Tegoroczną laureatką Pokojowej Nagrody Nobla za działania na rzecz promowania pokoju oraz przestrzegania prawa międzynarodowego została Navanethem „Navi” Pillay — podał serwis CEO.com.pl.
Decyzja Norweskiego Komitetu Noblowskiego o przyznaniu Pokojowej Nagrody Nobla w 2026 roku Navanethem „Navi” Pillay wywołała dyskusję na temat znaczenia prawa międzynarodowego, ochrony praw człowieka oraz przyszłości światowego porządku opartego na wspólnych zasadach. Wyróżnienie południowoafrykańskiej prawniczki, która przez dziesięciolecia angażowała się w walkę z dyskryminacją, ściganie zbrodni międzynarodowych i działalność na rzecz praw człowieka, jest interpretowane nie tylko jako uznanie jej dorobku, ale również jako ważny sygnał polityczny — podkreślono.
Wybór laureatki nabiera szczególnego znaczenia w czasie narastających napięć geopolitycznych, konfliktów zbrojnych oraz coraz częstszego kwestionowania roli instytucji międzynarodowych. Czy tegoroczna nagroda stanowi próbę wzmocnienia autorytetu prawa międzynarodowego? Jakie przesłanie Komitet Noblowski kieruje do światowych przywódców i czy wyróżnienie może wpłynąć na debatę o przyszłości globalnego ładu?
Na te pytania odpowiedzieli ekspertki i eksperci Uniwersytetu Warszawskiego, którzy w ramach centrum informacyjnego Tygodnia Noblowskiego Centrum Współpracy i Dialogu UW komentują tegoroczny werdykt. W swoich wypowiedziach zwracają uwagę zarówno na symboliczne i polityczne znaczenie decyzji, jak i na wyzwania, przed którymi stoi współczesny świat.
Komentarze ekspertek i ekspertów centrum informacyjnego Tygodnia Noblowskiego Centrum Współpracy i Dialogu UW:
– Ta Nagroda Nobla przywróciła sens mojej pracy. Na co dzień zajmuję się stosunkami międzynarodowymi i od dłuższego czasu obserwuję intensywne dyskusje dotyczące porządku międzynarodowego opartego na prawie międzynarodowym oraz pytania o to, czy taki model wciąż ma rację bytu. W moim przekonaniu Komitet Noblowski, wybierając tegoroczną laureatkę, wysłał bardzo wyraźny sygnał, a właściwie komunikat skierowany do prezydenta Donalda Trumpa. Wyróżniona została bowiem osoba zajmująca się prawem międzynarodowym i ochroną praw człowieka, która działała również w instytucjach międzynarodowych, takich jak Międzynarodowy Trybunał Karny czy Organizacja Narodów Zjednoczonych. Są to organizacje, wobec których prezydent Trump i Stany Zjednoczone pozostają krytyczne lub z którymi pozostają w sporze. Tegoroczna laureatka łączy więc wiele istotnych wątków związanych z funkcjonowaniem współczesnego porządku międzynarodowego. Uważam, że jej wybór był bardzo odważną decyzją, ponieważ wskazanie właśnie takiej osoby musi wiązać się z intensywną debatą, a także próbami podważania i dyskredytowania jej działalności. Spodziewam się, że ten aspekt będzie mocno podkreślany w publicznej dyskusji. W mojej ocenie tegoroczny wybór laureatki Pokojowej Nagrody Nobla stanowi powrót do klasycznego rozumienia tej nagrody — stwierdziła dr Justyna Nakonieczna-Bartosiewicz, Katedra Metodologii Badań nad Polityką, Wydział Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UW
– Tegoroczny wybór jest wyjątkowo wyrazisty i jednoznaczny. Żyjemy w rzeczywistości, w której dezinformacja staje się coraz większym wyzwaniem, a natłok różnych przekazów i punktów widzenia sprawia, że coraz trudniej odróżnić prawdę od fałszu. W tym kontekście Komitet Noblowski zdecydował się wyróżnić osobę, która może stać się ważnym symbolem wartości, jakie chce dziś wzmacniać i promować. Tegoroczna laureatka Pokojowej Nagrody Nobla łączy w swojej działalności wiele istotnych obszarów. Jest kobietą, angażuje się w działania na rzecz przeciwdziałania przemocy seksualnej, a jednocześnie od lat związana jest z prawem międzynarodowym. W tym wyborze zawartych jest wiele sygnałów wysyłanych do świata. To bardzo wyraźny i symboliczny przekaz pokazujący, jakie wartości i działania Komitet Noblowski chce dziś szczególnie wzmacniać — zaznaczył prof. dr hab. Marcin Zajenkowski, Katedra Psychometrii i Diagnozy Psychologicznej, Wydział Psychologii UW.
– Moją uwagę w uzasadnieniu przyznania nagrody dla Navi Pillay zwróciło wielokrotne podkreślanie znaczenia prawa międzynarodowego oraz jego roli w budowaniu możliwie najbardziej pokojowego świata. Od wielu lat żyjemy w rzeczywistości, w której coraz częściej kwestionowane są zarówno zasady porządku międzynarodowego, jak i ładu krajowego, a znaczenie prawa bywa marginalizowane. Coraz częściej obserwujemy również sytuacje, w których w polityce międzynarodowej decydującą rolę odgrywa przede wszystkim wola podmiotów dysponujących przewagą, czy to militarną, czy innego rodzaju. Jednocześnie mamy do czynienia z odsuwaniem na dalszy plan lub wręcz ignorowaniem fundamentalnych zasad, które stanowią podstawę relacji między ludźmi i narodami. Mam wrażenie, że tegoroczna Pokojowa Nagroda Nobla jest próbą przypomnienia całemu światu, że świat pozbawiony zasad staje się światem konfliktu każdego z każdym. To również przypomnienie, że zasady potrzebują obrońców i obrończyń, osób bezkompromisowych, które potrafią jasno wskazywać granice przyzwoitości — wskazał prof. dr hab. Paweł Łuków, Zakład Etyki, Wydział Filozofii UW
– Pomyliłem się w swoich przewidywaniach, ponieważ zakładałem, że tegoroczna Nagroda Nobla nie zostanie przyznana za konkretne osiągnięcia. Tymczasem wyróżnienie trafiło do osoby, której dorobek jest uznany, mierzalny i rozpoznawalny na świecie. Z drugiej strony tegoroczna nagroda jest również wyraźnym wezwaniem do powrotu do pewnych wzorców i idei z przeszłości, które chcielibyśmy widzieć we współczesnej rzeczywistości. Z tego punktu widzenia jest to nagroda w pewnym sensie „niedzisiejsza”, co ma zarówno pozytywny, jak i negatywny wymiar. Pozytywny dlatego, że przypomina o ideałach, które są ważne i które chcielibyśmy realizować. Negatywny natomiast dlatego, że w mniejszym stopniu odnosi się do narastających problemów, mających również bardzo materialny wymiar, takich jak choćby dostęp do wody czy inne wyzwania, które będą kształtować naszą przyszłą rzeczywistość. Oczywiście warto, abyśmy w obliczu tych wyzwań kierowali się podstawowymi zasadami i wartościami. Jednocześnie trzeba pamiętać, że jeśli nie będziemy skutecznie odpowiadać na fundamentalne problemy, coraz trudniej będzie nam postępować zgodnie z tymi zasadami – podał prof. dr hab. Szymon Malinowski, Instytut Geofizyki, Wydział Fizyki UW. (jmk)
Foto: Pixabay.com
Źródło: CEO.com.pl
