Jedyna taka atrakcja turystyczna w Europie

„Kopalnia Złota i Średniowieczna Osada Górnicza” w Złotym Stoku (w woj. dolnośląskim) właśnie zdobyła tytułu Turystyczny Produkt Roku 2017. Nagrodę podczas uroczystej gali w Świdnicy odebrała Elżbieta Szumska, właścicielka Przedsiębiorstwa Usług Turystycznych „Aurum”, do którego go należy ta wyjątkowa atrakcja turystyczna.

 

 

Wielką atrakcją Kopalni Złota jest jedyny w Polsce podziemny wodospad, natomiast „Średniowieczna Osada Górnicza, jest jedyną taką atrakcją w Europie. Inicjatywa, mimo wielu trudności i przeciwności losu, powstała dzięki samozaparciu Elżbiety Szumskiej, która jak sama wspomina: – Postanowiłam sobie, że skoro Disney chodził, szukając pieniędzy na realizację projektu związanego z Myszką Miki i Kaczora Donalda, to i ja pójdę do 101 banków i zdobędę pieniądze na zakup Kopalni Złota!!. Taki problem to nie problem – to jej ulubione powiedzenie. Dzięki niemu oraz niezachwianej wierze w marzenia dziś Kopalnię Złota odwiedza ponad 250 tys. turystów rocznie.

 

Przedsięwzięcie nieustannie sie rozwija, Złoty Stok w kwietniu tego roku 2017 roku uzyskał nową, wspaniałą atrakcję turystyczną: Sztolnię Ochrowa – najpiękniejszą sztolnię w Górach Złotych.

 

A tak to się zaczęło…

 

To nie jest opowieść o pozyskiwaniu unijnych dotacji i budowaniu wielkich przedsiębiorstw zatrudniających tysiące osób. To historia o tym, że wiara w ludzi i patrzenie na świat nie przez pryzmat pieniędzy powoduje, że wszystko jest możliwe dopóki są marzenia. Podziemna Trasa Turystyczna Kopalnia Złota otwarta została  w maju 1996 roku. Wówczas miejsce to odwiedzało 10 tys. turystów rocznie, a Elżbieta Szumska spełniała się jako przewodnik. Niestety w 1999 r. kilku udziałowców stwierdziło, że nie są zainteresowani rozwojem tego interesu. Nie wierzyli, że uda się wskrzesić biznes po powodzi w 1997 r. Elżbieta Szumska wierzyła, że się jednak uda. Wzięła potężny kredyt i odkupiła udziały. Od tego momentu kopalnia z miejsca, które do tej pory tylko się zwiedzało, zamieniała się w park przygody.

 

W 2007 r. Elżbieta Szumska postanowiła zrobić rzecz nierealną – przekop do podziemnego wodospadu. Prace polegające na usunięciu dwóch zawałów trwały 4 lata. Umożliwiło to zejście grup wycieczkowych na poziom niższy, ten pod wodospadem, tzw. tajemnicze chodniki Sztolni Czarnej. Dotychczas schodziło się do niego kilka pięter w dół i wchodziło tą samą drogą. Cykl zajmował dużo czasu, a starszym osobom wspinaczka sprawiała trudności. A podziemny wodospad każdy chciał zobaczyć, bo drugiego w Polsce nie ma.

 

aurum_podziemny_wodospad_1776_01

Podziemny wodospad

  

Od 2008 r. turyści z tego poziomu wyjeżdżają na zewnątrz ok. 300-metrową trasą Podziemnym Pomarańczowym Tramwajem – największą atrakcją turystyczną Kopalni Złota. W 2009 r. zrealizowana została kolejna duża inwestycja. W dawnej kuźni powstała Restauracja z daniami regionalnymi. Od tego momentu kopalnia dysponuje miejscami dla ponad 120 osób w barze i restauracji.

 

W 2010 r. Elżbieta Szumska dba też o to, żeby co roku była jakaś nowa atrakcja. Wymyśliła spływ łodzią w zalanej części Sztolni Gertruda. – Na początku przepływaliśmy na pontonie, później na kilkuosobowej łodzi kupionej na złomowisku za 300 złotych, a teraz mamy profesjonalną 16-osobową łódź – mówi Elżbieta Szumska. Do dodatkowych atrakcji dochodzą: skarbiec, „Chodnik śmierci”, Muzeum Przestróg, Uwag i Apeli, ścianka alpinistyczna, warsztaty z płukania złota, wybijanie pamiątkowego złotego dukata, odlewanie złotej sztabki, pokaz produkcji papieru czerpanego, diamentowe pole, paintball, laser tag w podziemiach kopalni i plac zabaw dla dzieci.

