BP

Niska sprzedaż samochodów elektrycznych

Niska sprzedaż samochodów elektrycznych

Zielony ład zielonym ładem, ale z kupowania elektryków kierowcy w Europie chwilowo zrezygnowali. Może jeden miesiąc to za wcześnie na ogłaszanie odwrotu, ale spadki sprzedaży są poważne. Jeszcze tylko w dziesięciu na trzydzieści monitorowanych krajów Europy liczba rejestracji nowych aut rosła. Państwowe dotacje znikają albo są ograniczane, więc kierowcy rezygnują z zakupów. Poza Danią zakupy mocno ograniczyła cała Skandynawia. W Polsce też nastąpił pierwszy odwrót od lat – stwierdził serwis Businessinsider.com.pl

Zaledwie 1,7 tys. aut w pełni elektrycznych (BEV) zarejestrowano w Polsce w marcu. To co prawda więcej niż w lutym (1,4 tys. elektryków), ale rok do roku jest poważny spadek o aż 10,9 proc. — wynika z najnowszych danych ACEA. Elektryki w marcu stanowiły 3,4 proc. wszystkich zarejestrowanych w kraju aut, podczas gdy rok temu 3,9 proc. Jeszcze w lutym notowano wzrost rok do roku o 24 proc., wysokie wzrosty były i we wcześniejszych miesiącach, więc sytuacja jest godna odnotowania – napisano w informacji.

Tym bardziej że spadki nastąpiły w aż 20 na 30 monitorowanych przez ACEA krajach Europy, co może wskazywać na jakiś rodzący się trend na kontynencie. Liczba rejestracji w tych 30 krajach spadła w marcu o 11 proc. rok do roku, znaleziono chętnych do zakupu 196,4 tys. elektryków, o 24,4 tys. mniej rok do roku – czytamy dalej.

Niemcy kupili o 12,7 tys. mniej takich samochodów niż rok wcześniej, Norwegowie o 8,1 tys. mniej, a Szwedzi o 4,2 tys. Największe spadki liczone procentowo zaliczyły: Islandia (-84 proc. rdr), Chorwacja (-72 proc. rdr) i Norwegia (-48 proc.) – wskazano w informacji.

Norwegowie to dotąd najwięksi entuzjaści e-samochodów, ale spadek wcale nie oznacza, że przestali nimi być. Po prostu ostro zmniejszyli zakupy samochodów w ogóle. Choć liczba rejestracji spadła u nich o połowę, to elektryki stanowiły aż 89 proc. rynku, podczas gdy rok temu 87 proc. Dla porównania w Polsce pełne elektryki stanowiły zaledwie 3,4 proc. rynku, a hybrydy plug-in 2,8 proc. – podano w informacji.

W Norwegii od 2023 r. ograniczono zwolnienie z VAT zakupu elektryków tylko do ceny 500 tys. koron (185 tys. zł), a do tego wprowadzono podatek od masy pojazdów. Elektryki bateryjne są przy tym znacznie cięższe od samochodów napędzanych silnikami spalinowymi. Norweski rząd teraz deklaruje, że zamiast dotowania ruchu samochodowego, chce się skupić na rozwoju transportu publicznego. Spadły korzyści, spadła więc też i sprzedaż e-aut – zauważono dalej.

Za Norwegami wśród największych entuzjastów elektryków są Duńczycy, a Dania to akurat jeden z dziesięciu krajów Starego Kontynentu, gdzie sprzedaż takich aut urosła w marcu — o 8,4 proc. rdr. Na sto sprzedanych samochodów aż 42 to elektryki. Tu rząd nie zdecydował się na podniesienie podatków od elektryków, ale utrzymał ulgi do 2025 r. – wskazano w treści.

Na trzecim miejscu są Holendrzy, którzy na 100 zarejestrowanych samochodów w marcu, 35 rejestrowali elektryków podobnie jak rok wcześniej. Tu dotacja spadła od stycznia 2024 r. do 2950 euro z 4 tys. euro wcześniej do nowego auta i utrzymana na 2 tys. euro dla auta używanego. Sprzedaż zmniejszyła się w marcu o tylko 1,1 proc. rdr - napisano.

W Niemczech od 16 grudnia ub.r. skończono przyjmowanie wniosków do dofinansowanie zakupu do 4,5 tys. euro. Rząd walczy z kryzysem budżetowym. Do tego momentu dofinansowano zakup 2,1 mln pojazdów kwotą 10 mld euro. Kryzys budżetowy rozpoczął się w listopadzie, kiedy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że plan przekazania 60 mld euro na specjalny fundusz na projekty klimatyczne i transformacyjne jest niezgodny z prawem. W niemieckiej prasie już pisze się o "końcu samochodu elektrycznego". Niemcy kupują teraz głównie zwykłe hybrydy (nie plug-in) – wskazano w informacji.

W Szwecji liczba rejestracji elektryków spadła o 4,2 tys. rdr. Tu od ubiegłego roku dotacje dla prywatnych nabywców zlikwidowano. Rząd zdecydował się skupić obecnie na dotacjach dla firm. 4,4 tys. euro dostanie do końca 2025 r. firma za zakup pojazdu dostawczego, dotuje się też rozbudowę sieci ładowania, ale nie zakup samochodów dla prywatnych użytkowników – zauważył serwis.

We Włoszech zarejestrowano o 2,8 tys. mniej samochodów rok do roku. Tu spadek sprzedaży może oznaczać oczekiwanie kierowców na wdrożenie nowego programu dotacji. Państwo przekaże do 13 tys. 750 euro dotacji dla osób o najniższych dochodach, aby pomóc im w zakupie nowego, w pełni elektrycznego pojazdu za kwotę do 35 tys. euro bez VAT. Część dotacji jest związana ze złomowaniem istniejącego, zanieczyszczającego środowisko samochodu z silnikiem spalinowym – wyjaśniono w informacji.

Dotąd dotacja wynosiła 5 tys. euro za zakup pojazdu za kwotę do 35 tys. euro bez VAT – napisano w podsumowaniu.    (jmk)

Foto: Forsal.pl // Shutterstock
Źródło: Businessinsider.com.pl

Publish the Menu module to "offcanvas" position. Here you can publish other modules as well.
Learn More.