ZUS dostaje zadyszki

Polacy masowo przechodzą na emeryturę. Tylko w pierwszych dwóch miesiącach 2018 r. zdecydowało się na to dwa razy więcej osób niż w tym samym okresie rok wcześniej. Obniżenie wieku emerytalnego z każdym rokiem będzie kosztowało ZUS coraz więcej – podaje Money.pl.


 

Fala wniosków o emeryturę zaczęła wpływać do ZUS w październiku, a więc zaraz po tym, jak obniżenie wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet, 65 dla mężczyzn) stało się faktem. W rezultacie w zeszłym roku na emeryturę odeszło 360 tys. osób. To rekord od czasów transformacji ustrojowej – portal powołuje się  na informację "Gazety Wyborczej".

 

W tym roku chętnych do zakończenia kariery zawodowej będzie więcej. Tylko w styczniu do Zakładu wpłynęło 35,7 tys. wniosków – dla porównania, w styczniu 2017 r. było ich 17,9 tys. Również w lutym zaobserwowano dwukrotny, w stosunku do poprzedniego roku, zrost liczny wniosków - czytamy w informacji.

 

Aż 85 proc. wniosków złożonych w styczniu i lutym zostało złożone przez osoby, które prawo do przejścia na emeryturę zyskały dzięki obniżeniu wieku emerytalnego. Po tym, jak doszli do wniosku, że skoro mogą już zakończyć pracę, to należy z tego prawa skorzystać. Tym samym na nic zdały się kampanie rządowe, które miały przekonać Polaków, że dłuższa praca przełoży się na wyższe świadczenia w przyszłości – podaje portal.


Szczególnie niskie emerytury otrzymują kobiety, które kończą aktywność zawodowa w wieku 60 lat. Ich emerytura jest średnio o 1 tys. zł niższa niż mężczyzn (1 550 zł brutto wobec 2 570 zł, na które może liczyć statystyczny mężczyzna-emeryt). Oczywiście, nie bez znaczenia jest to, że zarabiają mniej, więc składki odprowadzane są od niższej kwoty.

 

O ile w 2018 r. obniżenie wieku emerytalnego będzie kosztowało ZUS 10,4 mld zł, to w 2019 już niemal 12 mld zł, a w 2020 aż 13,5 mld zł. Zakład nie kryje, że na wypłaty świadczeń może mu zabraknąć nawet 200 mld zł i nie mówimy tu o jakiejś bardzo odległej przyszłości, ale perspektywie nawet 5 najbliższych lat. Aby zachować płynność, braki w kasie będą musiały pokryć dotacje z budżetu. Zresztą już dziś 30-40 mld zł rocznie jest transferowane z budżetu państwowego na łatanie dziury – wyjaśnia Money.pl.


Dodając do tego fatalną demografię (GUS prognozuje, że w 2050 r. ludność w wieku produkcyjnym będzie wynosiła tylko 56 proc. społeczeństwa – dziś jest to 63 proc.), ogromne problemy z płynnością Zakładu Ubezpieczeń Społecznych są bardziej niż pewne. Aby nie dopuścić do katastrofy, rząd – ten oraz kolejne – jak najszybciej musi stworzyć system zachęt do dłuższej aktywności zawodowej – czytamy w podsumowaniu.  (jmk)


Źródło i czytaj więcej: Money.pl

Oceń artykuł:
zobacz ranking »
51%
49%
Autor
Zaloguj się i komentuj pod swoim nickiem, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Treść
Obrazek
Podaj kod
 
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2018 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.