Pracodawcy i związkowcy oczekują negocjacji w sprawie minimalnej pensji w 2027 r.

Pracodawcy i związkowcy oczekują negocjacji w sprawie minimalnej pensji w 2027 r.

4950 zł brutto - taką pensję minimalną zaproponowała we wtorek na przyszły rok Rada Ministrów. Przedstawiciele organizacji pracodawców i związków zawodowych nie są do końca zadowoleni z tej oferty, ale w rozmowie z money.pl deklarują gotowość do negocjacji - podał serwis Money.pl.

Minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi w tym roku 4806 złotych brutto. We wtorek rząd zaproponował, by od stycznia podnieść je do poziomu 4950 złotych brutto, czyli o 144 złote. Gdyby tak się stało, minimalna pensja wzrosłaby w przyszłym roku nominalnie o 3 proc. Dla porównania, w tym i w przyszłym roku rząd szacuje, że średni poziom inflacji będzie nieco niższy i wyniesie 2,5 proc. - wskazano.

Oferta zaakceptowana przez Radę Ministrów jest skromniejsza od tego, co wynikało ze wstępnych propozycji Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort kilka dni temu rekomendował całemu rządowi, by przyszłoroczna podwyżka płacy minimalnej wyniosła 180 złotych (czyli w górę o 3,75 proc.). W takim scenariuszu najniższe wynagrodzenie wynosiłoby od nowego roku 4986 złotych brutto. Ostatecznie jednak ta propozycja przepadła – zaznaczono.

Dla uporządkowania - tak w tej chwili kształtują się najważniejsze liczby, które pojawiły się w obecnej dyskusji w kontekście płacy minimalnej:

— minimalne wynagrodzenie w 2026 roku: 4806 złotych brutto;
— propozycja rządu na 2027 rok: 4950 złotych brutto (144 zł, +3 proc.);
propozycja MRPiPS, która nie zdobyła aprobaty całego rządu: 4986 złotych brutto (180 zł, +3,75 proc.);
— propozycja związków zawodowych: 5200 złotych brutto (394 zł, +8,2 proc.).

Punktem wyjścia do nadchodzących rozmów ze stroną społeczną będzie oferta przegłosowana we wtorek przez cały rząd - podkreślono.

Organizacje pracodawców nie wypracowały wspólnego postulatu dotyczącego podwyżki pensji minimalnej. O szczegółach chcą rozmawiać ze związkowcami i rządzącymi na forum Rady Dialogu Społecznego. Na negocjacje w tym formacie RDS ma teraz 30 dni. Przed ich startem serwis poprosił o komentarz przedstawicieli pracodawców - z Business Centre Club i związkowców - z Forum Związków Zawodowych – napisano.

Wiceprzewodniczący Rady Dialogu Społecznego Łukasz Bernatowicz z BCC w rozmowie z money.pl przyznał, że ma niewielkie zastrzeżenia do oferty Rady Ministrów – czytamy dalej.

Rząd zaproponował z jednej strony racjonalne podniesienie płacy minimalnej o 3 proc. Z drugiej strony powstaje pytanie, dlaczego rozmija się ona z prognozowaną inflacją na przyszły rok w wysokości 2,5 proc. Niemniej wydaje się, że jako organizacje pracodawców moglibyśmy zaakceptować płacę minimalną na takim poziomie - ocenił Łukasz Bernatowicz, przedstawiciel organizacji pracodawców w RDS.

Rozmówca serwisu odniósł się też do innej rządowej propozycji, dotyczącej przyszłorocznych podwyżek dla pracowników budżetówki. - Wzrost wynagrodzeń w sferze budżetowej także o 3 proc. wydaje się rozsądny, chociaż my jesteśmy tutaj zawsze zwolennikami docenienia pracowników z tej sfery. Zależy nam na partnerach po drugiej stronie w postaci dobrze wynagradzanych i kompetentnych urzędników, którzy nie myślą o tym, jak uciec do prywatnego biznesu - skomentował Bernatowicz.
 
Grzegorz Sikora z Forum Związków Zawodowych mówił z kolei w rozmowie z Money.pl, że w pełni rozumie wyzwania, jakie stoją przed przedsiębiorcami, zwłaszcza w kontekście rosnących kosztów, także tych pracowniczych - wskazano.

Natomiast nie można za to karać osób najsłabiej zarabiających. Dlatego, w ramach punktu wyjścia proponujemy 5200 złotych brutto płacy minimalnej w przyszłym roku. Jednocześnie jesteśmy gotowi na dialog - zarówno ze stroną rządową, jak i stroną pracodawców - w zakresie poszukiwania konsensusów dotyczących rozwoju gospodarczego i zwiększania inwestycji - skomentował Grzegorz Sikora z FZZ.

Dodał przy tym, że rządowa propozycja podwyżek wynagrodzeń w sektorze publicznym nie rozwiązuje żadnego problemu sfery budżetowej. A - jak wyliczał - jest ich kilka – czytamy w informacji.

- Pierwszy problem to erozja kadrowa. Drugi to kwestia wydolności państwa, np. w wymiarze sprawiedliwości. Trzeci, który staje się coraz poważniejszy, dotyczy odporności. Państwo w kryzysie lub w stanie konfliktu musi zachować ciągłość funkcjonowania. Jeśli nie będziemy inwestować w kadry sektora finansów publicznych, ciągłość państwa w trakcie poważnego kryzysu może być niemożliwa, a wówczas inne inwestycje w polską obronność są drugorzędne - mówił serwisowi rzecznik Forum Związków Zawodowych.
 
Jeśli w ciągu najbliższego miesiąca organizacje pracodawców i centrale związkowe nie wypracują wspólnego stanowiska w sprawie przyszłorocznego minimalnego wynagrodzenia - a w przeszłości zwykle takiego porozumienia nie było - decyzję w tej sprawie podejmie samodzielnie rząd - zaznaczono.

Rada Ministrów musi wydać odpowiednie rozporządzenie o podwyżce najniższej krajowej najpóźniej do 15 września – wskazano w podsumowaniu.   (jmk)

Foto: Pixabay.com
Źródło: Money.pl

Publish the Menu module to "offcanvas" position. Here you can publish other modules as well.
Learn More.