ROZMOWA Z TWÓRCAMI BODYBOOM – ARIELEM ADAMSKIM i JAKUBEM MARCEM

Poznali się na studiach, obaj ambitni, lubiący wyzwania i nie bojący się ryzyka. Razem udało im się stworzyć markę kosmetyczną, którą pokochało tysiące kobiet na całym świecie. O tym jak wyglądały początki BodyBoom, co ich zainspirowało i pozwoliło w niecałe 3 lata stworzyć markę obecną na ponad 20 rynkach zagranicznych opowiadają jej twórcy – Ariel Adamski i Jakub Marzec.


pracowniamskichportret-w-0121_900

1. Jak narodziła się marka BodyBoom?

Ariel Adamski: Już na studiach zarówno ja, jak i Jakub, próbowaliśmy swoich sił w biznesie. Jakub miał kilka firm działających online w branży zdrowej żywności i suplementów diety. Ja stworzyłem swój pierwszy start-up, a potem przez 3 lata byłem szefem marketingu konsumenckiego Googla w Polsce. Jednak na dłuższą metę praca w korporacji to nie była droga dla mnie i tak narodził się pomysł by stworzyć coś razem. Szukając pomysłu na biznes, natrafiliśmy na informację o peelingach kawowych i zaczęliśmy zgłębiać temat. Szybko zorientowaliśmy się, że produkt ten zaczyna być popularny w Azji i w Australii, podczas gdy w naszej części Europy żadna marka kosmetyczna nie oferowała tego rodzaju produktu. Możliwości jakie dostrzegliśmy w peelingu kawowym skłoniły nas do przeprowadzenia pogłębionego researchu i finalnie do podjęcia decyzji o wprowadzeniu go na polski rynek. W tamtym czasie branża kosmetyczna była dla nas absolutną nowością, to nas jednak nie powstrzymało i tak 2 lata temu narodził się BodyBoom.


2. Co wyróżnia Państwa kosmetyki na tle innych podobnych produktów dostępnych na rynku? Dlaczego konsumenci powinni wybrać właśnie BodyBoom?

Jakub Marzec: Kosmetyki BodyBoom cechuje naturalny skład i piękny, zmysłowy zapach. Klientki chwalą nasze peelingi kawowe za natychmiastowe wygładzenie, które otrzymują zaraz po pierwszym użyciu. Warto tutaj podkreślić, że asortyment kosmetyczny jest systematycznie wzbogacany o kolejne kosmetyki o komplementarnym działaniu. Zależy nam by wszystkie produkty BodyBoom,
kopia_bodyboom_original_kokos_mango_new_617wzajemnie się uzupełniały i wzmacniały swoje działanie, tak by zapewnić jak największą skuteczność w pielęgnacji skóry. Z myślą o klientkach, które cenią BodyBoom również za wyjątkowy styl wizualny - nasze portfolio wzbogaciliśmy o oryginalne akcesoria. Urok produktów BodyBoom nie wynika bowiem jedynie z ich skuteczności, ale również z osobowości marki. Komunikacja prowadzona w pierwszej osobie, w luźnym, żartobliwym stylu skraca dystans między marką, a jej fanami. Dodajmy do tego wyróżniającą nas na rynku stylistykę, a także jej spójności w całej komunikacji i uzyskamy unikatowy sposób rozmowy z odbiorcą, który przynosi świetne efekty, bo kosmetyki BodyBoom bardzo szybko zyskały uznanie gwiazd i zainteresowanie mediów. Marka aktywnie współpracuje z blogosferą i celebrytami, a dzięki ich doskonałym rekomendacjom bardzo szybko zyskała popularność i konsekwentnie umacnia swoją pozycję w kategorii.


3. Co klienci znajdą w składzie BodyBoom? Który z dotychczasowych produktów kosmetycznych  stanowił największe wyzwanie w produkcji?

