Człowiek prezydenta o trendach w energetyce

Człowiek prezydenta o trendach w energetyce

Jakie będą trendy w energetyce 2026 r.? Eksperci alarmują, że grozi nam pogłębiająca się dezindustrializacja spowodowana cenami energii dla przemysłu. Wskazują też, jak podejmowane obecnie decyzje o inwestycjach energetycznych wpłyną na rachunki Polaków za prąd. A prezydencki minister Karol Rabenda przestrzega przed piętrzącymi się problemami – napisano w serwisie Businessinsider.com.pl.

W poniedziałek wieczorem w Warszawie think-tank Centrum Strategii Rozwojowych (CSR) zorganizował prezentację raportu "Trendy 2026", który powstał pod redakcją prezesa KGHM w czasie rządów PiS Marcina Chludzińskiego - czytamy.

W wydarzeniu wzięli udział między innymi wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, były premier rządu PiS Mateusz Morawiecki oraz minister w Kancelarii Prezydenta Karol Rabenda - podano.

Raport definiuje obecny moment jako "ciszę przed burzą" - określono. 
Nie jest to czas katastrofy, ani czas złotej dekady, to jest raczej moment strategicznych decyzji — wskazywał podczas wydarzenia Marcin Chludziński.
Jego zdaniem dobre dane krótkoterminowe maskują rosnące wyzwania strukturalne, takie jak rosnący deficyt finansów publicznych, kryzys demograficzny, który ogranicza potencjał rynku pracy, czy ceny energii dla biznesu, które — jak mówił — są w tej chwili w Polsce najwyższe w UE.

W efekcie, podkreślał, stal bardziej opłaca się przywozić z Niemiec czy Francji niż produkować w Polsce.

Prezydencki minister Karol Rabenda w trakcie debaty towarzyszącej publikacji raportu podkreślał, że wyzwania w takich obszarach jak energetyka trzeba liczyć nawet nie w latach, a w dekadach i są one gigantyczne. Tymczasem, jak ocenił, brakuje strategicznej dyskusji na ten temat.

— Ten problem będzie narastał z roku na rok i będzie powodował sytuacje kryzysowe — przestrzegał Karol Rabenda.

Jego zdaniem w najbliższych kilkunastu miesiącach jednym z kluczowych tematów w energetyce będzie druga duża elektrownia jądrowa. 
— Jak te rozmowy będą postępować i kto będzie ją budował także w tym aspekcie, czy będą do tego zaangażowane polskie firmy — mówił w rozmowie z Business Insiderem.

Wśród wyzwań wymienił też stabilność systemu w związku z rosnącym udziałem OZE w polskim miksie energetycznym. Przypominał również, że Pałac Prezydencki wysunął propozycję obniżek cen energii – czytamy dalej.

Jego zdaniem recepty zawarte w tej propozycji mogą być wykorzystane także na poziomie UE. — Bez obniżenia cen albo opłat, które są związane z bezpieczeństwem systemu europejski przemysł sobie nie poradzi — zaznaczył Rabenda.

Część raportu "Trendy 2026" poświęconą energetyce napisał szef zespołu energetycznego Centrum Strategii Rozwojowych, który zarazem przewodniczy Radzie do spraw energii i zasobów naturalnych przy prezydencie Marcin Izdebski - zaznacono.

W raporcie Izdebski przewidywał, że w tym roku będziemy obserwować pogarszającą się sytuację przemysłu i debatę o mechanizmach wsparcia.

Ceny energii w Europie są istotnie wyższe niż w innych krajach uprzemysłowionych, przy czym szczególnie niekorzystnie wypada Polska, gdzie przemysł energochłonny ponosi najwyższe koszty energii w Unii Europejskiej — zakcentował Marcin Izdebski.

Jak zauważył, kolejne państwa wdrażają instrumenty ochronne — przykładowo w Niemczech wprowadzana jest gwarantowana cena energii elektrycznej dla przemysłu na poziomie około 50 euro/MWh (o połowę niższym niż ceny rynkowe w Polsce).

— W 2026 r. presja na analogiczne mechanizmy będzie narastać — przewidywał ekspert.

Jego zdaniem wraz z implementacją Fit 90 polityka energetyczno-klimatyczna pozostanie jednym z kluczowych pól sporu politycznego. 
— Coraz silniejszy będzie głos przemysłu, który w warunkach globalnej konkurencji będzie wskazywał na ryzyko trwałej dezindustrializacji Europy — zaznaczył  Marcin Izdebski.
 Marcin Izdebski przewiduje również, że w tym roku nastąpi spadek cen surowców energetycznych. — Rosnąca globalna podaż LNG będzie wywierać presję spadkową na ceny gazu i energii elektrycznej w Europie — stwierdzł dalej.

Jednocześnie, zauważył, mimo spadków, ceny energii w UE pozostaną istotnie wyższe niż w USA czy Azji, co nadal będzie podważać konkurencyjność europejskiej gospodarki - napisano.

W ocenie Marcina Izdebskiego w efekcie wyżej opisanych zjawisk w tym roku krótkoterminowej poprawie warunków rynkowych towarzyszyć będą jednocześnie narastające ograniczenia strukturalne – podkreślono w informacji.

Te napięcia strukturalne, jak wskazał Marcin Izdebski, "będą determinować funkcjonowanie systemu w średnim i długim horyzoncie".

— Jednym z kluczowych źródeł tych napięć jest struktura wytwarzania. Szybko rosnący udział źródeł niesterowalnych tworzy silne bodźce do rozwoju magazynów energii. Nie zmienia to jednak faktu, że w perspektywie kolejnych lat zasadniczym wyzwaniem pozostanie dostępność mocy dyspozycyjnych w okresach niskiej generacji OZE — ocenił.
 
