oczekiwanym przez nas ożywieniem krajowych inwestycji - kończy ekonomista w podsumowaniu. (jmk)

 

Źródło i czytaj więcej: Businessinsider.com.pl

Oceń artykuł:
zobacz ranking »
55%
45%
Autor
Zaloguj się i komentuj pod swoim nickiem, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Treść
Obrazek
Podaj kod
 
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2017 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.