J. M.: Nasze peelingi kawowe to produkty wegańskie, w ich unikalnej kompozycji znajdziemy najlepsze składniki pochodzenia naturalnego. Bazą jest kawa robusta, która dzięki swoim właściwościom pomaga odżywić i ujędrnić skórę, zminimalizować rozstępy i cellulit oraz skutecznie zredukować tkankę tłuszczową. Czekolada  oczyści i odświeży skórę, i w duecie z witaminą E spowolni procesy starzenia. Sól himalajska pomoże usunąć martwe komórki naskórka, dodatkowo działając przeciwbakteryjnie i detoksykująco. A dzięki zawartości olejków skóra będzie również doskonale odżywiona i intensywnie nawilżona. W przypadku najnowszego peelingu – Active Charcoal” Magiczny Węgiel, oryginalną formułę wzbogaciliśmy o węgiel aktywny, tworząc pierwszy tego typu peeling kawowy na polskim rynku. Kwestie technologiczne były tutaj prawdziwych wyzwaniem, jednak finalnie udało nam się stworzyć produkt, który czerpie z potencjału węgla, a przy tym niczego nie brudzi.

4. Jakie wyzwania czekają młode marki takie jak BodyBoom wkraczające na rynek kosmetyczny? Jakie rady mogą Państwo przekazać młodym startupom?

A. A.: Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat polski rynek kosmetyczny dynamicznie się rozwijał. Oznacza to również wzrost liczby przedsiębiorstw działających w tej branży, czyli większą konkurencję. Co warto odnotować, mimo presji konkurencyjnej ze strony światowych koncernów, pozycja polskich przedsiębiorstw jest bardzo silna. Aby jednak do nich dołączyć warto pamiętać, że poza wysoką jakością i skutecznością produktów, musimy zaoferować klientowi coś więcej…
Jeśli myślimy nad produktem, pamiętajmy o tym, że projekty będące efektem współpracy z konsumentem są lepiej przez nich odbierane. Nie twórzmy oferty dla siebie, ale zidentyfikujmy kluczowe potrzeby swoich odbiorców i uwzględnijmy je w produkcie lub usłudze. Niech nasze deklaracje marketingowe będą miały swoje odniesienie w ofercie. Bądźmy autentyczni. Jeżeli mamy już dopracowany produkt, zaplanowaną strategię wprowadzenia na rynek upewnijmy się, że znamy wszelkie ograniczenia związane z wybranymi kanałami sprzedaży. Największym wyzwaniem przy współpracy z sieciami są restrykcyjne kontrakty, bardzo wymagające warunki handlowe i wydłużone terminy płatności wpływające negatywnie na cash-flow. Może lepiej zacząć od e-commerce? Jeśli jesteśmy pewni oferty i wierzymy, że możemy zaproponować klientom coś unikalnego – rzućmy wyzwanie rynkom zagranicznym, zwłaszcza tym spoza Unii. Potencjał dla rozwoju eksportu w branży kosmetycznej jest wciąż ogromny. Pamiętajmy jednak, że blokują go nie tylko cła, ale przede wszystkim bariery pozataryfowe w postaci różnych regulacji stosowanych wobec produktów kosmetycznych. Wyzwań stojących przed młodą marką jest wiele, jednak przykład BodyBoom pokazuje, że nie musimy być globalnym koncernem by znaleźć swoje miejsce na rynku.

5. Do kogo przede wszystkim kierują Państwo swoją ofertę?

A. A.: Nasze użytkowniczki, a od niedawna również użytkownicy, to osoby które zwracają uwagę na formułę kosmetyku, cenią produkty naturalne i jakość składników. To klienci, którzy chcą chwilę z peelingiem zamienić na prawdziwy rytuał pielęgnacji i nie chodzi tutaj o czas jaki poświęcamy na zabieg, ale o odczucia jakie temu towarzyszą i efekt „po”. Jeśli więc lubisz, gdy Twoje ciało jest idealnie gładkie, a skóra cudownie rozpromieniona, jeżeli chcesz poczuć się wypoczęta, a przy tym chcesz mieć pewność, że kosmetyk, którego używasz jest naturalny i nie był testowany na zwierzętach – BodyBoom jest właśnie dla Ciebie. W 2017 stworzyliśmy również pierwszy produkt przeznaczony na rynek B2B. Peeling kawowy BodyBoom Professional powstał z myślą o specjalistycznym zastosowaniu w gabinetach urody, ośrodkach SPA & Wellness oraz salonach masażu. Jednak chcę tutaj podkreślić, że BodyBoom to nie tylko kosmetyki, to również akcesoria, turbany, zakolanówki koszulki - wpisujące się wizualnie w styl marki, adresowane do kobiet, które mają poczucie humory, lekki dystans do siebie i które wiedzą, że bycie sexy wynika z pewności siebie i naturalności.