 

- W pewien styczniowy wieczór w 2011 r. snuliśmy dalsze różne plany na zagospodarowanie zakupionego właśnie terenu po złotostockim tartaku. Wymyślaliśmy coraz to inne projekty. Wtedy właśnie padła propozycja od kolegi Arka Knycha, aby wybudować w skali 1:1 średniowieczne urządzenia górnicze. Zrekonstruować całą średniowieczną osadę górniczą i zrobić z tego pomysłu wspaniałą atrakcję turystyczną. Pomysł kiełkował i krystalizował się w naszych głowach jakiś czas – wspomina Elżbieta Szumska. W 2012 r. rusza realizacja wielomilionowej inwestycji – budowy Średniowiecznej Osady Górniczej na podstawie średniowiecznych rycin Agricoli. Nikt wcześniej w Europie nie stworzył takiej wioski. W 2013 r. nastąpiło wielkie otwarcie Osady. Wszystkie urządzenia działają, o czym może przekonać się każdy zwiedzający. Urządzenia te są imponujące rozmiarem (15-metrowy kierat, 3-tonowe koło deptakowe) oraz rozmachem z jakim zostały zbudowane. Naturalnych rozmiarów maszyny górnicze uruchomiane są przez odwiedzających turystów, dzięki czemu można samemu poczuć, jak radzili sobie górnicy w średniowieczu. Każdy sam może podnieść belkę o wadze stu kilogramów, lub wciągnąć na linach kilkutonowe wózki. Na koniec zwiedzania, na odwiedzających czeka uśmiechnięty kat w swojej chacie. Osadę zwiedza 60 tys. turystów rocznie .

 

aurum_pukanie_zota_922

Płukanie złota

  

W 2013 roku otwarta została Izba górnictwa i historii Złotego Stoku. Powstała ona dzięki prywatnym środkom. Stworzyła ją Elżbieta Szumska przy współpracy Piotra Romanowskiego, by uratować złotostockie dziedzictwo historyczne. Większą część muzeum stanowią eksponaty należące do kolekcji własnych jego twórców, ale też wiele historycznych pamiątek podarowali mieszkańcy, którzy przyłączyli się do tej pięknej inicjatywy. Dzięki temu w Złotym Stoku po wielu latach powstało muzeum, które jest licznie odwiedzane nie tylko przez mieszkańców, ale także przez turystów z Polski i zagranicy. To wyjątkowa izba pamięci, gromadząca najstarsze pamiątki ze Złotego Stoku, przybliżająca wyjątkowe, czasem burzliwe, czasem romantyczne dzieje mieszkańców tego na pozór spokojnego miasteczka. Można w niej zobaczyć złote dukaty bite w XVI wieku w lokalnej mennicy, pocztówki obrazujące miasto sprzed II wojny światowej, ale też takie ciekawostki jak oryginalna drewniana pralka firmy Miele Z 1902.

 

W 2014 roku powstał album o Złotym Stoku autorstwa Elżbiety Szumskiej i Piotra Romanowskiego, a w 2015 został zakupiony pensjonat Złoty Jar w celu „zatrzymania na dłużej” turysty w Złotym Stoku. 

 

W 2016 r. w budynku Łamacza, w którym kiedyś kruszono złotonośną rudę, rusza Escape Room. W czterech pokojach (Biblioteka, Złoty Pociąg, Kajuta i Pokój do Góry Nogami) osoby spragnione wrażeń i zagadek mogą sobie łamać głowy, żeby znaleźć wyjście. W tym samym roku powstaje kolejna książka autorstwa Elżbiety Szumskiej i Piotra Romanowskiego o dawnych właścicielach kopalni złota Rodzinie Gutlerów. Elżbieta Szumska odnalazła nawet wnuczkę dawnego właściciela kopalni – Barbarę Güttler, która podarowała do muzeum złotą zapinkę do krawatu wykonaną ze złotostockiego złota.

