Alarm wszczęto po obawach dotyczących nowej pandemii układu oddechowego. Zagrożeniem jest koronawirus zespołu bliskowschodniego (MERS-CoV) w Arabii Saudyjskiej i Francji – podał serwis MSN.com/pl.
Międzynarodowa Organizacja Zdrowia zarejestrowała na Bliskim Wschodzie, już kilkadziesiąt przypadków koronawirusa zespołu oddechowego (MERS-CoV), w tym kilka zgonów – zaznaczono w informacji.
Siedem z tych przypadków pochodziło z Arabii Saudyjskiej, dwa z Francji. Nastąpiło to po wzroście liczby przypadków adenowirusa na całym świecie, na którego nie ma leku. I choć większość przypadków adenowirusa ma łagodny przebieg, lekarze apelują do dorosłych i i dzieci o zwracanie uwagi na objawy – podkreślono dalej.
Wiadomo, że wirus zaraża wielbłądy jednogarbne, przenosi się też na ludzi. Nastąpiło to w momencie, gdy eksperci odkryli w Brazylii nowego koronawirusa przenoszonego przez nietoperze. Jego – wpływ na ludzi pozostaje na razie tajemnicą.
Objawami MERS są gorączka, kaszel, duszność, biegunka i wymioty, w ciężkich przypadkach wirus może być śmiertelny. Obecnie nie ma szczepionki przeciwko wirusowi MERS - zaznaczono.
Nowego koronawirusa odkryli naukowcy z São Paulo i Ceará, współpracujący z Uniwersytetem w Hongkongu (HKU) - wskazano.
Ten koronawirus ma podobieństwa do śmiertelnego wirusa MERS, który odkryto w 2012 roku w Arabii Saudyjskiej. Od tego czasu doprowadził do około tysiąca zgonów, a przypadki odnotowano w dwudziestu krajach - podano.
Naukowcy biorący udział w badaniu zaobserwowali, że nowy wirus wykazuje duże podobieństwo do szczepów koronawirusa spokrewnionych z wirusem Mers, występujących u ludzi i wielbłądów. Odnotowali 72% podobieństwo nowego koronawirusa do genomu Mers-CoV – stwierdzono w podsumowaniu. (jmk)
Foto: Pixabay.com
Źródło: MSN.com/pl
Światowa Organizacja Zdrowia wydała ostrzeżenie dotyczące nowej pandemii
