Mimo cięcia stóp procentowych główna składowa zysków banków pozostaje wyjątkowo odporna. Jednak na poziomie netto zarobek kredytodawców wyraźnie się skurczył i ostatnio na tym poziomie był w 2023 r. Oto co kryje się za wynikami polskich banków – wskazał serwis Businessinsider.com.pl.
Zysk netto sektora bankowego po dwóch miesiącach 2026 r. wyniósł niecałe 6,1 mld zł, czyli spadł wyraźnie, bo o 25 proc. rok do roku — wynika z najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego. To jednocześnie o 17 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2024 r. i 1 proc. mniej niż w 2023 r. - wskazano w informacji.
W samym lutym zysk netto spadł o 27 proc. rok do roku i 3 proc. w ujęciu miesięcznym. Rezultaty te mogą sugerować, że po rekordowych zyskach z lat 2024-2025 nadchodzi wielkie pogorszenie zysków, ale to niekoniecznie musi być trafna diagnoza - zaznaczono.
Aby to sprawdzić, trzeba przyjrzeć się strukturze wyników. Po pierwsze, trzeba wziąć pod uwagę nowe warunki funkcjonowania banków. Wprawdzie te gospodarcze wciąż są dobre — PKB rośnie, rynek pracy nadal jest mocny, a stopy procentowe mimo spadków pozostają podwyższone — ale te regulacje podatkowe mocno się zmieniły - podkreślono.
Chodzi o podwyżkę stawki CIT, która weszła z początkiem tego roku: od stycznia stawka tego podatku dla banków urosła do 30 proc. W kolejnych latach ma ona stopniowo spadać — do 26 proc. w 2027 r. i 23 proc. w 2028 r., ale nadal będzie wyraźnie wyższa niż 19 proc. obowiązujące przed podwyżką. Skutki widać w efektywnej stopie podatkowej (podatek w stosunku do zysku brutto), która po dwóch miesiącach 2026 r. wynosi około 39 proc. w porównaniu do 25 proc. rok temu. Rząd szacował, że w pierwszym roku podwyżka CIT dla kredytodawców zapewni budżetowi państwa dodatkowe 6,5 mld zł – czytamy.
Zanim przejdziemy do drugiego po podatku kluczowego czynnika, czyli wyniku odsetkowego, przyjrzyjmy się jeszcze innym elementom rachunku wyników banków. Łączne przychody operacyjne spadły nieznacznie o 0,3 proc. rok do roku i wyniosły ponad 22,9 mld zł, a jednocześnie koszty administracyjne zwiększyły się o 8,5 proc., do 11,1 mld zł. To niedobra dla banków wiadomość, bo oznacza pogorszenie wydajności operacyjnej – zaznaczono.
Początek 2026 roku dla banków pod względem zysku netto był już słabszy. Nie tylko w porównaniu do 2025 roku, ale też wobec poprzednich lat - wskazano.
Wzrost kosztów działania to głównie skutek podwyżek dla pracowników i wzrostu ogólnych wydatków administracyjnych. Składka na Bankowy Fundusz Gwarancyjny jest niemal identyczna jak rok temu i wyniesie 2,73 mld zł, ale inna jest struktura. Całość tej kwoty to składka na fundusz przymusowej restrukturyzacji, a to ma znaczenie, bo jest ona w całości księgowana w I kwartale w przeciwieństwie do składki na fundusz gwarancji depozytów, która rozkładana jest równo na cztery kwartały. W 2025 r. na fundusz restrukturyzacji wpłacono 1,81 mld zł, a na gwarancji depozytów 0,89 mld zł, więc w tym roku obciążenie wyników I kwartału jest większe. Analitycy szacują, że gdyby skorygować wynik netto sektora po lutym o efekt składki na BFG w tym roku, to wynik netto spadłby o 17 proc. zamiast raportowanych 25 proc. - podano.
Jednocześnie spłacalność kredytów jest dobra (parametry takie jak koszt ryzyka kredytowego czy udział należności z opóźnioną płatnością są na najlepszych poziomach w historii). Saldo rezerw kredytowych po dwóch miesiącach wyniosło ponad 670 mln zł. To wprawdzie o 16 proc. więcej niż rok temu, ale wpływ na nominalny wynik jest nieduży (około 100 mln zł) - zaznaczono.
Wynik odsetkowy jest kluczowy dla banków, stanowi teraz 78 proc. ich dochodów. Jest to różnica między przychodami i kosztami odsetkowymi. Wpływ na ten rezultat ma głównie wysokość oprocentowania kredytów, ale też obligacji (mają spory udział w aktywach sektora), a z drugiej strony bilansu ogromne znaczenie mają stawki, jakie banki płacą deponentom i obligatariuszom (koszty odsetkowe) - wskazano.
Liczby nie kłamią i w wyniku odsetkowym widać pogorszenie: po dwóch miesiącach 2026 r. wynik z odsetek wyniósł 17,9 mld zł, co oznacza spadek o 4,2 proc. rok do roku. Najprawdopodobniej szczyt pod względem tego rezultatu branża ma już za sobą (w 2025 r. dzięki wysokim stopom procentowym udało się wypracować 109,5 mld zł) - podkreślono.
Wskazany ubytek wyniku odsetkowego w lipcu 2022 r. to skutek rozliczenia wakacji kredytowych. Rezultat ten jest mocno uzależniony od stóp procentowych i zmiany wartości aktywów banków - zaznaczono.
