Finanse

Według oceny Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w zeszłym roku Chiny zajęły miejsce przed Stanami Zjednoczonymi pod względem PKB, który był przeliczony na dolary amerykańskie według parytetu siły nabywczej. Ten kraj jednocześnie stał się największą gospodarką na świecie.
Nerwowość na rynkach widać było przez cały wtorek. Radykalna poprawa nastrojów w Paryżu, Frankfurcie i Londynie pod koniec dnia tylko potwierdza tę tezę. Parkiety te mogą mieć dziś kłopot w związku z zachowaniem Wall Street, gdzie entuzjazm nie tylko się ulotnił, ale przerodził w kolejny spadek.
W przypadku wielu gospodarstw wydatki bożonarodzeniowe obejmą znaczną część miesięcznego budżetu. Z tegorocznej edycji raportu Deloitte „Zakupy Świąteczne 2015”1 wynika, że polska rodzina zamierza przeznaczyć na ten cel średnio 1 282 zł. Co zrobić, kiedy zasoby domowego portfela okażą się niewystarczające? Jednym ze sposobów ich uzupełnienia jest mikropożyczka. Jakie pytania powinniśmy sobie zadać, by w czasie zakupowej gorączki wybrać najlepsze dla siebie rozwiązanie?
Po wczorajszej nieudanej próbie odbicia, byki znalazły się w kłopotach. Patrząc na to, co działo się na rynkach, można wręcz mówić o pułapce, z której nie mogły znaleźć drogi ucieczki.
Finał czwartkowej sesji za oceanem niewiele miał wspólnego z początkową mini euforią. Z sięgającego w przypadku S&P500 w najlepszym momencie 1,45 proc. entuzjazmu byków została tylko końcówka.
Dochodowość wykazywana przez TFI jest znacznie wyższa niż banków czy innych przedsiębiorstw. Fundusze inwestycyjne swoją rentowność zawdzięczają przede wszystkim wysokim opłatom, które często zniechęcają konsumentów do inwestowania.
We wtorek amerykańskie indeksy wróciły z dalekiej podróży. W przypadku S&P500 oznacza to całkowite zniwelowanie sięgającego chwilami niemal 1,3 proc. spadku. To powinno poprawić nastroje w Europie. Podobnie jak uspokojenie na rynku surowcowym oraz silne zwyżki w Chinach. W przeciwnymi kierunku mogą jednak działać robiące spore wrażenie spadki w Atenach i Buenos Aires.
Patrząc na historię ostatnich sesji, jak i układ dzisiejszego kalendarium, można oczekiwać, że na rynkach zacznie coś się dziać dopiero wczesnym popołudniem, gdy Europejski Bank Centralny ogłosi swoje decyzje, a jeszcze ciekawiej może być po konferencji Mario Draghiego. Do tego czasu interesujące może być jedynie samo rozpoczęcie handlu, po którym można spodziewać się reakcji na kolejne rekordy amerykańskich indeksów.
Dobra końcówka poniedziałkowego handlu w Warszawie nie zrobiła jednak chyba zbyt dobrego wrażenia. Tym bardziej że w przypadku WIG20 zapracowały na nią jedynie dwie znaczące spółki. Przez ponad sześć godzin zmiany indeksu blue chips nie przekraczały siedmiu punktów. Jedyne pozytywy to obrona poziomu 2400 punktów oraz nieco wyższe niż ostatnio obroty.
Choć pierwszy dzień grudnia przyniesie sporo nowych informacji, decydujący wpływ na sytuację na rynkach będą mieć wciąż kalkulacje dotyczące wpływu przeceny notowań ropy naftowej na kondycję spółek i gospodarki. Widoczne już w piątek pozycjonowanie się inwestorów z tego punktu widzenia, może być kontynuowane. Tym bardziej, że poranek przynosi dalsze spadki na rynku surowców.
Choć pod nieobecność świętujących dziś inwestorów amerykańskich wielkich emocji trudno się spodziewać, to jednak ożywienie może się pojawić około południa, w związku z planowanym wystąpieniem szefa EBC.
Obserwowana we wtorek poprawa nastrojów na rynku naszych największych spółek i skok obrotów mogłyby stanowić sygnał wskazujący na możliwość przełamania panującego od dziesięciu sesji marazmu i zainicjowania większego ruchu w górę. Mogłyby, gdyby nie fakt, że zwyżka WIG20 okazała się nietrwała, a wzrost obrotów miał miejsce w fazie końcowego fixingu i koncentrował się na niewielkiej grupce walorów.
Słabsza postawa naszego parkietu, widoczna w czasie piątkowej euforii w Europie, w poniedziałek miała swoją kontynuację. Niewykorzystana przez byki okazja w końcu się zemściła i finisz handlu należał do niedźwiedzi.
Nastroje inwestorów będą dziś zależeć od wskaźników PMI przemysłu i usług głównych światowych gospodarek oraz serii danych ze Stanów Zjednoczonych.
Po wtorkowej sesji można by powiedzieć, że Święty Mikołaj zaczął rajd od amerykańskiego parkietu. Można by, gdyby nie fakt, że on tam siedzi już od połowy października. Inwestorzy na pozostałych giełdach, a w szczególności na warszawskiej, czekają, kiedy wybierze się i do nich.
«
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
»
Copyright © ForumBiznesu.pl 2012-2017 - Design & Engine - portale internetowe - FineCMS.pl
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.