Światowy rynek produkcji komponentów z tworzyw sztucznych wchodzi w etap, w którym sama skala produkcji przestaje już wystarczać, a o przewadze decydują precyzja, elastyczność, odporność na wahania kosztów i zdolność do działania w realiach rosnącej presji regulacyjnej. W tym otoczeniu przedsiębiorstwo PROFPLAST udowadnia, że polski producent może jednocześnie rozwijać eksport, modernizować zaplecze i utrzymywać standardy, których oczekują najbardziej wymagający odbiorcy.
Specjalistyczny partner przemysłu
Precyzyjne komponenty z tworzyw sztucznych pozostają jednym z fundamentów sektorów nowoczesnego przemysłu, w których liczą się powtarzalność parametrów, trwałość, niska masa i możliwość dalszego przetwarzania.
Branża funkcjonuje dziś w realiach związanych z wysokimi kosztami energii, zmiennością cen surowców, napięciami geopolitycznymi i rozchwianymi łańcuchami dostaw, co wymusza większą dyscyplinę operacyjną niż kiedykolwiek wcześniej. W tych uwarunkowaniach przewagę zyskują firmy, które nie ograniczają się do samej produkcji, lecz traktują technologię jako narzędzie zarządzania ryzykiem. Działający od blisko 40 lat PROFPLAST (Stary Węgrzynów, woj. świętokrzyskie i Dąbrowa Górnicza, woj. śląskie), jako jeden z krajowych liderów produkcji profili PVC oraz innych komponentów wytwarzanych metodą wytłaczania, rozwija ofertę w kierunku specjalistycznych wyrobów dopasowanych do konkretnych zastosowań. Są to zarówno elementy do filtrów powietrza, profile montażowe, oświetleniowe, jak i filament do druku 3D. Kilkaset grup wyrobów stanowiących portfolio firmy, to dowód na to, że o konkurencyjności decyduje dziś nie masowość lecz umiejętność szybkiej realizacji od projektu do produkcji. Jak podkreśla Andrzej Malcherek, Prezes Zarządu PROFPLAST-u: – Konsekwentnie rozwijamy sprzedaż i rozszerzamy asortyment, a ostatnie miesięczne wyniki były niemal o połowę wyższe niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. To nie tylko efekt koniunktury, ale też dowód, że rynek premiuje producentów zdolnych do utrzymania jakości przy rosnących wymaganiach odbiorców.
Rynkowa ekspansja
Druga, ważna oś przewagi PROFPLAST-u w branży wynika z wypracowanej przez blisko 4 dekady wiarygodności. Firma od lat buduje pozycję eksportową i dziś połowa produkcji trafia na rynki zagraniczne. Jest obecna przede wszystkim w Europie, m.in. w Niemczech, Szwecji, Belgii, Danii, Czechach i Estonii, ale rozwija także kierunki pozaeuropejskie, np. brazylijski, gdzie trafiają elementy do filtrów. Przedsiębiorstwo jest stałym producentem komponentów dla ok. 500 największych światowych firm z wielu sektorów gospodarki, m.in. motoryzacji, górnictwa, budownictwa i branży spożywczej. Taki model działalności wymaga nie tylko zdolności handlowych, ale także stabilnego systemu zarządzania jakością, pełnej powtarzalności parametrów i zaufania klientów, którzy często działają w globalnych łańcuchach dostaw.
W tym kontekście dużego znaczenia nabiera recertyfikacja systemów ISO oraz zgodność z normami środowiskowymi. – Są one elementem struktury organizacyjnej, usprawniają produkcję, porządkują procesy, ograniczają ryzyko błędu i pozwalają lepiej kontrolować jakość na każdym etapie – zaznacza prezes Andrzej Malcherek, podkreślając także znaczenie stałego monitoringu produkcji, co w branży przetwórstwa tworzyw ma znaczenie szczególne, bowiem przy rosnących wymaganiach odbiorców i coraz większej liczbie krótkich serii nie ma miejsca na przypadkowość.
Prezes PROFPLAST-u zwraca uwagę, że konkurencyjność opiera się na połączeniu precyzji wykonania, rzetelnego podejścia do klienta i zespołu doświadczonych pracowników. To właśnie ta kompozycja pozwala spółce współpracować z największymi graczami rynkowymi i sukcesywnie poszerzać grono odbiorców na całym świecie. W branży, w której coraz więcej mówi się o gospodarce obiegu zamkniętego, takie zaplecze organizacyjne staje się równie ważne, jak sama technologia.
W szerszej perspektywie PROFPLAST staje przed kolejnymi wyzwaniami, które dotyczą polskiej branży komponentów z tworzyw sztucznych. – Jednym z najważniejszych jest rozwój produkcji, przy zachowaniu konkurencyjności wobec firm z Azji, Brazylii czy USA, a zarazem spełnianie coraz ostrzejszych wymogów środowiskowych, jakie narzuca UE. Odpowiedź nie leży w zwiększaniu skali, lecz w inwestycjach, automatyzacji, modernizacji infrastruktury i konsekwentnym podnoszeniu jakości. Tam, gdzie rynek coraz wyraźniej premiuje efektywność, elastyczność i odpowiedzialność surowcową, my będziemy budować naszą trwałą przewagę. To strategia, która jest naszym realnym modelem działania – podsumowuje A. Malcherek.
Joanna Chrustek

