PPK dla sektora publicznego od 2021 roku

Skoro Pracownicze Plany Kapitałowe są tak korzystne dla Polaków, jak twierdzą członkowie rządu, to dlaczego pracownicy sektora publicznego skorzystają z nich dopiero od 2021 r.? – pyta Bankier.pl

 

Podczas wczorajszej prezentacji głównych założeń projektu ustawy o PPK, przedstawiciele rządu nie mogli się nachwalić koncepcji. Ma ona nie tylko uchronić Polaków przed ubóstwem na emeryturze, ale i wesprzeć rynek kapitałowy. Uczestnictwo w programie ma być dobrowolne, a zgromadzone w jego ramach środki - prywatne.

 

Dlaczego zatem z dobrodziejstw PPK ostatni skorzystają pracownicy sektora publicznego? Już 1 lipca 2019 r. taką szansę będą mieli pracownicy prywatnych firm zatrudniających co najmniej 250 osób. Pół roku później dołączą do nich pracownicy prywatnych podmiotów zatrudniających co najmniej 50 osób. A za kolejne sześć miesięcy - prywatnych przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 20 osób. Pozostałe podmioty oraz osoby zatrudnione w jednostkach sektora finansów publicznych możliwość zapisania się do PPK będą miały dopiero od 1 stycznia 2021 r. – czytamy w informacji.

 

Ministerstwo Finansów twierdzi w uzasadnieniu ustawy, że program musi być wprowadzany stopniowo, aby zdążyły się do niego przygotować Polski Fundusz Rozwoju, rynek finansowy i pracodawcy. Cały "system" miałby po prostu nie udźwignąć równoczesnego przystąpienia do PPK 11,5 mln pracowników. A dlaczego akurat sektor publiczny znalazł się w ogonie kolejki? "Objęcie w ostatnim etapie pracodawców i pracowników jednostek sektora finansów publicznych, jest uzasadnione skalą tej grupy podmiotów. Istotny będzie również fakt, że nastąpi to w warunkach ukształtowania się systemu, co pozwoli na sprawniejsze objęcie PPK sfery publicznej" – podała strona rządowa.

 

Faktyczna przyczyna może być jednak bardziej prozaiczna. W końcu jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. PPK są tak skonstruowane, że część wpłaty będzie bezpośrednio odprowadzana od wynagrodzenia pracownika, a drugą część dołoży pracodawca. W wypadku pracowników sektora publicznego środki musiałyby zostać wyasygnowane z publicznej kasy. A, jak wiadomo zarządzający budżetem państwa oraz budżetami jednostek sektora, mają inne, pilniejsze wydatki, na które i tak zawsze brakuje środków – konkluduje portal.  (jmk)

 

Źródło i czytaj więcej: Bankier.pl



Oceń artykuł:
zobacz ranking »
50%
50%
Autor
Zaloguj się i komentuj pod swoim nickiem, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Treść
Obrazek
Podaj kod
 
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2018 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.