Nie będzie zmian wieku emerytalnego

Nie będzie zmian wieku emerytalnego

Nie ma planów podwyższenia wieku emerytalnego. Seniorzy dostaną w tym roku trzynastki i czternastki. Resort pracy chce poprawić sytuację osób otrzymujących tzw. emerytury groszowe. Takie zapowiedzi złożyła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej – podał serwis Businessinsider.com.pl

Deklaracje dotyczące emerytów znalazły się w odpowiedzi Agnieszki Dziemianowicz-Bąk na szczegółowe pytania posłów przedstawionych w trakcie exposé Donalda Tuska. Oficjalne pismo w tej sprawie przekazano już do Sejmu. Odpowiedzi mają istotne znaczenie praktyczne, bo w ostatnich tygodniach przedstawiciele koalicji rządzącej przedstawiali różne opinie np. w sprawie kontynuacji wypłat trzynastych i czternastych emerytur lub zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Co dokładanie zapowiedziała szefowa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS)? – czytamy.

Ważne deklaracje dotyczą zasad przechodzenia na emeryturę. "Stanowczo odrzucamy koncepcję podwyższenia ustawowego wieku emerytalnego" — podkreślił resort pracy.
Przypomniano, że 29 stycznia 2024 r. ministra ds. równości Katarzyna Kotula na antenie RMF FM wskazała, że nierówny wiek przejścia na emeryturę kobiet i mężczyzn to dyskryminacja, więc trzeba się zastanowić, jak rozwiązać tę kwestię. Dodała, że ani rząd, ani Koalicja 15 października nie planują zmian w tym zakresie, ale – jak powiedziała – jej działania i działania MRPiPS w kolejnych latach będą się skupiały na przebudowie systemu emerytalnego - napisano.

"Pewnie za kilka lat ten temat wróci i będzie się trzeba zastanowić, w obliczu zmian demograficznych, jak należałoby tę kwestię rozwiązać i w którą stronę należałoby równać wiek emerytalny" — dodała ministra Kotula.

O tym, że nie uciekniemy od tematu wieku emerytalnego, przekonują też eksperci – stwierdzono dalej.

— Cieszy to, że przedstawiciele obecnego rządu poruszają tę kwestię. Poprzednia ekipa utrzymywała, że obniżenie wieku emerytalnego to wyłącznie pozytywna decyzja. Nie mówiono m.in. o ukrytych kosztach takiej decyzji. Jeśli wypłacamy szybciej miliardy zł w ramach świadczeń, bo obniżono wiek przechodzenia na emeryturę, to trzeba znaleźć źródło finansowania, poszukać oszczędności gdzie indziej — tłumaczył dr Tomasz Lasocki z Katedry Prawa Ubezpieczeń Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Podkreślał, że głos obu minister jest w praktyce spójny – czytamy w informacji.

— Wskazują, że w obecnej kadencji nie ma mandatu do podwyższenia wieku emerytalnego, bo wszystkie partie deklarowały, że nie będą dokonywać takiej zmiany. Ale nie oznacza to, że nie możemy o tym rozmawiać. Powinniśmy przeprowadzić dyskusję, aby w przyszłości społeczeństwo było przygotowane do tego, że musimy zmienić wiek emerytalny. Chodzi też o zastanowienie się nad tym kto ma decydować o tej kwestii, bo dotyczy ona w praktyce nie obecnych seniorów, tylko osób, którzy są teraz przed 50. rokiem życia — dodał dr Lasocki.

Niewykluczone są za to zmiany "w drugą stronę", czyli obniżenie wieku uprawniającego do świadczeń z ZUS-u. Stałoby się tak, gdyby Koalicja 15 października zdecydowała się na wprowadzenie emerytur stażowych, czyli możliwości przejścia na świadczenie przed ustawowym wiekiem emerytalnym (60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn), pod warunkiem że dany zainteresowany ubezpieczony wypracował odpowiedni staż (np. 35 lub 40 lat). We wspomnianej odpowiedzi resortu pracy przesłanej do Sejmu jest mowa o tym świadczeniu, choć w bardzo "ostrożnym" kontekście – stwierdzono dalej.

— Dyskusję odnośnie emerytur stażowych rozpoczniemy przeprowadzając szerokie konsultacje społeczne — wskazało MRPiPS.

Co ważne publikacja odpowiedzi resortu w praktyce zbiegła się w czasie ze złożeniem poselskiego projektu w sprawie stażówek do Sejmu. Wnieśli go posłowie Lewicy, przy poparciu Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. Projekt zakłada, że można będzie przechodzić na emeryturę przed ustawowym wiekiem emerytalnym, o ile zainteresowani mają okres składkowy i nieskładkowy wynoszący co najmniej 35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn oraz wypracowali co najmniej emeryturę minimalną.

