VOSS 2026

Rządowa koncepcja etapowego zmniejszania rachunków za prąd

Rządowa koncepcja etapowego zmniejszania rachunków za prąd

Pakiet rozwiązań, które mają obniżyć ceny energii, zostanie zaprezentowany zapewne na przełomie sierpnia i września — mówił Business Insider Polska źródło zbliżone do rządu. Według niego propozycje te służyć mają elektryfikacji polskiej gospodarki. Pierwsze inicjatywy budzą jednak poważny niedosyt w kręgach przemysłowych – zaznaczył serwis. 

— Pakiet na rzecz niższych cen energii służących elektryfikacji zostanie zaprezentowany zapewne na przełomie sierpnia i września — słyszymy.

Plany te wpisują się w plan na rzecz elektryfikacji przedstawiony ostatnio przez Komisję Europejską. 
— Mamy też pomysł na polską inicjatywę w ramach planu elektryfikacji przedstawionego przez Komisję. Będzie ona dotyczyła sposobu finansowania infrastruktury energetycznej w UE, tak by nie przekładało się to na rachunki za energię — zapowiadał rozmówca serwisu Businessinsider.com.pl.

W planie krótkoterminowym — na przyszły rok — chcemy skupić się na ograniczeniu kosztów energii dla przedsiębiorstw energochłonnych oraz popularyzacji taryf dynamicznych dla odbiorców indywidualnych, a także na propagowaniu wśród społeczeństwa wiedzy na temat tego, że ceny energii są zmienne w czasie, nawet dla tych, którzy mają taryfę G11 — mówił źródło serwisu.

W dłuższej perspektywie, według niego, można spodziewać się swego rodzaju układu między władzą a biznesem, który określi, co przedsiębiorcy są skłonni zrobić na rzecz elektryfikacji gospodarki i czego chcą w zamian – podano w informacji.

Jak wskazało źródło serwisu, ofertą dla gospodarstw domowych ma być upowszechnienie taryf dynamicznych.Prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła Paweł Lachman mówił Business Insider Polska, że taryfy dynamiczne to ważny element nowoczesnego rynku energii, ale nie są one uniwersalną receptą na niższe rachunki dla każdego gospodarstwa domowego. Pozwalają korzystać z prądu w godzinach wysokiej produkcji z OZE, gdy energia jest tania, oraz ograniczać zużycie w drogich godzinach szczytu.

— Najwięcej mogą zyskać gospodarstwa mające elastyczne odbiorniki energii: pompę ciepła, samochód elektryczny, magazyn energii, klimatyzację czy urządzenia AGD, których pracę można przesuwać w czasie. Kluczowe jest automatyczne sterowanie poprzez systemy zarządzania energią HEMS. Oczywiście nie można oczekiwać, że przeciętny użytkownik będzie codziennie analizował ceny i ręcznie uruchamiał urządzenia — tłumaczył Lachman.
 
Istotnym ograniczeniem taryf dynamicznych jest ryzyko wysokich cen w niektórych godzinach doby. Ponadto dynamicznie zmienia się przede wszystkim cena samej energii, podczas gdy opłaty dystrybucyjne, systemowe, podatki i marża pozostają istotną częścią rachunku. — Ujemna cena hurtowa nie oznacza więc darmowego prądu dla odbiorcy — zwrócił uwagę Paweł Lachman.

Jego zdaniem ryzyko można ograniczyć za pomocą tzw. capów (czyt. kapów) cenowych, czyli gwarantowanej ceny maksymalnej. 
— Odbiorca korzysta z tanich godzin, ale jest chroniony przed gwałtownym wzrostem rachunku. Takie rozwiązania oferują m.in. Tauron w taryfie dynamicznej Max oraz Pstryk w ramach Tarczy Pstryk. To atrakcyjny model łączący korzyści cen dynamicznych z bezpieczeństwem taryfy stałej — wymieniał ekspert.