Luki tej, dodał, nie będą w stanie wypełnić same magazyny energii, natomiast starzejące się bloki węglowe — obciążone rosnącymi kosztami emisji CO2 — będą coraz gorzej radzić sobie w warunkach rynkowych – wskazano w treści wypowiedzi.

W praktyce, wyjaśnia Izdebski, oznacza to konieczność stworzenia kolejnego mechanizmu wsparcia dla istniejących jednostek konwencjonalnych, który zapewni im rentowność do czasu pełnego zastąpienia nowymi mocami dyspozycyjnymi. — Dotyczy to również nowych źródeł, które — ze względu na przewidywany krótki czas pracy w warunkach nadpodaży energii z OZE — także będą wymagały wsparcia — uzupełnił.

Ekspert przypomniał, że w minionym roku Komisja Europejska zatwierdziła mechanizm pomocowy dla projektów jądrowych o mocy 3,8 GW, a w ramach rynku mocy zakontraktowano budowę ponad 5 GW nowych bloków gazowych — ich łączna moc przekroczy potencjał największej działającej w Europie elektrowni węglowej w Bełchatowie.

— Dodatkowo zakontraktowano kolejne 3,4 GW mocy offshore, obok już realizowanych 5,9 GW — wyliczał.
 
Jak podkreślił, każde z tych rozstrzygnięć oznacza nie tylko modernizację i rozbudowę mocy wytwórczych, lecz także uruchomienie wielomiliardowych mechanizmów wsparcia, finansowanych poprzez dodatkowe opłaty przenoszone na rachunki odbiorców energii.

Przy tym zaznaczył: — Skala podjętych zobowiązań w sposób trwały ogranicza przyszłą elastyczność polityki energetycznej — zarówno ze względu na długoterminowe kontrakty zawarte z wytwórcami, jak i długie okresy amortyzacji nowych źródeł, sięgające kilkunastu lat w przypadku gazu i offshore oraz kilkudziesięciu lat w energetyce jądrowej.

Zdaniem Marcina Izdebskiego narastające koszty mechanizmów pomocowych, w połączeniu z rosnącymi kosztami rozbudowy i utrzymania infrastruktury sieciowej niezbędnej do integracji niesterowalnych źródeł OZE, będą miały kluczowy wpływ na poziom rachunków za energię w kolejnych latach, niezależnie od bieżących notowań energii na rynku hurtowym – napisano.    

W ocenie Marcina Izdebskiego jednym z kluczowych energetycznych trendów tego roku będzie narastający opór wobec polityki klimatycznej UE – czytamy dalej.

W tym roku, jak wskazał, nastąpi przejście od deklaracji do regulacji przyjęty przez UE w grudniu 2025 r. pakiet Fit 90, zakładający redukcję emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. do 2040 r. wchodzi w fazę operacjonalizacji.

— Rok 2026 będzie zdominowany przez prace nad szczegółowymi rozporządzeniami i dyrektywami, które przesądzą o realnym tempie, kosztach i zakresie transformacji już nie tylko energetycznej, lecz także gospodarczej, a w pewnej mierze społecznej w państwach członkowskich — ocenił ekspert.

O ile, jak zauważył Marcin Izdebski, Fit for 55 koncentrował się na przyspieszeniu transformacji, o tyle Fit 90 oznacza dążenie do niemal całkowitego wyeliminowania emisji oraz fundamentalną zmianę zasad funkcjonowania europejskiej gospodarki.

— W 2026 r. pakiet ten zacznie być przekładany na konkretne rozporządzenia i dyrektywy określające nie tylko ambitne cele ochrony klimatu, lecz także tempo ich realizacji, zakres wyjątków oraz sposób rozkładania kosztów między państwa członkowskie i poszczególne branże — wskazał.
 
Jego zdaniem w przeciwieństwie do Fit for 55, Fit 90 będzie znacznie bardziej złożony legislacyjnie i politycznie.

— Obejmuje bowiem nie tylko energetykę, lecz także przemysł, transport, budownictwo i rolnictwo, a jego wdrażanie będzie bezpośrednio wpływać na konkurencyjność gospodarek narodowych — wymienił.

I przewidywał: — To właśnie w 2026 r. ciężar debaty jeszcze silniej przesunie się z deklaracji klimatycznych na twardą dyskusję o kosztach, bezpieczeństwie dostaw oraz granicach społecznej akceptacji kosztów transformacji - napisano.

W ocenie Marcina Izdebskiego będzie się to odbywało w warunkach silnej presji ekonomicznej ze strony pozaeuropejskich gospodarek nieobciążonych polityką dekarbonizacyjną - wskazano.

— W efekcie rok 2026 może okazać się momentem przesilenia: z jednej strony przyniesie ulgę cenową wynikającą z bieżących warunków rynkowych, z drugiej zaś ujawni pełną skalę długookresowych zobowiązań regulacyjnych i kosztowych, które zostały już wpisane w funkcjonowanie systemu energetycznego — przewidywał.
 
W ocenie Izdebskiego pomimo względnej stabilizacji cenowej 2026 r. w energetyce będzie okresem narastającego konfliktu politycznego między zwolennikami ambitnej transformacji klimatycznej, a tymi, którzy wskazują na rosnące koszty tej polityki oraz wynikające z nich ryzyka gospodarcze i geopolityczne – czytamy dalej.

— Kluczowe znaczenie będzie miał kształt unijnych regulacji wdrażających cel redukcji emisji o 90 proc., w tym sposób podziału kosztów tej polityki pomiędzy państwa członkowskie, branże oraz poszczególne grupy społeczne — skonkludował ekspert.    (jmk)         


Foto: Pixabay.com //
Źródło: Businessinsider.com.pl

Publish the Menu module to "offcanvas" position. Here you can publish other modules as well.
Learn More.