— W kolejnych projektach powielają się te same niezasadne rozwiązania. Okresy składkowe i nieskładkowe nie są dobrym kryterium do uzyskania emerytury stażowej. Nie gwarantują, że prawo do wcześniejszego świadczenia zyskają osoby, które rzeczywiście ich potrzebują, czyli najbardziej spracowane. Jest wręcz odwrotnie, szybciej zyskaliby je ubezpieczeni, którzy wykonywali mniej uciążliwe prace, nie musieli zmieniać zatrudnienia, mają długi, nieprzerywany staż — tłumaczył dr Lasocki.

W praktyce prawo do stażówek przy zaproponowanym modelu szybciej zyskaliby więc pracownicy umysłowi, lepiej wynagradzani, wykonujący prace mniej obciążające zdrowie – podkreślono w treści.
Co ważne resort potwierdził też wypłatę m.in. trzynastych i czternastych emerytur.

— Zgodnie ze złożoną wcześniej obietnicą nasz rząd gwarantuje, że wszystkie dotychczas obowiązujące rozwiązania, mające na celu poprawę życia emerytów i rencistów, będą kontynuowane — wskazano w odpowiedzi na pytania posłów.

Ta deklaracja resortu ma znaczenie, bo w ostatnim czasie niektórzy przedstawiciele Koalicji 15 października kwestionowali zasadność wypłat trzynastek i czternastek. Zwrócił na to uwagę m.in. Michał Kobosko, wiceprzewodniczący Polski 2050. Na antenie Radia ZET zapytano go, czy emerytura bez podatku jest lepszym rozwiązaniem niż wypłata trzynastek i czternastek. "Krótka odpowiedź — tak. Trzynastka, czternastka — to są jakieś erzace, to są jakieś prowizorki, które nie powinny mieć miejsca w poważnym systemie emerytalnym" — wskazał.

Resort pracy zapowiedział też dyskusję nad rentami wdowimi, czyli korzystniejszymi zasadami pobierania świadczeń po śmierci małżonka-emeryta (zmiany te mogą być wprowadzane stopniowo) – napisano w informacji.

W piśmie przekazanym do Sejmu resort pracy zajął się też tzw. emeryturami groszowymi. Przypomniano, że od 2017 r. wyraźnie rośnie liczba osób pobierających świadczenia w wysokości niższej niż minimalna emerytura lub renta. W 2016 r. było ich 95,4 tys., co stanowiło 5,8 proc. emerytur nowosystemowych (tylko one mogą być wypłacane w wysokości niższej niż minimalne świadczenie). Rok później było to już 166,6 tys. osób (7,7 proc.), a w 2021 r. — 337,6 tys. (9,5 proc.).

— Wzrost liczby emerytur niższych niż najniższe gwarantowane wynika z faktu, że obecnie jedynym warunkiem uzyskania prawa do emerytury jest osiągnięcie wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn). By otrzymać wypłatę emerytury, po osiągnięciu wieku emerytalnego, wystarczy obecnie jedna składka odprowadzona na ubezpieczenia społeczne w czasie całego swojego dotychczasowego życia — wskazał resort pracy.

Przypomniano, że emerytury niższe niż najniższe otrzymują osoby, które nie mają wymaganego minimalnego okresu ubezpieczeniowego (20/25 lat), który gwarantuje otrzymanie emerytury w wysokości gwarantowanej przez państwo.

— Pragnę podkreślić, że dostrzegamy problem osób, które nie nabyły prawa do emerytury najniższej bez swojej winy, w szczególności w wyniku trudnej sytuacji społeczno-gospodarczej w okresie transformacji systemowej (np. długotrwałe bezrobocie). Podejmiemy prace w zakresie możliwości poprawy sytuacji tej grupy osób — zapowiedziano w piśmie przekazanym do Sejmu – czytamy dalej.

O jakie rozwiązania może chodzić? – odpowiedział serwisowi ekspert.

— Kwestia emerytur groszowych wymaga rozwiązania. Lewica proponowała np. aby do minimalnej emerytury były zaliczane okresy zatrudnienia/świadczenia usług na umowach cywilnoprawnych, za które nie były odprowadzane składki. To jednak "delikatna" kwestia, bo zatrudnieni opłacający składki mogą w takiej sytuacji poczuć się gorzej traktowani. Warto jednak przeanalizować takie rozwiązanie, w tym np. ustalić, jakie okresy miałyby być rzeczywiście zaliczone do emerytury minimalnej. Być może należy powiązać to z bezrobociem w danym regionie, bo to sugerowałoby którzy zatrudnieni często nie mieli wyjścia i godzili się na nieoskładkowaną pracę — podsumował dr Lasocki. (jmk)

Foto: Portal Samorządowy // X/Lewica
Źródło: Businessinsider.com.pl

 

Publish the Menu module to "offcanvas" position. Here you can publish other modules as well.
Learn More.