Giełdowe maluchy pod presją wysokich oczekiwań

  • Światowa gospodarka dynamicznie się rozwija, a wzrost PKB rozkłada się równomiernie pomiędzy różne regiony globu.
  • Obserwujemy napływ kapitału na giełdy rynków wschodzących, w tym do Polski. Zyskują na tym przede wszystkim spółki z indeksu WIG20.
  • Akcje małych i średnich spółek z GPW zachowują się gorzej, ale jeszcze w tym cyklu koniunkturalnym mają potencjał do wzrostów.

Wzrost gospodarczy na świecie jest w tym roku naprawdę imponujący. A co ważniejsze, rozkłada się równomiernie pomiędzy różne regiony globu. Taka sytuacja nie miała miejsca już od dawna. W II kwartale br. gospodarka USA rozwijała się w tempie 2,6% rok do roku. Dynamiczny, 2,2 proc. wzrost PKB w tym okresie odnotowała też strefa euro. Motorem koniunktury są, poza Niemcami, także Holandia, Francja, Włochy czy Hiszpania. Świetnie spisują się też gospodarki Europy Środkowo-Wschodniej – rumuńska, czeska, polska, węgierska i słowacka. W Polsce PKB w II kwartale br. wzrósł o 3,9% rok do roku.


W tak dobrym otoczeniu makroekonomicznym spadki cen akcji mniejszych spółek z GPW (które powinny korzystać na dobrej koniunkturze) mogą nieco zaskakiwać. Tym bardziej, że zagraniczni inwestorzy giełdowi grają obecnie pod scenariusz Emerging Markets (w tym Polska) versus rynki rozwinięte.


Oczywiście jest kilka czynników, które wywierają niekorzystny wpływ na giełdowe „misie”.  Jednym z nich jest wzrost kosztów pracy. Chociaż wynagrodzenia w Polsce rosną wolniej od oczekiwań i w porównaniu do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej (w lipcu br. +4,9% r/r), to w pewnym stopniu odbijają się na wynikach finansowych firm. Na niekorzyść polskich spółek eksportowych działa dodatkowo silny złoty, który od początku roku umocnił się do euro o kilka procent. Ma to duże znaczenie, ponieważ sprzedaż do krajów Unii Europejskiej stanowi około 80% wartości polskiego eksportu.


Jednakże – pomimo spadku marż i nieco niższych zysków wypracowanych przez giełdowe spółki w ostatnim kwartale –  nie ma mowy o tragedii czy zapaści. Wręcz przeciwnie.


Ceny akcji pod presją wygórowanych oczekiwań

Co więc sprawia, że w notowaniach indeksów sWIG80 i mWIG40 dominuje kolor czerwony? Wydaje się, że nieco gorsze wyniki finansowe spółek, które nie są w stanie sprostać rozbuchanym oczekiwaniom analityków i samych inwestorów. Do tego dochodzą nieco „wyschnięte” źródła popytu na akcje mniejszych spółek. Najwięksi zagraniczni inwestorzy kupują praktycznie tylko spółki z WIG20. Z kolei „misie” są w spektrum zainteresowania głównie lokalnych graczy. W obliczu niewielkich napływów do funduszy akcji małych i średnich spółek oraz niższej aktywności OFE brakuje impulsu, który przełamałby tę słabość.


Mimo to nadal wierzymy, że silne ożywienie gospodarcze prędzej czy później przełoży się na wzrost przychodów i zysków spółek notowanych na GPW. Wraz z lepszymi raportami kwartalnymi powinien powrócić apetyt inwestorów na mniejsze spółki. Szczególnie, że ceny polskich akcji nie są wygórowane (w pobliżu długoterminowych średnich) i w tym cyklu koniunkturalnym istnieje jeszcze pole do ich dalszych wzrostów – bez ryzyka oderwania wycen spółek od fundamentów.

 

Tomasz Matras, zastępca dyrektora inwestycyjnego ds. akcji Union Investment TFI

Tagi:
Oceń artykuł:
zobacz ranking »
62%
38%
Autor
Zaloguj się i komentuj pod swoim nickiem, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Treść
Obrazek
Podaj kod
 
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2017 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.