 

Po 5 latach prac, 22 kwietnia 2017 została otworzona kolejna atrakcja dla turystów Sztolnia Ochrowa. Jej poszukiwania były utrudnione z uwagi na to, że sztolnia znajduje się poza polami wydobywczymi, tuż przy drodze dojazdowej do Kopalni Złota. I choć ponad sto lat temu miała być udostępniona do zwiedzania, przez I i II wojnę światową, ślad po niej zaginął. – Bardzo długo szukaliśmy tej sztolni, w końcu udało nam się ją odnaleźć, odkopać i odwodnić. Niesamowite jest to, że w tej sztolni jest maleńka jaskinia, w której bije źródło wody mineralnej. Będziemy badać właściwiści tej wody – mówi E. Szumska. – Nową sztolnię zwiedza się dość niekonwencjonalnie. Nie jest to klasyczna trasa turystyczna, ale wchodzi się tam w klimat prawdziwej kopalni sprzed wieków. Zwiedzanie jest możliwe jedynie przy użyciu latarek, by jak najlepiej odwzorować trudy pracy pradawnych górników.

 

Średniowieczne początki

 

Kopalnia Złota położona w Złotym Stoku, u podnóży Gór Złotych na ulicy Złotej nad Złotym Potokiem, zaledwie 20 km od Kłodzka, Lądka Zdroju i Ząbkowic Śląskich, w malowniczym miasteczku wciśniętym w Śnieżnicki Park Krajobrazowy, gdzie przez setki lat tętniło życie górnicze.

 

Pierwsze wzmianki o wydobyciu złota sięgają już IX wieku, a przez setki lat z tamtejszą kopalnią swoje losy związały takie postacie, jak Wit Stwosz, Krzysztof Kolumb czy Napoleon Bonaparte. Jednak nie tylko złoto było pożądanym przez właścicieli kopalń produktem, w XVIII wieku odkryto w Złotym Stoku złoża rudy arsenu. Arszenik stał się więc produktem głównym wydobywanym w złotostockiej kopalni, a złoto było produktem ubocznym.

 

Prace w wyrobiskach trwały nieustannie aż do lat 60. XX wieku, kiedy to okazało się, że kopalnia nie jest już rentowna. Ponad 300 kilometrów podziemnych chodników zostało zapomnianych przez ludzi. Jedynie nieliczni mieszkańcy miasteczka pamiętali czasy, gdy kopalnia działała. Pamiętali też dziwne historie związane z ciężarówkami wjeżdżającymi do podziemi, o skrzyniach ukrytych w głębi Sztolni Czarnej Dolnej, o źródle mineralnym, które miało bić w tajemniczym wyrobisku. Ale nikogo już to nie interesowało, jedynie dzieci wbiegały w szerokie, otwarte korytarze, by bawić się w nich w chowanego.

 

Dopiero w 1997 r. dostrzeżono potencjał w złotostockich podziemiach, a przed zwiedzającymi swoje tajemnice ukazały dwie sztolnie. Gertruda, transportowa sztolnia, z tajemniczym labiryntem, w którym przechowywano materiały wybuchowe, z Chodnikiem Śmierci, z podziemną ślizgawką, z Gnomem, „mieszkającym” w tych podziemiach od dawna, który chętnie zaczepia turystów i pozuje do zdjęć. W kilka miesięcy później również Sztolnia Czarna z trzydziestometrowym szybem, podziemnym wodospadem i pomarańczowym tramwajem, który wywozi turystów na światło dnia.

 

Prawie 3 km podziemnej trasy turystycznej kształtowało się i zmieniało swoje oblicze przez dwadzieścia lat, dzięki właścicielce, kobiecie z pasją, Elżbiecie Szumskiej, która dostrzegła w opustoszałych podziemnych przestrzeniach coś więcej niż tylko skałę i ciemność.

 

Dzień dobrej zabawy

 

Dziś Kopalnia Złota reklamuje się hasłem „Dzień dobrej zabawy” i rzeczywiście atrakcji tu jest tyle, że spokojnie można spędzić cały dzień nie nudząc się.

 

Warto na przykład skorzystać z wyjątkowej atrakcji jaką jest podziemny spływ łodzią, gdzie na niewielkiej łódce w półmroku pokonuje się chodnik zalany wodą. Warto wcześniej zrobić rezerwację, ponieważ łódka ma ograniczoną liczbę miejsc, a chętnych na tę atrakcję jest wielu.

