Wzrost zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A

Wzrost zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A

Pierwsze symptomy choroby mogą mylić nawet lekarzy. - To oznacza, że pacjent z pozornie "niewinnymi" objawami może już od dawna zakażać domowników, współpracowników czy partnerów seksualnych — tłumaczyła w rozmowie z Medonetem prof. Dorota Zarębska-Michaluk, hepatolog, specjalistka chorób zakaźnych. 

Od początku 2025 roku w Polsce notuje się wyraźny wzrost zachorowań na ostre wirusowe zapalenie wątroby typu A – podał serwis MSN.com/pl.  

Polska dołączyła do krajów, które notują wyraźny wzrost przypadków ostrego zapalenia wątroby typu A (WZW A). To choroba kojarzona z "brudnymi rękami", ale w praktyce związana także z warunkami socjalnymi, mobilnością, zachowaniami seksualnymi oraz ogólną higieną – zaznaczono w informacji.

— Od początku 2025 roku notujemy w Polsce wzrost zachorowań na ostre zapalenie wątroby typu A, w tym czasie zgłoszono ponad 700 przypadków, podczas gdy w poprzednich latach ta liczba była kilkakrotnie niższa. Ten wzrost wydaje się być konsekwencją epidemii odnotowanej w innych europejskich krajach, takich jak Austria, Węgry, Czechy i Słowacja. Zachorowania tam raportowane dotknęły przede wszystkim osoby z grup ryzyka: bezdomnych, przyjmujących narkotyki oraz żyjących w złych warunkach sanitarnych, u naszych bezpośrednich sąsiadów odnotowano przypadki zakażeń wśród członków społeczności romskiej — powiedziała rozmówczyni.

Profesor podkreśliła też, że "ostre zapalenie wątroby typu A jest nazywane chorobą brudnych rąk, ponieważ to właśnie warunki sanitarno-higieniczne pełnią ogromną rolę w transmisji wirusa" - napisano.

Dla lekarzy POZ kluczowe jest wychwycenie osób, które z racji stylu życia, pracy lub podróży są szczególnie narażone na zakażenie HAV. Prof. Zarębska-Michaluk wskazała konkretne grupy:

— Zakażenie HAV przenosi się drogą fekalno-oralną oraz kontaktową, w tym poprzez kontakty seksualne. Grupy ryzyka zakażenia wirusem HAV, to poza wyżej wymienionymi, osoby podróżujące do regionów o wysokiej endemiczności (Afryka, Azja), osoby pracujące z żywnością i przy usuwaniu odpadów komunalnych oraz mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami — wyjaśniła.

To właśnie w tych grupach profilaktyka (szczepienia, edukacja, higiena) oraz niski próg podejrzenia choroby mają szczególne znaczenie – zaznaczyła.

Jednym z problemów w rozpoznawaniu WZW A jest to, że na początku choroby obraz kliniczny bywa mylący.

— Zanim u chorego z ostrym zapaleniem wątroby wystąpi żółtaczka, mogą być obecne objawy przypominające inne choroby: dyspeptyczne, rzekomogrypowe, rzekomoreumatyczne — mówiła ekspertka.

Dodała, że "dopiero zażółcenie skóry sprawia, że zarówno pacjent, jak i lekarz myślą o chorobie wątroby". — Niestety, zakaźność dla osób z otoczenia zaczyna już na około dwa tygodnie przed żółtaczką i trwa około tydzień po jej wystąpieniu — przestrzegała.

To oznacza, że pacjent z pozornie "niewinnymi" objawami może już od dawna zakażać domowników, współpracowników czy partnerów seksualnych.  

— Ponieważ początkowo pacjent może mieć niecharakterystyczne dolegliwości to powzięcie podejrzenia ostrego WZW A następuje w oparciu o wywiad (podróże do regionów o wysokiej endemiczności, zachorowanie wśród osób z otoczenia czy obecność innych czynników ryzyka, o których mowa powyżej) lub dopiero wówczas, kiedy wystąpi żółtaczka — tłumaczyła prof. Zarębska-Michaluk.

Jak podkreśliła, "minimalny pakiet badań, które należy wykonać u osoby z podejrzeniem ostrego zapalenia wątroby to aktywność aminotransferaz oraz stężenie bilirubiny".
— Stwierdzenie nieprawidłowości w tych parametrach powinno skutkować pogłębieniem diagnostyki w ramach POZ lub skierowaniem do specjalisty w zależności od nagłości objawów i skali nieprawidłowości" — wyjaśniła.

Choć nie jest to regułą, są sytuacje, gdy nie można pozwolić sobie na zwłokę i pacjent powinien trafić do specjalisty chorób zakaźnych.

