Iran oddalony jest od Polski o 3 tys. km, a jednak to, co tam się dzieje, odbija się z dużą siłą na polskiej gospodarce. Przyjrzeliśmy się prognozom instytucji świata finansów dla naszego kraju i widać, czego najbardziej obawiają się ekonomiści. Poza zasięgiem tych obaw jest na razie wzrost gospodarczy – stwierdził serwis Businessinsider.com.pl.
Atak połączonych sił USA i Izraela na Iran wywołał prawdziwy sztorm na rynku ropy naftowej. Blokada cieśniny Ormuz, przez którą przepływa jedna piąta dostaw ropy i paliw na świecie, spowodowała niemal równie silne zmiany, jak cztery lata wcześniej atak Rosji na Ukrainę i sankcje na ropę z kraju Putina. Ropa od początku marca br. podrożała już o aż 42 proc. i notowana jest powyżej 105 dol. za baryłkę (66 centów za litr) – podano.
Polska jest importerem ropy i gazu, więc dla naszej gospodarki to zawsze koszt, gdy ropa drożeje, a już wielki koszt, gdy drożeje tak bardzo, jak ostatnio i do takich jak obecnie poziomów – zaznaczono dalej.
Zmiany w prognozach analityków nastąpiły głównie względem inflacji. O ile jeszcze w lutym mediana prognoz mówiła o inflacji średniorocznej 2,1 proc. w 2026 r., to obecnie mowa już o 2,7 proc. Konflikt w Iranie, jak widać, podniósł szacunki o 0,6 pkt proc. w skali roku. Jednocześnie ścięto o 0,1 pkt proc. prognozę na 2027 r. - napisano
Co ciekawe, ekonomiści wcale nie uważają, że wzrost oczekiwanej inflacji zmieni ścieżkę decyzyjną Rady Polityki Pieniężnej, więc takie zachwianie cen w Polsce nie odbije się raczej na ratach kredytów o zmiennym oprocentowaniu. To jednak wciąż poziom celu inflacyjnego 2,5 proc. +/— 1 pkt. proc. - podkreślono.
Tak jak miesiąc wcześniej, prognozy mówią o głównej stopie na poziomie 3,5 proc. na koniec 2026 r. Również zgodnie z wcześniejszymi prognozami kolejna obniżka powinna nastąpić jeszcze do czerwca – wskazano w prognozie.
Zmieniła się natomiast oczekiwana ścieżka dojścia do kursu dolara 3,62 zł na koniec roku. Na koniec marca według obecnych prognoz kurs ma wynosić 3,64 zł, trzy miesiące później 3,62 zł, na koniec września ma to być 3,58 zł i na koniec roku wspomniane wcześniej 3,62 zł – podano w informacji.
W lutym ekonomiści uważali, że osłabienie złotego nastąpi dopiero od trzeciego kwartału - czytamy.
Znacząco spadła natomiast prognoza dla produkcji przemysłowej. O ile w lutym mediana prognoz mówiła o wzroście w tym roku o 4,3 proc. rdr, to w marcu jest to już tylko +1 proc. - zauważono.
W górę poszedł szacunek wzrostu konsumpcji z 3,4 do 3,6 proc. rdr, choć jednocześnie na kolejny rok prognozy spadły z 3,4 do 3 proc. - napisano.
Zmalały natomiast szacunki inwestycji. Zamiast 9,2 proc. rdr mediany prognoz w lutym, mamy +8,9 proc. w marcu. Prognoza inwestycji na kolejny rok obniżyła się z 6,5 do 4,8 proc. rdr. - zaznaczono
Lekko podniosły się tegoroczne prognozy wzrosty eksportu z 3,6 do 3,7 proc. rdr, za to obniżono znacząco prognozy na kolejny rok z 5,4 do 3,9 proc. wzrostu rdr. - wskazano.
Per saldo wpłynęło to wszystko na lekki wzrost prognozy wzrostu PKB na rok bieżący do 3,8 proc. w marcu z 3,7 proc. w lutym. To, co dodano do tego roku, odjęto od przyszłego i w 2027 r. wzrost ma wynieść +3 proc., zamiast +3,1 proc. jak oczekiwano w lutym – czytamy dalej.
Nie wszystkie z analizowanych przez nas raportów 40 instytucji finansowych produkuje prognozy dla polskiej gospodarki regularnie. Niektóre robią to tylko raz w roku. W marcu było tych prognoz 15, a w ciągu ostatnich trzech miesięcy 24. I na podstawie tych trzech miesięcy skonstruowano oczekiwany przez ekonomistów obraz polskiej gospodarki w tym roku – wyjaśniono w podsumowaniu. (jmk)
Foto: Pixabay.com
Źródło: Businessinsider.com.pl
Prognoza dla Polski w świetle wojny w Iranie
