Rada Polityki Pieniężnej w piątek ogłosiła decyzję w sprawie utrzymania na dotychczasowym poziomie stóp procentowych Posiedzenie RPP zostało przełożone z środy, co eksperci odczytywali jako przygotowania do przekazania niecodziennych informacji – podał serwis Money.pl.
RPP trzymała w napięciu do piątkowego popołudnia, prowokując spekulacje o wprowadzeniu – po raz pierwszy w historii – ujemnych stóp procentowych. Ułatwiłoby to przedsiębiorstwom funkcjonowanie w przetrzebionym gospodarczo przez koronawirusa świecie – napisał serwis.
Zerowe lub ujemne stopy procentowe wpłynęłyby także na wysokość rat płaconych przez kredytobiorców, zwlekanie z ogłoszeniem decyzji zaczęło więc wywoływać gorące emocje. Czy warto było czekać z zapartym tchem na komunikat Rady?
Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie - napisano w informacji.
Mimo odkładania przekazania decyzji RPP rewolucji nie było: Rada postanowiła o utrzymaniu obecnie obowiązującego status quo.
Stopa referencyjna będzie dalej wynosić 0,10 procent w skali rocznej, stopa lombardowa 0,50 procent w skali rocznej, stopa depozytowa 0,00 procent w skali rocznej, stopa redyskonta weksli 0,11 procent w skali rocznej, stopa dyskontowa weksli 0,12 procent w skali rocznej – czytamy dalej.
Silny wzrost liczby zakażeń COVID-19 w ostatnim czasie oraz zaostrzenie restrykcji epidemicznych przyczynią się do ponownego wyraźnego osłabienia koniunktury w czwartym kwartale bieżącego roku – pisze serwis.
Przy założeniu, że stopy procentowe nie zostaną zmienione, roczna dynamika wzrostu średniego poziomu cen znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,4-3,5 procent w 2020 roku. Wcześniejsze prognozy mówiły, że można spodziewać się inflacji na poziomie 2,9-3,6 procent. RPP przewiduje, że wzrost cen w 2021 roku wyniesie 1,8-3,2 procent, zaś w 2022 o 1,6-3,6 procent – czytamy w prognozie.
Drożyzna w sklepach szybko nie zniknie. GUS informuje o wzroście inflacji w okresie bieżącym oraz przyszłym. Inflacja zjada oszczędności Polaków. FOR: oto skutki polityki formacji rządzącej – podał serwis.
Zmieniły się także prognozy dotyczące polskiej gospodarki. Rada jest zdania, że w 2020 roku nasze PKB zmniejszy się o 4,1-3 procent, co jest znaczną poprawą w stosunku do wcześniejszych analiz, mówiących o recesji 7,2-4,2 procent.
Rok 2021 ma być już znacznie lepszy: NBP jest zdania, że możemy oczekiwać wzrostu w wysokości 0,8-4,5 procent, by w 2022 jeszcze intensywnie odrabiać straty: wzrost PKB ma wynieść 3,7-7,8 procent – czytamy w informacji.
Źródło i czytaj więcej: Money.pl