Jednym z najważniejszych czynników dla wyniku odsetkowego jest wysokość stóp procentowych: głównie WIBOR (opartych na nich jest oprocentowanie kredytów o zmiennej stawce) oraz stopy referencyjnej NBP (to oprocentowanie bonów pieniężnych NBP, które banki kupują, lokując w nich nadwyżki płynności). Stawki WIBOR 3M w lutym 2026 r. spadły w okolice 3,85 proc., czyli były o 2 pkt proc. niższe niż rok wcześnie, a stopa referencyjna w tym czasie obniżyła się o 1,75 pkt proc., do 4 proc. (w marcu doszło do kolejnego cięcia o 0,25 pkt proc.). Na wynik odsetkowy wpływa także to, czy aktywa (kredyty i obligacje skarbowe) banków rosną. Warto przypomnieć, że w ostatnich latach tzw. wolumeny wyraźnie się zwiększały i tendencja ta jest kontynuowana – czytamy dalej.
Także w samym lutym widać pogorszenie wyniku odsetkowego: w porównaniu do stycznia o 10 proc., do 8,47 mld zł (najniższy poziom od grudnia 2024 r.), a w ujęciu rok do roku o 5 proc. Biorąc pod uwagę wyraźny spadek stóp, pogorszenie wyniku w lutym nie powinno dziwić. To nie jest jednak pełny obraz, bo trzeba uwzględnić różną liczbę dni kalendarzowych. W lutym jest niższa niż w styczniu, a różnica między 31 dniami a 28 dniami ma duże znaczenie. Po takiej korekcie lutowy wynik był już tylko nieznacznie (0,4 proc.) gorszy niż w styczniu. W ujęciu rocznym spadł o niespełna 5 proc., więc wykazuje wciąż dużą odporność na istotny spadek stóp procentowych.
— Czynnikiem pomagającym wynikowi odsetkowemu jest przyrost wolumenów: kredyty i depozyty rosną po około 7 proc. rok do roku. Poza tym wrażliwość polskich banków na zmiany stóp jest niższa niż w przeszłości m.in. dzięki większemu udziałowi kredytów o stałym oprocentowaniu i transakcji hedgingowych — mówił Łukasz Jańczak, analityk Erste Securities.
Podobną diagnozę stawiał Marcin Materna, dyrektor działu analiz BM Banku Millennium. — Duży udział obligacji w portfelu ogranicza wpływ w krótkim terminie spadku stóp na wyniki. Dodatkowo banki nie konkurują, jeśli chodzi o stawki depozytowe, a część portfela kredytowa jest oparta na stałych stopach bądź hedgowana — zaznaczał ekspert.
Pomaga także więcej obligacji skarbowych o wyższym oprocentowaniu - podkreślono.
W przeliczeniu na dzień kalendarzowy wynik odsetkowy sektora bankowego - mimo spadku stóp procentowych - trzyma się stosunkowo wysoko – wskazano dalej.
Aby odizolować wpływ zmiany wolumenów i warto śledzić marżę odsetkową netto (NIM, net interest margin). To stosunek wyniku odsetkowego za ostatnie 12 miesięcy do średnich aktywów odsetkowych w tym okresie. Z naszych szacunków wynika, że szczyt NIM przypadł na końcówkę 2024 r., gdy wskaźnik ten w polskim sektorze bankowym sięgnął 3,75 proc. Na koniec stycznia 2026 r. było to około 3,46 proc., czyli o 0,27 pkt proc. mniej niż rok temu.
— NIM obniża się i spodziewam się, że przy założeniu stabilnych stóp procentowych do końca roku jeszcze nieco spadnie, bo potrzeba czasu, aż niższe stawki WIBOR przełożą się na mniejsze oprocentowanie kredytów. Banki obniżały koszty finansowania, aby bronić marży i wyniku odsetkowego i choć pole do optymalizacji w tym zakresie jeszcze jest, to raczej nieduże i największy ruch pod względem cięć oprocentowania depozytów już został dokonany. Oddalająca się perspektywa obniżek stóp procentowych powoduje, że NIM w tym roku prawdopodobnie nie spadnie tak, jak oczekiwano tego, gdy zakładano kontynuację cięć — mówił Łukasz Jańczak.
Wyjaśniał, że w obronie marży i wyniku odsetkowego hedging działa w ten sposób, że jego negatywny wpływ w ostatnich kwartałach maleje i nadal będzie się zmniejszać (o wpływie hedgingu na wyniki banków pisaliśmy m.in. w tym tekście). — W pewnym momencie wynik z tytułu hedgingu może się okazać nawet dodatni, bo z biegiem czasu wygasają najstarsze transakcje tego typu, zawierane przy niższych stopach procentowych. Banki w ostatnich latach wykorzystały wysokie stopy procentowe do zawierania nowego hedgingu przy wyższych stopach, więc w najbliższych paru latach powinny być dobrze zabezpieczone przed spadkiem kosztu pieniądza.
Marża odsetkowa netto (NIM) banków spada już od kilku miesięcy wskutek cięć stóp procentowych – napisano.
Co więc dalej z wynikiem odsetkowym? — Spodziewałbym się jednak spadku tego rezultatu — niższe stopy prędzej czy później znajdą większe odzwierciedlenie w wyniku z tej pozycji. Nie spodziewam się dużego wzrostu akcji kredytowej, a jeśli już, będzie to dotyczyło segmentów o niskich marżach, taki jak np. pożyczki pod duże inwestycje infrastrukturalne o które "bije" się każdy bank — oceniał w podsumowaniu Marcin Materna. (jmk)
Foto: Pixabay.com
Źródło: Businessinsider.com.pl
Wyniki polskich banków zaskakują
