Jeśli rządzący nie porozumieją się w sprawie składki zdrowotnej na 2026 r., to konsekwencje poniosą przedsiębiorcy. W praktyce składka dla tych o najmniejszych dochodach wzrośnie, a dodatkowo mogą pojawić się problemy z jej rozliczaniem. Przedsiębiorcy na skali PIT i liniowym PIT, czyli większość, zapłacą składkę nie od 75 proc. wysokości minimalnego wynagrodzenia, ale od 100 proc. Oto co musi się zmienić od 2026 r. i dlaczego Sejm powinien się pospieszyć – wskazał serwis Businessinsider.com.pl.
Trzecie czytanie, czyli finalne głosowanie nad projektem ustawy obniżającej składkę zdrowotną, zaplanowano na piątek. Niewykluczone jednak, że politycy porozumieją się w tej sprawie dopiero po wyborach. Na razie mamy powtórkę z zeszłego roku. Fiaskiem zakończył się pierwszy projekt ogłoszony na wiosnę 2024 r. przez ministra finansów i minister zdrowia. W efekcie udało się zmienić jedynie przepisy na 2025 r. (chodzi o składkę zdrowotną od środków trwałych oraz minimalną składkę dla przedsiębiorców na skali PIT i liniowym PIT). Problem zmian w składce od 2026 r. Pozostał – napisano w informacji.
Projekt w tej sprawie (nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, druk nr 838) rząd przyjął na jesieni 2024 r. Jest on już po drugim czytaniu w Sejmie, ale swoje poparcie dla niego wycofała w marcu br. Lewica, a i minister zdrowia Izabela Leszczyna informowała, że nie zgodzi się na niższe wpływy do NFZ. A taki miałby być efekt zmian. W efekcie projekt spadł z harmonogramu ostatniego posiedzenia Sejmu, ale znowu się pojawił. Sejm ma się nim zająć w piątek 4 kwietnia, i to już rano – wskazano.
A jak mówiła Izabela Leśniewska, doradca podatkowy w Alo-2, jeśli rządzący nie chcą pogarszać sytuacji przedsiębiorców od 2026 r., to muszą wprowadzić pewne minimum zmian – zaznaczono.
Przedsiębiorcy oczekują korzystnych zmian w składce zdrowotnej, tym bardziej że obiecywali je przedstawiciele obecnej koalicji rządzącej. Jak mówi Izabela Leśniewska, jeśli projekt zostałby zamrożony, to i tak od 2026 r. zmieni się podstawa składki zdrowotnej - podano.
Od 1 stycznia 2025 r. obniżona została bowiem minimalna podstawa składki zdrowotnej do poziomu 75 proc. pensji minimalnej (która wynosi 4666 zł). Zmiana dotyczy przedsiębiorców rozliczających się według skali PIT, liniowego PIT i według karty podatkowej. W efekcie, jak policzyli eksperci, zmiana to oszczędność dla przedsiębiorcy w wysokości ok. 100 zł miesięcznie - wyliczono.
Jeśli nic się w ustawie nie zmieni, to oznaczałoby to, że od 2026 r. składka będzie liczona od 100 proc. pensji minimalnej, co oznaczałoby wzrost minimalnej składki dla najmniejszych przedsiębiorców (o ok. 100 zł miesięcznie). Jedynie dla ryczałtowców nic by się nie zmieniło – zaznaczono w wyjaśnieniu.
Jak mówiła Izabela Leśniewska, w projekcie jest jednak kilka zmian, które mają uprościć rozliczenia składki zdrowotnej, a których strona społeczna domagała się od 2021 r., czyli od czterech lat. W tym zakresie projekt jest korzystny dla przedsiębiorców - podkreślono.
W praktyce jednak chodzi o dalej idące zmiany, częściowo korzystne, a częściowo niekorzystne - wskazano.
Projekt nowelizacji zakłada bowiem, że przedsiębiorcy na liniowym PIT i ryczałtowcy nie będą mogli zapłaconej składki zdrowotnej ani zaliczyć do kosztów podatkowych, ani odliczyć od dochodu/przychodu. Obecnie osoby na liniowym PIT mogą składkę częściowo odliczać (od podstawy opodatkowania) lub zaliczać do kosztów uzyskania, ale tylko do wysokości limitu (w 2025 r. wynosi on 12,9 tys. zł). Z kolei ryczałtowcy mogą 50 proc. zapłaconych składek zdrowotnych odliczyć od przychodu – czytamy w wyjaśnieniu.
Brak możliwości odliczenia składki lub zaliczenia jej do kosztów mają równoważyć inne modyfikacje. Przypomniano, że dla przedsiębiorców rozliczających się według skali PIT i liniowego PIT rząd zaproponował od 2026 r.:
— 9 proc. składki od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia dla przedsiębiorców osiągających w danym miesiącu dochód do wysokości 1,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia oraz
— dodatkową składkę w wysokości 4,9 proc. od nadwyżki (narastająco od początku roku) ponad 1,5-krotność przeciętnego wynagrodzenia, w przypadku przedsiębiorców, których dochód przekroczy próg 1,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia z czwartego kwartału poprzedniego roku.
Z kolei dla przedsiębiorców na ryczałcie w projekcie przewidziano:
— stałą składkę, która będzie wynosić 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia — w przypadku przedsiębiorców osiągających w danym miesiącu przychód do wysokości trzykrotności przeciętnego wynagrodzenia oraz
— dodatkową składkę w wysokości 3,5 proc. od nadwyżki (narastająco od początku roku) ponad trzykrotność przeciętnego wynagrodzenia — w przypadku przedsiębiorców, których przychody przekroczą próg trzykrotności przeciętnego wynagrodzenia.
ZUS na wdrożenie zmian w systemie rozliczeń składki zdrowotnej potrzebuje od sześciu do dziewięciu miesięcy. Z kolei przedsiębiorcy – jak przypomniała Izabela Leśniewska – oczekują półrocznego vacatio legis. To jest główny powód, dla którego rząd musi się spieszyć, jeśli chce wprowadzić zmiany od 1 stycznia 2026 r. - zaznaczono.
Izabela Leśniewska przypomniała, że wakacje składkowe od ZUS zostały uchwalone w maju 2024 r., a po nieco ponad pół roku okazało się, że system jest niedopracowany. Przedsiębiorcy mieli bowiem problemy z uzyskaniem informacji o uzyskaniu wakacji składkowych za grudzień 2024 r. i styczeń 2025 r., a w efekcie nie wiedzieli, czy za dany miesiąc mają ulgę, czy powinni zapłacić składki.
— To pokazuje, jakie są problemy z systemem ZUS, jeśli zakład nie dostanie tych dziewięciu miesięcy — mówiła ekspertka.
Problem w tym, że dziś już wiadomo, że ZUS nie dostanie tych dziewięciu miesięcy, bo gdyby tak było, to zmiany już powinny być opublikowane w Dzienniku Ustaw – podkreślono w podsumowaniu. (jmk)
Foto: Pixabay.com //
Źródło: Businessinsider.com.pl
Przedsiębiorcy chcą niższej składki zdrowotnej
