Szef amerykańskiego wywiadu miał przekazać Kremlowi jasny sygnał ostrzegawczy. Według doniesień medialnych jego niezapowiedziana podróż do stolicy Rosji dotyczyła bezpieczeństwa państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego, choć Biały Dom przedstawiał ją w zupełnie innym świetle — podał w informacji serwis Businessinsider.com.pl
Dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) John Ratcliffe odwiedził Moskwę we wtorek, aby ostrzec Kreml przed agresją wobec państw Paktu Północnoatlantyckiego. Taką wersję wydarzeń przedstawił w środę dziennik "Wall Street Journal", powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą nieogłoszonej wcześniej podróży. Amerykańska gazeta nie ujawniła, jak dotąd, bardziej szczegółowych informacji na temat przebiegu rozmów — napisano.
Redakcja przywołała także wcześniejsze oceny wywiadu Stanów Zjednoczonych. Wynika z nich, że przywódca Rosji Władimir Putin w ciągu kilku lat może zdecydować się na ograniczony atak wymierzony w jedno z państw NATO. Chciałby w ten sposób sprawdzić, na ile Sojusz jest zdeterminowany, by bronić swoich członków — podkreślono w treści.
"Amerykańscy urzędnicy obawiają się, że Putin, pozostający pod presją na Ukrainie i w kraju, może rozpocząć atak obejmujący wszystko — od cyberataku po niewielką inwazję lądową, prawdopodobnie na jeden z krajów bałtyckich" — napisała gazeta.
Publikacja wskazała na cały wachlarz możliwych scenariuszy, jakie brane są pod uwagę po drugiej stronie Atlantyku. Republiki bałtyckie wymieniane są jako najbardziej narażone na tego rodzaju prowokację — wskazano.
O niezapowiedzianej podróży szefa CIA wypowiedział się w środę prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Zaprzeczył on, jakoby wyjazd Ratcliffe'a wiązał się z niepokojem o ewentualną rosyjską agresję wobec Sojuszu. Amerykański przywódca określił wizytę mianem "pół-rutynowej" i łączył ją raczej z rozmowami dotyczącymi zakończenia wojny w Ukrainie. Zasugerował również, że rozmowy mogą przynieść konkretne rezultaty — czytamy dalej.
Ratcliffe dotarł do Moskwy wojskowym samolotem transportowym, a po drodze zatrzymał się w stolicy Łotwy. To pierwsza publicznie znana podróż dyrektora CIA do Rosji od 2021 r. Wówczas poprzednik Ratcliffe'a, Bill Burns, spotkał się osobiście z Putinem, przestrzegając go przed realizacją planów uderzenia na Ukrainę — zaznaczono.
Do tej pory brak doniesień o bezpośredniej rozmowie szefa amerykańskiego wywiadu z rosyjskim prezydentem podczas wtorkowej wizyty. Strona rosyjska utrzymuje, że takie spotkanie się nie odbyło — czytamy w podsumowaniu. (jmk)
Foto: Pixabay.com
Źródło: Businessinsider.com.pl
