Ewa Bagłaj - Marek Trela. Moje konie, moje życie

Fascynujące opowieści o koniach czystej krwi arabskiej, najstarszej polskiej stadninie koni w Janowie Podlaskim, jej ludziach i wieloletnim dyrektorze, Marku Treli. To ich miłość i pasja złożyły się na sukces naszych hodowli,  nie mających sobie równych w świecie. Ewa Bagłaj złożyła je w żywą i barwną historię, którą zilustrowały m.in. zdjęcia światowej sławy fotografika Stuarta Vesty.

 

marek_trela_okladka_zlota_559_01



Na tej opowieści zaważyła decyzja podjęta przez młodego adepta jeździectwa sportowego, Marka Trelę, który zdecydował, że po skończeniu weterynarii zwiąże się z Janowem Podlaskim. Przechodząc po raz pierwszy przez bramę stadniny 30 września 1978 roku, nie przypuszczał, że spędzi tu 38 lat i w tak spektakularny sposób przyczyni się do rozkwitu koniarstwa.

Lekarz weterynarii nie zostałby dyrektorem stadniny, gdyby nie pewna okoliczność. Wojna w Kuwejcie (1990) sprawiła, że kontrakt, który tam podpisał, nie wszedł w życie.  Po kilku latach przynoszącej spore profity własnej praktyki weterynaryjnej zgodził się dołączyć do zarządu stadniny, bo przyrzekł swojemu legendarnemu poprzednikowi, że przejmie po nim schedę.  Obietnicy dotrzymał w 1995 r. Nikt nie był zaskoczony, że w tak delikatnej materii następcę się wybiera, a nawet wychowuje, a nie mianuje.

Według legend przodkowie koni arabskich wywodzą się z pustyni Nedżd. Podobno Allach stworzył pierwszego araba z południowego wiatru, w który tchnął swój oddech, powołując do istnienia postać zdolną do lotu bez skrzydeł. Boski „syn wiatru” miał w grzywie pasma dobra i szczęścia, towarzyszące jego opiekunowi.

W latach 80. konie czystej krwi arabskiej osiągały na aukcjach oszałamiające ceny. Najdrożej sprzedaną klaczą arabską na świecie była słynna Penicylina, za którą w 1985 roku dano 1,5 mln dolarów! Zresztą nie tylko o pieniądze tu chodzi. Jedna z ulubienic dyrektora Treli, Pianissima, była uważana za idealne wcielenie konia arabskiego – doceniana na całym świecie i kochana przez wielbicieli koni.

Marek Trela doprowadził hodowlę arabów do niespotykanego rozkwitu. Nawet dzisiaj, bez swojego dyrektora i dobrego ducha, Janów Podlaski pozostał symbolem profesjonalizmu, intuicji wspieranej doświadczeniem i ciężką pracą oraz wiedzy, których splot pozwolił na osiągnięcie statusu trudnego do osiągnięcia innym hodowlom. Tutaj przez lata przyjeżdżali z całego świata ludzie, zafascynowani pięknem koni czystej krwi arabskiej, wydając tysiące dolarów podczas słynnej aukcji.

Marek Trela - pochodzi z rodziny kresowej o tradycjach kawaleryjskich. Absolwent Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie. Pracę zawodową rozpoczął w 1978 r. w Stadninie Koni Janów Podlaski. W latach 2000 – 2016 r. prezes stadniny. Pierwszy Polak uhonorowany nominacją na wiceprzewodniczącego Światowej Organizacji Konia Arabskiego WAHO (w styczniu 2016 r.), co jest wyrazem uznania dla rangi polskiej hodowli koni arabskich.

Ewa Bagłaj - pisarka i biografka, dziennikarka związana z miesięcznikiem „Koń Polski”. Miała szczęście dorastać w pobliżu stadniny koni arabskich w Janowie Podlaskim, co stało się inspiracją do jej debiutu literackiego, powieści dla młodzieży Broszka, Dublerka oraz Prymuska. Jest również autorką  biografii Słoneczna dziewczyna. Opowieść o Klementynie Sołonowicz-Olbrychskiej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Oceń artykuł:
zobacz ranking »
54%
46%
Korzystanie z witryny forumbiznesu.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.