— Taryfy dynamiczne są więc dobrym narzędziem dla odpowiednio wyposażonych gospodarstw, ale bez automatyki i możliwości przesuwania zużycia mogą przynieść niewielkie oszczędności albo nawet zwiększyć koszty — skonkludował Lachman.
 
Jak zauważył, coraz większą rolę będą przy tym odgrywać domowe magazyny energii elektrycznej oraz samochody z funkcją V2H, czyli możliwością zasilania budynku z akumulatora pojazdu. 
— Pozwolą one kupować energię w najtańszych godzinach, magazynować ją i wykorzystywać wtedy, gdy ceny są wysokie. To może istotnie zwiększyć korzyści z taryf dynamicznych i zmniejszyć ekspozycję gospodarstwa domowego na krótkotrwałe skoki cen — argumentował.

Jego zdaniem, by obniżać rachunki, potrzebne są również m.in. taryfy hybrydowe oraz dystrybucyjne zachęty do zużywania energii poza szczytem. — Innym ważnym kierunkiem jest obniżenie VAT na energię elektryczną oraz lepsze dostosowanie taryf dystrybucyjnych do urządzeń, które wspierają efektywną elektryfikację. Dziś koszty dystrybucji dla użytkowników pomp ciepła są nadal zbyt wysokie i często osłabiają ekonomiczny sens przechodzenia z paliw kopalnych na efektywne ogrzewanie elektryczne — skonkludował.

Jak dodał, najważniejsze pozostaje obniżanie kosztów całego systemu poprzez rozwój OZE, sieci, magazynów energii i elastyczności. Taryfy dynamiczne nie zapewniają zawsze taniej energii — pozwalają za to ją skuteczniej wykorzystać wtedy, gdy jest dostępna.

Źródło serwisu zaznaczył, że "pewną jaskółką są nowe taryfy Tauronu". Oczekuje, że inne spółki energetyczne pójdą w jego ślady. Taryfy dynamiczne, dodał, mają być upowszechniane m.in. w obszarze elektromobilności.

Od 1 lipca Tauron wprowadził ofertę z gwarancją maksymalnej ceny średnioważonej dla klientów indywidualnych. Jak wyjaśnia spółka w odpowiedzi na pytania Business Insidera, nowa oferta ma na celu popularyzację rozwiązań dynamicznych wśród świadomych klientów, którzy są gotowi dostosowywać swoje zużycie energii, aby obniżać rachunki, ale obawiają się gwałtownych wzrostów cen giełdowych — podkreślono.

W praktyce mechanizm zabezpieczenia działa w ten sposób, że jeśli wyliczona cena średnioważona energii — bazująca na notowaniach Towarowej Giełdy Energii (TGE) — przekroczy poziom ceny maksymalnej, klient zapłaci jedynie tę ustaloną, górną stawkę.

"Bezpieczniejszą alternatywą dla gospodarstw domowych są grupy taryfowe strefowe, takie jak np. G13 lub oferty hybrydowe w Tauronie jak Tanie Godziny czy Tanie weekendy, które odzwierciedlają trend giełdowy, ale gwarantują poziom ceny w dłuższym okresie czasu" — uzupełniły służby prasowe koncernu. 

Takie rozwiązania mają pozwolić na wyrobienie nawyku planowania i oszczędzania energii i być pośrednim krokiem do przejścia na ceny dynamiczne.
— Od wielu miesięcy konsekwentnie pokazujemy klientom możliwe do osiągnięcia korzyści wynikające z przejścia z jednostrefowej grupy taryfowej na wielostrefową. W podjęciu tej decyzji pomaga nasz doradca energetyczny online, z którego gospodarstwa domowe skorzystały już ponad 700 tys. razy. W efekcie liczba klientów, którzy w tym roku wybrali wielostrefowe grupy taryfowe w porównaniu z latami ubiegłymi, wzrosła dwukrotnie. To zmiana, która umożliwia niższe rachunki za energię elektryczną w domach — mówi Business Insider Polska Mariusz Purat, prezes Tauronu Sprzedaż.