 

aurum_podziemna_lizgawka_960

Podziemna ślizgawka

 

Na najmłodszych poszukiwaczy czeka płukanie złota, a każda wypłukana grudka zostaje już w rękach znalazcy, podobnie jak poszukiwanie diamentów na Diamentowym Polu, czy wybijanie złotych monet. Przy okazji warto zwiedzić muzeum minerałów, z takimi ciekawostkami jak koprolit, czyli… skamieniałymi odchodami dinozaura.

  

Dla głodomorów przygotowane są liczne punkty gastronomiczne, a dla tych co mają więcej czasu, czekają klimatyczne noclegi w Złotym Jarze, Sport Kompleksie lub w Złotym Hoteliku.

 

Kopalnia Złota otwarta przez cały rok, to miejsce w którym każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno rodziny z dziećmi, młodzież szukająca rozrywki, miłośnicy historii i poszukiwacze mocnych wrażeń.

 

I choć miejsce to odwiedzane jest przez ponad 250 tys. osób rocznie, będąc tu można ciągle czuć, że gdzieś za zakrętem wciąż czekają nieodnalezione skrzynie pełne skarbów, że w niższych poziomach kopalni wciąż kryją się niezbadane dotąd chodniki i niejedne tajemnica czeka na to, by zostać odkryta.

 

Sztolnia Ochrowa – klejnot górnictwa

  

Otwarta w kwietniu 2017 r. nowa, wspaniała atrakcja turystyczną – Sztolnię Ochrowa jest  najpiękniejszą sztolnią w Górach Złotych.  Kto choć trochę śledzi historię górnictwa wie, że otwarcie sztolni ma miejsce raz na kilkadziesiąt lub więcej lat.

 

Prace związane z przygotowaniem sztolni dla ruchu turystycznego rozpoczęły się na początku stycznia 2013 roku. Wraz z ich rozpoczęciem okazało się, że sztolnia ta przez dziesięciolecia była w całości zatopiona. Po odwodnieniu korytarzy oczom eksploratorów ukazał się bajkowy krajobraz. Stare, ponad 300-letnie chodniki mieniły się w świetle latarek cudowną paletą czerwonych i pomarańczowo-żółtych kolorów. Z każdym metrem, z trudem brnąc do pasa w wodzie i pomarańczowym błocie, odkrywano kolejne zaułki prastarej sztolni. Zarówno ściany, jak i strop były pokryte pomarańczowym nalotem, który jest nalotem ochry ‒ zwietrzeliny skał bogatych w związki żelaza.

 

aurum_sztolnia_ochrowa_1095_01 

Sztolnia Ochrowa

 

Jeżeli ktoś zastanawiał się, jak mogą wyglądać podziemia lub jaskinie na Marsie, zwanym „czerwoną planetą”, to sztolnia Ochrowa jest tego idealnym odzwierciedleniem na Ziemi. Ale nie tylko niezwykła kolorystyka wyróżnia tę sztolnię, prawdziwa niespodzianka znajduje się na końcu wyrobiska: „sala źródlana”- to tu, jak się okazało, miało początek źródło arsenowo-żelazowe . Już przed pierwszą wojną światową źródło to uznane zostało, zgodnie z zapisami ustawy o ochronie źródeł z 14 maja 1908 roku, za gminne dobro powszechne. Komora ta, będąca wieki temu zwykłym przodkiem kopalnianym, zdążyła pokryć się przez dziesiątki lat naciekami o różnych odcieniach czerwonego i pomarańczowo-żółtego koloru.

 

Podczas prac sensacyjnym odkryciom nie było końca. Natrafiono na stalaktyt (tzw. Schwertmannit) o długości 48 cm i szerokości 28 cm! Gdy w Boże Narodzenie 1922 r. w miejscowej kopalni „Reicher Trost” natrafiono na krzyż uformowany z kryształów kalcytu, ogłoszono to znalezisko jako dobry znak dla miejscowej kopalni. Teraz, prawie po 100 latach, matka natura ponownie ofiarowała złotostockiej kopalni wspaniały dar. Na spągu sztolni odsłonięto stary szyb o głębokości ponad kilku metrów z oryginalną drewnianą obudową oraz systemem drewnianych rur do odwadniania szybu. Taki system możemy oglądać na XVI-wiecznych rycinach Georgiusa Agricoli. Sztolnia więc okazała się doskonale zachowanym skansenem górniczym.

Oceń artykuł:
zobacz ranking »
90%
10%
Autor
Zaloguj się i komentuj pod swoim nickiem, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Treść
Obrazek
Podaj kod
 
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2017 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.