Awans ekonomiczny Polski

Polska awansowała z grupy krajów rozwijających się do prestiżowego grona rynków rozwiniętych. Dzisiaj debiut Giełdy Papierów Wartościowych i 36 polskich spółek w indeksie FTSE Russell. Z tej okazji money.pl jest w Londynie, by towarzyszyć wielkiemu otwarciu – podaje Money.pl.

 

Dołączyliśmy do grona 25 najbardziej rozwiniętych gospodarek świata, do których zalicza się m.in. Niemcy, Francję, Japonię czy Stany Zjednoczone. Jesteśmy pierwsi od ponad dekady, którzy awansowali w indeksie FTSE Russell do grona rynków rozwiniętych. Do tego jesteśmy prekursorami w Europie Środkowo-Wschodniej. To szansa na napływ zagranicznego kapitału, ale nie unikniemy pewnego ryzyka – wyjaśnia portal.


FTSE Russell to dostawca indeksów giełdowych. Należy do London Stock Exchange (LSE), pod względem obrotów jednej z największych na świecie giełd papierów wartościowych – czytamy w informacji.


W indeksie zaczniemy od pozycji numer 23. Co zdaniem prezesa warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych Marka Dietla, jest dobrą pozycją na start.

- Budzimy się w świecie 25 rozwiniętych rynków kapitałowych. W klubie, w którym nigdy nie byliśmy, więc nie wiemy, co to tak naprawdę oznacza dla rynku. Zaczynamy z pozycji 23. i jest to dobra pozycja do atakowania dalej. Jest potencjał polskiej gospodarki, aby wzrosnąć do pozycji 21., ale to będzie dłuższy proces – powiedział portalowi Dietl.


Awansu Polsce pogratulował prezes FTSE Russell Mark Makepeace. - Polskie władze ciężko pracowały, by taki awans stał się możliwy - stwierdził. - Polska posiada wszystkie zalety rynków rozwiniętych, m.in. bezpieczeństwo obrotu i usług post-transakcyjnych oraz rozwiniętą infrastrukturę. GPW funkcjonuje w oparciu o nowoczesny system transakcyjny - stwierdził prezes GPW Marek Dietl.


I jak dodał, ten awans to także duże wyzwanie i rosnące oczekiwania wobec rynku kapitałowego – czytamy w informacji.


Dla obserwatorów i analityków rynków kapitałowych nie do końca jest pewne, czy ten awans dla Polski to większa szansa czy zagrożenie. Zauważają, że czysto teoretycznie powinien ściągnąć do naszego kraju nowych inwestorów z większym kapitałem.


Zagrożeniem jest to, że udział polskich spółek w koszyku FTSE krajów rozwiniętych będzie stanowił 0,154 proc., a w koszyku krajów rozwijających się było to 1,33 proc. – podkreślono w tekście.

- To jest na tyle mało, że jeśli są fundusze, które mają taki benchmark, to jest to zupełnie pomijalna wielkość. Bardzo często będzie tak, że w ogóle nikt nie będzie się interesować Polską, żeby jakiekolwiek pieniądze tu inwestować. To jest zupełnie pomijalny udział – stwierdził podczas debaty PAP Biznes Sławomir Kościak, zarządzający funduszem TFI PZU.


Więcej optymizmu w rozmowie z money.pl wyraża Hadley Dean, prezesem spółki EPP, będącej największym właścicielem centrów handlowych w Polsce.

- Awans Polski do grona rozwiniętych rynków to kolejne potwierdzenie tego, że polska gospodarka ma się naprawdę dobrze. Mam nadzieję, że przyczyni się to do zmiany postrzegania Polski za granicą - stwierdził Dean.


Jak dodał, reklasyfikacja FTSE Russell jest tym bardziej istotna, że prawie 90 proc. światowych funduszy inwestycyjnych może inwestować tylko w krajach uznawanych za „najbardziej rozwinięte” pod względem rynków kapitałowych.

 

Jak powiedział w podsumowaniu prezes EPP – „Dotychczas Polska miała dostęp jedynie do 12-13 proc. globalnego kapitału. Teraz w naszym zasięgu będzie 100 proc.”   (jmk)

 

Źródło i czytaj więcej: Money.pl

Oceń artykuł:
zobacz ranking »
49%
51%
Autor
Zaloguj się i komentuj pod swoim nickiem, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Treść
Obrazek
Podaj kod
 
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2018 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.