Najnowsze dane o wynagrodzeniach w Polsce

Najnowsze dane o wynagrodzeniach w Polsce

Mimo spowolnienia gospodarczego średnie wynagrodzenie w Polsce nadal rośnie w całkiem wysokim tempie. Przynajmniej w ujęciu nominalnym, bo w realnym, czyli po uwzględnieniu inflacji, nie jest już tak dobrze. GUS podał najnowsze dane.

W czwartek poznaliśmy najnowsze wyliczenia dotyczące przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w Polsce (w gospodarce narodowej) w I półroczu 2023 r. Wyniosło dokładnie 7061,52 zł brutto — poinformował Główny Urząd Statystyczny (GUS). To oznacza wzrost nominalny o 14 proc. rok do roku. Jest on wolniejszy od inflacji konsumenckiej (wskaźnik CPI), która w I półroczu wyniosła 15 proc. rok do roku, zatem średnie realne wynagrodzenie lekko zmalało – podał serwis Businessinsider.com.pl

Dla porównania przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej w Polsce w całym 2022 r. wynosiło 6346,15 zł, co oznaczało wzrost nominalny o 11,7 proc. W ujęciu realnym, czyli po korekcie o inflację, spadło o 2,1 proc. Z kolei w samym II kwartale 2023 r. średnie wynagrodzenie brutto wyniosło 7005,76 zł, a w I kwartale 2023 r. było to 7124,26 zł. – wskazano w treści.
Przeciętne miesięczne zatrudnienie w I półroczu 2023 r. wyniosło 9373,6 tys. etatów. Było to o 0,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Podobnie jak przed rokiem ponad połowa etatów – 68,5 proc. – była w sektorze prywatnym.

Wynagrodzenie było zróżnicowane m.in. ze względu na sektor własności. W sektorze publicznym było o 9,7 proc. wyższe od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto ogółem, natomiast w prywatnym niższe o 3,6 proc. W sektorze prywatnym najwyższe przeciętne miesięczne wynagrodzenie zanotowano w sekcji Informacja i komunikacja (12,63 tys. zł), z kolei w sektorze publicznym w sekcji Działalność finansowa i ubezpieczeniowa (12,14 tys. zł) – napisano dalej.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto nominalnie wzrosło we wszystkich sekcjach PKD w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Najwyższy wzrost odnotowano w sekcji "transport i gospodarka magazynowa" (o 18,3 proc.), natomiast najniższy w sekcji "budownictwo" (o 7,6 proc.) - podano.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto pozostawało zróżnicowane także w regionach – w warszawskim stołecznym było najwyższe i wyniosło 9,07 tys. zł. Było to więcej o 2,76 tys. zł niż w regionie podkarpackim, gdzie zanotowano najniższą jego wartość - stwierdzono.

Dane o płacach w gospodarce narodowej to najszerszy zakres statystyk dotyczących wynagrodzeń. GUS uwzględnia w nich wszystkich pracujących na etacie, bez względu na wielkość firmy zatrudniającej. Uwzględniają więc nie tylko tych pracujących w sektorze przedsiębiorstw, czyli w firmach zatrudniających ponad dziewięciu pracowników (w tym sektorze pracuje 6,5 mln osób, co stanowi tylko około 40 proc. zatrudnionych w polskiej gospodarce), ale zawierają też dane np. z mikrofirm, gdzie płace są dużo niższe. Uwzględniają również statystyki z przedsiębiorstw niefinansowych i finansowych, obejmuje osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, a także jednostki sfery budżetowej, organizacje członkowskie, fundacje, stowarzyszenia, samorządy gospodarcze, organizacje pracodawców, partie polityczne, związki zawodowe i inne organizacje społeczne - czytamy.

Przypomniano, że w sierpniu średnie wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw (firmy zatrudniające co najmniej dziesięciu pracowników) wyniosło 7 tys. 369 zł, co oznacza wzrost rok do roku o 11,8 proc. Skoro inflacja wyniosła 10,1 proc. to znaczy, że za średnią pensję można sobie kupić przeciętnie o 1,7 proc. więcej rok do roku. Płace realne wzrosły najwyżej od lutego 2022 r., czyli od czasu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę – wskazano w treści.

Od rosyjskiego ataku, gdy inflacja przyśpieszała mocniej niż wzrost pensji, średnie wynagrodzenia w Polsce w ujęciu realnym spadały, tzn. za przeciętną pensję można było kupić mniej niż rok wcześniej. Zwrot przyniósł dopiero czerwiec bieżącego roku, gdy wzrost wynagrodzeń wreszcie był większy niż inflacja, dzięki czemu realne płace lekko urosły (choć dane lipcowe znowu przyniosły lekki spadek realnych wynagrodzeń). Ekonomiści liczą, że teraz, dzięki spadkowi inflacji, płace w ujęciu realnym będą już rosły. W efekcie odbuduje się konsumpcja, co przyczyni się do ożywienia gospodarczego w 2024 r. – podsumował Businessinsider.com.pl. (jmk)

Foto: Business Insider // Sheviakova Kateryna / Shutterstock
Źródło: Businessinsider.com.pl

Publish the Menu module to "offcanvas" position. Here you can publish other modules as well.
Learn More.