6. Produkty BodyBoom dostępne są zarówno w sprzedaży online, jak i offline. Co trzeba zrobić aby trafić na półkę popularnej sieci?


bb_sp_745_01 

J. M.: Początkowo zakładaliśmy, że będziemy działać jedynie w ramach e-commerce i internet będzie naszym głównym kanałem sprzedażowym, ale produkt cieszył się na tyle dużym zainteresowaniem, że poszerzenie dystrybucji o kanały tradycyjne stało się naturalnym, kolejnym etapem rozwoju marki. Aktualnie produkty BodyBoom można kupić stacjonarnie w kilkuset drogeriach na terenie całej Polski, w tym również w perfumeriach Douglas, a od tego tygodnia - także w sieci Super-Pharm. Swoje miejsce na półkach 69 aptek-drogerii znajdą warianty peelingów: kokos, mango, truskawka, banan, grejpfrut i Magiczny Węgiel, w nowym 100g opakowaniu. Obecność naszych kosmetyków w salonach Douglas i placówkach Super-Pharm to potwierdzenie wysokiej jakości BodyBoom, ale również wynik konsekwentnej i wytrwałej pracy całego zespołu -  chcemy, aby nasze produkty były coraz bardziej dostępne dla polskich klientek, również tych preferujących zakup w kanałach offline.




7. Od momentu debiutu BodyBoom, na rynku pojawiło się wiele konkurencyjnych wariantów peelingów kawowych…Jak podchodzą Państwo do konkurencji?

peeling_tobacco_cool_apple_for_cool_men_596_01A. A.: Tworząc BodyBoom zdawaliśmy sobie sprawę, że będziemy zarówno kreować od podstaw nową markę, jak i budować świadomość dla zupełnie nowej na polskim rynku kategorii produktów. Robiąc coś po raz pierwszy trzeba się liczyć z tym, że gdy pokażesz innym jaki potencjał kryje się w twoim działaniu, na pewno znajdą się jego naśladowcy. Od momentu powstania peelingu kawowego BodyBoom, wiele firm postanowiło iść naszym śladem, wprowadzając swoje warianty kosmetyku. Niektóre z tych marek już nie istnieją, w działaniach innych dostrzegamy bardzo mocne odniesienia do naszej komunikacji marketingowej, a nawet do designu naszych opakowań. Mamy świadomość tego, że bycie liderem nie jest nikomu dane raz na zawsze, my jednak nie zamierzamy osiadać na laurach. Zamiast oglądać się na konkurencję, robimy swoje, wygrywamy otwartością na nieszablonowe działania, ale przede wszystkim innowacjami i nowymi produktami, które systematycznie wprowadzamy do oferty. Skupiamy się przede wszystkim na potrzebach odbiorcy, stawiając na design thinking, wierzymy bowiem, że najlepsze produkty to te powstałe z inspiracji samych użytkowników.


8. Jakie są Państwa plany na przyszłość i czy marka zaskoczy czymś konsumentów?


A. A.: W 2017 roku skupiliśmy się na wprowadzaniu do oferty nowych wariantów peelingów kawowych oraz akcesoriów i systematycznym podboju rynków zagranicznych. W tym roku będziemy kontynuować prace nad nowościami. Planujemy m.in. wprowadzenie na rynek 7 nowych kosmetyków, w tym peelingu o innowacyjnej formule, stworzonej z myślą o kobietach w ciąży i matkach. Poszerzanie asortymentu, w szczególności wzbogacenie oferty kosmetycznej o akcesoria wpłynęło na percepcję samej marki BodyBoom. Utożsamianie jej jedynie z produktami do pielęgnacji ciała jest już niewystarczające. A to oznacza, że przed nami pełen wyzwań okres budowania i wzmacniania pozycji brandu, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Pierwszy krok w kierunku zwiększania rozpoznawalności BodyBoom został już zrobiony. Wspólnie z naszymi zagranicznymi partnerami handlowymi wdrażamy nową strategię visual merchandisingu. Jednolite ekspozytory, dedykowane opakowania, mają zapewnić odpowiedni sposób prezentacji naszej oferty w tradycyjnych punktach sprzedaży, a zarazem wpisać się w rozpoznawalny i unikalny wizerunek marki. Chcemy zapewnić wysoki standard ekspozycji  – tak, aby produkty BodyBoom prezentowały się w atrakcyjny sposób niezależnie od tego czy leżą na półce w Warszawie, Paryżu, Berlinie, Dubaju czy Tokio.
Działaniom skupionym na budowaniu wizerunku i wzmacnianiu pozycji na zdobytych już rynkach, będzie towarzyszyć dalsza ekspansja na rynki zagraniczne i poszerzanie kanałów dystrybucji w kraju.