— Jeśli wyniki powyższych badań są nieprawidłowe ze znacznie (zwykle kilkudziesięciokrotnie) przekroczoną górną granicą normy dla aktywności aminotransferaz, a wywiad wskazuje na możliwość ostrego zapalenia wątroby typu A, to taki chory powinien być skierowany do lekarza zakaźnika, bo to on zajmuje się leczeniem ostrych zakaźnych chorób wątroby — poinformowała profesor.
Jednakże:
— Nie każdy chory z ostrym WZW A wymaga leczenia szpitalnego, czasem wystarczające jest stosowanie reżimu łóżkowego oraz izolacja pacjenta w celu ograniczenia transmisji zakażenia — zaznaczyła.

W obliczu rosnącej liczby zachorowań pytanie o szczepienia szczególnie zyskuje na aktualności — zwłaszcza wśród osób pracujących z żywnością, podróżujących oraz w grupach ryzyka seksualnego.

— Możemy się uchronić przed zakażeniem HAV przy pomocy szczepień, które powinny rozważyć wszystkie osoby, będące w grupie ryzyka. Cykl szczepienia to dwie dawki szczepionki monowalentnej przyjęte w odstępie 6-12 miesięcy, zapewniające odporność na ponad 20 lat — wskazała specjalistka.

Jak dodała, "istnieje także możliwość jednoczasowej profilaktyki ostrego zapalenia wątroby typu A i B przy użyciu szczepionki dwuwalentnej — wówczas cykl szczepień składa się z trzech dawek.

Codzienne nawyki mają realne znaczenie dla przerwania transmisji HAV. Prof. Zarębska-Michaluk podkreśla, że chodzi o rzeczy proste, ale konsekwentne.

— Przede wszystkim przed zakażeniem chronią szczepienia profilaktyczne, lepiej być mądrym przed szkodą. Poza tym mycie rąk (wirus może przetrwać na opuszkach palców do 4 godzin), przestrzeganie zasad higieniczno-sanitarnych — to nas uchroni przed wieloma patogenami przenoszonymi drogą kontaktową, nie tylko HAV — mówiła.

Oceniła też, że istotne jest "zapewnienie dostępu do czystej wody przeznaczonej do spożycia, dbanie o właściwe odprowadzanie ścieków (z przestrzeganiem strefy ochrony ujęć wody pitnej) oraz podgrzewanie produktów spożywczych do temperatury min. 85°C przez co najmniej 1 minutę, bo to niszczy wirusa". 
— I stosowanie prezerwatyw, ponieważ HAV przenosi się także drogą kontaktów seksualnych — dodała ekspertka.

Choć HAV przenosi się głównie drogą fekalno-oralną, ogólne warunki higieny w miejscach, /salony kosmetyczne, tatuaż, gabinety stomatologiczne/  gdzie dochodzi do przerwania ciągłości tkanek lub bliskiego kontaktu z wydzielinami, również mają znaczenie.
— Czystość i dbałość o dobre warunki sanitarno-higieniczne — skomentowała ekspertka.

Dla pacjenta/klienta to sygnał, by zwracać uwagę na porządek, dezynfekcję stanowisk i narzędzi, jednorazowe materiały, sposób postępowania personelu z odpadami i krwią – podkreślono.

Nie każdy przypadek WZW A przebiega łagodnie. Szczególnie narażeni na ciężki przebieg są pacjenci z już uszkodzoną wątrobą, ale także z chorobami metabolicznymi.
— Każdy chory z przewlekłą chorobą wątroby o jakiejkolwiek etiologii, czy to wirusowej czy na podłożu stłuszczenia narządu, które często występuje u chorych z cukrzycą i otyłością, lub nadużywających alkoholu, to osoba w grupie ryzyka ciężkiego przebiegu ostrego WZW A. Takie osoby zawczasu powinny być poinformowane przez swojego lekarza rodzinnego o możliwości szczepienia — mówiła prof. Zarębska-Michaluk.

To jasny sygnał zarówno dla lekarzy rodzinnych, jak i pacjentów: jeśli wątroba już jest obciążona, profilaktyka WZW A nie jest "opcją", ale realną potrzebą - zaznaczono.

Na koniec prof. Zarębska-Michaluk wskazała proste, praktyczne działania, które mogą realnie zahamować wzrost zachorowań — zarówno na poziomie jednostki, jak i populacji. Zalecała, by:
— Myć ręce, dbać o dostęp do dobrej jakości wody pitnej, w ciepłych krajach pić wyłącznie wodę butelkowaną (lód w drinkach z palemką to też woda!), jeść umyte taką wodą owoce, a potrawy spożywać po przegotowaniu. Ze względu na ryzyko transmisji drogą płciową, używać prezerwatyw.
— A najlepiej się zaszczepić — podsumowała ekspertka.  (jmk)

Foto: Pixabay.com
Źródło: MSN.com/pl

Publish the Menu module to "offcanvas" position. Here you can publish other modules as well.
Learn More.