Z danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczych wynika, że w 2025 r. w Polsce ogłoszono 426 upadłości przedsiębiorstw. To niemal tyle samo co rok wcześniej (433). Wydaje się, że firmy całkiem nieźle sobie radzą. Czy rzeczywiście polscy przedsiębiorcy znaleźli sposób, by uniknąć bankructwa?
– Oficjalne statystyki nie oddają realnej skali problemów, z jakimi mierzy się dziś biznes. Rzeczywistość jest znacznie bardziej wymagająca – zauważa Konrad Latoch z kancelarii Lege Restrukturyzacje, i dodaje: - Zmiany w przepisach sprawiły, że klasyczna upadłość przestała być jedyną drogą dla firm znajdujących się w kryzysie.
Czy każda firma może upaść?
Analiza danych z Monitora Sądowego i Gospodarczego oraz Krajowego Rejestru Zadłużonych ujawnia dużą liczbę przedsiębiorstw, którym sąd odmówił ogłoszenia upadłości. W 2025 r. takich przypadków było aż 894. Skąd tak wysoka liczba oddalonych wniosków? – Postępowanie upadłościowe wymaga posiadania choćby minimalnego majątku. Musi on wystarczyć na pokrycie kosztów postępowania i częściowe zaspokojenie wierzycieli. Wiele małych firm nie dysponuje już żadnymi aktywami, dlatego sąd nie może formalnie ogłosić ich upadłości – tłumaczy Adam Pasternak z kancelarii Lege
Restrukturyzacje.
Jednocześnie, w 2025 r. aż 2531 byłych przedsiębiorców skorzystało z upadłości konsumenckiej. Choć ten tryb jest przeznaczony głównie dla osób fizycznych nieprowadzących działalności, w określonych sytuacjach mogą z niego skorzystać także byli właściciele firm. Warunkiem jest wcześniejsze zamknięcie działalności gospodarczej.
Sąd analizuje również, czy w ciągu ostatnich 10 lat wobec danej osoby nie zostało przeprowadzone postępowanie upadłościowe skutkujące umorzeniem zadłużenia.
Co naprawdę dzieje się na rynku?
– Jeśli chcemy rzetelnie ocenić kondycję rynku, nie możemy patrzeć wyłącznie na upadłości. Kluczowe jest uwzględnienie także postępowań restrukturyzacyjnych. Dopiero zestawienie obu mechanizmów pokazuje pełniejszy obraz sytuacji gospodarczej – podkreśla Konrad Latoch.
W 2025 r. otwarto 5121 postępowań restrukturyzacyjnych, co oznacza wzrost o niemal 12 proc. w porównaniu z rokiem 2024. Specjaliści prognozują, że obecny rok może przynieść kolejny rekord. – To rozwiązanie jest korzystniejsze dla wszystkich stron. W przypadku skutecznej restrukturyzacji wierzyciele mogą odzyskać znacznie więcej, niż w postępowaniu upadłościowym, gdzie spłaty często zamykają się w granicach 1–20 proc. Tymczasem układ przegłosowany w postępowaniu restrukturyzacyjnym często zakłada spłatę nawet ponad 75 proc. zobowiązań – wyjaśnia Adam Pasternak.
Foto: Pixabay.com //
Źródło: Marcin Majerek, WLMedia