9. Jak na tak młodą markę udało się Państwu dotrzeć na wiele rynków zagranicznych, jak z Państwa  punktu widzenia zdobywa się rynki zagraniczne?

J. M.: Zaczynaliśmy jako sklep internetowy, skupiając się jedynie na polskim rynku. Jednak już pół roku po rozpoczęciu działalności zaczęliśmy szukać nowych kanałów sprzedaży poza Polską. Bezpośrednim bodźcem, który wpłynął na podjęcie decyzji o szybkiej ekspansji było pojawienie się w naszym e-sklepie licznych zamówień z zagranicy. Skoro jest popyt, to czemu z niego nie skorzystać. Ruszyliśmy również z naszymi peelingami na targi kosmetyczne  – już pierwsze spotkanie branżowe w Bolonii w 2016 przyniosło efekty w postaci nowych kontrahentów. Swoją ofertę prezentowaliśmy na Cosmoprof North Americana, największej imprezie kosmetycznej w Ameryce Północnej, Cosmoprof Asia w
peeling_tobacco_cool_apple_for_cool_men_596_03Hong Kongu. Nowych dystrybutorów szukaliśmy także na Beauty World Middle East, największej imprezie branży w regionie Bliskiego Wschodu. A w tym roku sezon targowych spotkań zaczęliśmy od Cosme Tokyo 2018. Każda obecność na międzynarodowych imprezach branżowych to okazja do zaprezentowania naszych produktów i szansa na nawiązanie kolejnych kontaktów. Po ponad 2 latach istnienia BodyBoom, możemy się pochwalić obecnością m.in. we Francji w sieciach Marionnaud  i Monoprix, Belgii w sieci salonów Di Beauty & Care, w Czechach i Słowacji (Rossmann i DM), UK (Harvey Nichols), Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej w sieci Whites, Kuwejcie, w Finlandii, Rosji, Japonii, Izraelu, Islandii, w Chinach (online). Pod koniec roku 2017 udało nam się nawiązać współpracę i wejść z ofertą BodyBoom do sieci H&M w Szwecji i Norwegii, co uwzględniając ich bardzo restrykcyjne wymogi dotyczące kosmetyków i wieloetapowy proces akceptacji produktu przed wprowadzeniem do dystrybucji, jest dla nas wielkim sukcesem.
Każdy rynek jest inny i trudno tutaj mówić o jakiś regułach wejścia sprawdzających się w każdym przypadku. Ważne by do każdego spotkania czy wyjazdu na targi podchodzić jak do okazji, dostrzegać możliwości, a nie ograniczenia. Potencjał dla rozwoju eksportu jest wciąż ogromny, szczególnie na rynkach poza Unią.

10. Co dla Państwa znaczy otrzymane wyróżnienie Dobra Marka „ Jakość – Zaufanie - Renoma”?

J. M.: Godło „Dobra Marka”  przyznawane jest na podstawie analiz danych dotyczących między innymi: pozycji rynkowej marki i jej siły, potencjału rozwojowego, jakości produktów oraz stopnia zaufania konsumentów. Zdobycie nagrody Dobra Marka jest więc potwierdzeniem jakości oferowanych przez nas produktów, a także świadczy o zaufaniu naszych klientów i renomie marki BodyBoom. To dla nas również forma potwierdzenia, że podjęta przez nas strategia komunikacji z konsumentem sprzyja budowaniu zaufania i inspiracja by z jeszcze większym zaangażowaniem pracować nad rozwojem oferty.

                                                                                       

                                                                                              Rozmawiał Michał Gryt


Więcej o peelingach BODYBOOM dowiesz się na www.bodyboom.pl

 

 

 

*Na zdjęciach poniżej przedstawione są nowe warianty peelingów w opakowaniach 100g, dostępne w sieci Super-Pharm

Oceń artykuł:
zobacz ranking »
49%
51%
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2018 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.