Jen japoński osiągnął najniższy poziom wobec dolara od prawie czterech dekad. Spadek wartości waluty wywołał spekulacje o możliwej interwencji władz, a inwestorzy z niepokojem obserwują sytuację gospodarczą w obliczu wojny w Iranie i rosnącej inflacji – podał serwis Businessinsider.com.pl.
We wtorek rano w Tokio kurs japońskiej waluty spadł poniżej 162 jenów za dolara, co nie zdarzyło się od grudnia 1986 r. Od początku roku waluta osłabiła się już o ponad 3 proc., a jej tegoroczne minimum wywołało obawy, że Bank Japonii może nie nadążać za innymi bankami centralnymi w walce z inflacją. Główny sekretarz gabinetu Japonii, Minoru Kihara, podczas porannej konferencji zapewnił, że rząd jest gotowy do podjęcia działań w każdej chwili, jeśli zajdzie taka potrzeba – napisano.
Ostatnie osłabienie jena napędzają obawy związane z rosnącymi cenami ropy naftowej, będącymi skutkiem wojny w Iranie. Premier Sanae Takaichi pod koniec czerwca ogłosiła plan inwestycji publicznych i prywatnych o wartości 2,3 biliona dolarów na przestrzeni 14 lat, jednak brak szczegółów dotyczących finansowania wzbudził niepokój o dalsze luzowanie polityki fiskalnej – czytamy.
"Financial Times" napisał, że przekroczenie poziomu 162 jenów za dolara to wyraźny sygnał słabości japońskiej waluty. Lee Hardman, starszy analityk walutowy w MUFG zwrócił w rozmowie z dziennikiem uwagę, że szok cen energii negatywnie wpłynął na jena, a ostatnie działania Rezerwy Federalnej USA sprzyjają wyższym stopom procentowym w Stanach Zjednoczonych i wzmacniają dolara – napisano.
Niektórzy eksperci wskazują również na dynamiczny wzrost na japońskiej giełdzie jako jeden z czynników wpływających na kurs jena. Od początku roku indeks Nikkei 225 ustanowił serię rekordów, przekraczając w ubiegłym tygodniu poziom 72 tys. punktów. Wzrost ten napędzany był głównie przez zagranicznych inwestorów zainteresowanych spółkami z sektora sztucznej inteligencji i półprzewodników – czytamy dalej.
Według traderów, napływ kapitału na giełdę wiązał się z intensywnym zabezpieczaniem pozycji na rynku walutowym, co dodatkowo zwiększyło presję na sprzedaż jena – wskazano.
Nowe minimum kursu jena może ponownie rozbudzić spekulacje na temat interwencji japońskich władz w celu wsparcia waluty. W kwietniu i maju rząd przeznaczył dziesiątki miliardów dolarów na stabilizację kursu, co było reakcją na wcześniejsze działania amerykańskich władz, które w styczniu przeprowadziły tzw. sprawdzenie kursu – przypomniał serwis.
Chris Turner, globalny szef działu analiz rynkowych w ING, zauważył w "FT", że japońskie władze prawdopodobnie zdają sobie sprawę, iż obecnie interwencja na rynku walutowym byłaby bardzo trudna i mogłaby nie przynieść oczekiwanych rezultatów – podano w podsumowaniu. (JMK)
Foto: Pixabay.com
Źródło: Businessinsider.com.pl