Tanie godziny energii w weekendy oferowane przez Tauron premiują zużycie prądu w okresach jego największej dostępności. Wynika to przede wszystkim z nadpodaży energii pochodzącej z OZE. Zjawisko to najczęściej występuje właśnie w weekendy oraz dni świąteczne, kiedy zapotrzebowanie na energię ze strony przemysłu jest niższe, a produkcja z OZE nadal pozostaje wysoka — podkreślono.

To właśnie wtedy Tauron oferuje w Tanich weekendach prąd tańszy nawet o 90 proc. w stosunku do standardowej taryfy G11. W nowej ofercie Tauronu cena energii podczas weekendu wynosi od 7 do 31 gr za kilowatogodzinę — podano.
 
Jak oszacowali eksperci Tauronu, przeniesienie pracy najbardziej energochłonnych urządzeń na godziny, w których ceny prądu są najniższe, umożliwia gospodarstwom domowym obniżenie rachunków za energię nawet o 20 proc. w skali roku — wskazano.

Tauron wychodzi też naprzeciw użytkownikom samochodów elektrycznych — podano w treści informacji .

Od ponad roku w sieci eTAURON obowiązuje cennik, w którym stawki ładowania odzwierciedlają sytuację na rynku energii. Jak to działa w praktyce? Cennik ustalany jest z dnia na dzień na podstawie notowań cen energii na TGE. Jeśli prognoza zakłada, że w systemie pojawi się nadpodaż energii ze źródeł odnawialnych i jej cena spadnie na TGE, to znajduje to odzwierciedlenie w cenniku usługi eTAURON. Do takiej sytuacji dochodzi zwykle w godzinach 10.00—18.00 w okresie letnim – czytamy dalej.
 
Jeżeli chodzi o odbiorców energochłonnych, według  rozmówcy, obejmie ich CISAF (Clean Industrial Deal State Aid Framework).

Wytyczne dotyczące pomocy publicznej dla tej grupy, czyli wsparcia z budżetów narodowych, Komisja Europejska wydała w czerwcu 2025 r. Prace w tej sprawie od miesięcy toczą się w Ministerstwie Rozwoju i Technologii i — według  źródeł serwisu — są już praktycznie na ukończeniu. 
Gdy pojawi się projekt ustawy umożliwiającej tę pomoc, kolejnym krokiem będzie stworzenie programu pomocy i notyfikowanie go Komisji Europejskiej. To wszystko zajmie czas.
— W zakresie cen energii elektrycznej liczymy na szybką realizację możliwości stwarzanych przez wytyczne CISAF z 2025 r. — w tym programu ograniczenia cen energii elektrycznej do ceny 50 euro/MWh. Taki program został już zatwierdzony w Niemczech, ale także w Bułgarii i Słowenii — komentuje w rozmowie z Business Insider Polska Piotr Szlagowski, dyrektor do spraw strategii w koncernie chemicznym Qemetica.

Decyzja w sprawie tych rozwiązań, jak słyszymy, powinna zapaść jak najszybciej, z gwarancją wypłaty w przyszłym roku. 
— Jak firmy będą miały taką obietnicę, będą mogły spokojnie planować — zauważyło źródło serwisu.

Według niego planowane jest też wdrożenie innego unijnego instrumentu — METSAF (Middle East Crisis Temporary State Aid Framework). To narzędzie interwencyjne zaproponowane przez Komisję Europejską po wybuchu kryzysu wywołanego przez konflikt na Bliskim Wschodzie. Obejmuje ceny paliw na potrzeby rolnictwa, rybołówstwa i firm transportowych — wyjaśniono.

Instrumenty te zapewnią im dopłaty do energii elektrycznej pod warunkiem, że przeznaczą te pieniądze na dekarbonizację - zaznaczono.
 
Pytanie jednak, czy Polska zdąży wdrożyć METSAF, który obowiązuje do końca 2026 r.
W lipcu Ministerstwo Energii przedstawiło projekt nowelizacji rozporządzenia taryfowego, który zakłada obniżenie opłat sieciowych — wskazano dalej.

Rozwiązanie to jest przeznaczone tylko dla odbiorców, którzy są przyłączeni do sieci linią 110 kV i mają co najmniej 100 GWh rocznego zużycia energii elektrycznej. Próg ten jest jednak bardzo wyśrubowany, co eliminuje szereg odbiorców energochłonnych — zaznaczono.

Według oceny skutków regulacji (OSR) projektu oszczędności wszystkich odbiorców oszacowano na ponad 300 mln zł — to bardzo mało, biorąc pod uwagę koszty, jakie ponosi przemysł.
— W kwestii opłat sieciowych, które mają ogromny wpływ na koszty przemysłu, możliwością obniżki powinna zostać objęta szersza niż proponowana grupa przedsiębiorstw — próg 100 GWh rocznego zużycia energii elektrycznej wyklucza wiele nawet bardzo dużych przedsiębiorstw energochłonnych — zwrócił uwagę dyrektor Szlagowski z Qemitiki.
 
Podobny postulat zgłaszał podczas niedawnej rozmowy z Business Insider Polska Piotr Mikusek, dyrektor Biura Regulacji w Grupie Azoty. 
— W 2025 r. polski duży przemysł ponosił najwyższe koszty opłat sieciowych w całej UE. Natomiast w gospodarkach zachodnich jak Niemcy, Wielka Brytania, Francja czy Hiszpania odbiorcy przemysłowi mogą liczyć na ulgi sieciowe na poziomie od 60 proc. do 90 proc. w zależności od kraju. Niestety propozycja Ministerstwa Energii jest niewystarczająca, gdyż jej efekt znacząco odbiega od korzyści obserwowanych w innych państwach. Liczymy jednak na konstruktywny dialog i zmiany w propozycji projektu — podkreślał.

Według źródeł serwisu już wiele miesięcy temu rząd miał przygotowaną propozycję poważnych obniżek opłat sieciowych dla przemysłu, ale napotkała ona na opór Urzędu Regulacji Energetyki, który miał obawiać się przerzucenia kosztów na odbiorców indywidualnych — napisano dalej.
 
"Przemysł czeka na realną pomoc w zakresie inwestycji dekarbonizacyjnych"
— Przede wszystkim przemysł czeka na realną pomoc w zakresie inwestycji dekarbonizacyjnych — obecnie praktycznie brak instrumentów wsparcia dla przemysłów energochłonnych chcących sfinansować projekty modernizacji i budowy nowych instalacji — mowa o budżetach inwestycyjnych sięgających niekiedy miliardów złotych — mówił Piotr Szlagowski.

Jak zauważył, takie programy funkcjonują w innych krajach — np. Francja w ramach programu France 2030 przyznaje granty rzędu setek milionów euro kluczowym projektom inwestycji przemysłowych. To pozwala realnie myśleć o dekarbonizacji produkcji i obniżeniu kosztu ETS, czyli opłat z tytułu systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 — czytamy.

Rozwiązaniem, które wesprze przemysł w dekarbonizacji, ma być tzw. Investment Booster przedstawiony ostatnio przez Komisję Europejską wraz z rewizją dyrektywy ETS. Jednak na jego wejście w życie trzeba będzie poczekać, mówi się w tym kontekście o 2028 r. — wskazano w podsumowaniu.    (jmk)

Foto: Pixabay.com
Źródło: Businessinsider.com.pl 

Portal internetowy ForumBiznesu.pl

Portal internetowy ForumBiznesu.pl

Portal internetowy ForumBiznesu.pl

Portal internetowy ForumBiznesu.pl

Publish the Menu module to "offcanvas" position. Here you can publish other modules as well.
Learn More.